poniedziałek, 13 lutego 2012

Jest w czym wybierać czyli strój na spacer :)

   Czekaliśmy na zimę, narzekaliśmy, że nie ma śniegu, że błoto pod butami, że Gwiazdka nie biała, że tyle czapek zrobionych, że nie potrzebnie, że nie ma niskich temperatur, że czapki w kąt pójdą. 

  A jak już pomarudzilismy i przywołaliśmy zimę, to narzekamy, że zimno, że strach nos wystawić, żeby go nie odmroziło.
  Wbrew więc wszystkiemu trzeba wyjść i chociaż czapkę światu pokazać, że zrobiona, że się przydała, że nie takie zimno straszne, że dwadzieścia kresek na minusie to nie koniec świata. I tym oto sposobem wychyliłam nos z domu i okazało się, że mimo bardzo niskich temperatur było przyjemnie, co zapewne zawdzięczam ciepłym promieniom słońca. 

  Czapek troszkę naprodukowałam, niektóre zmieniły właściciela, najchętniej chodzę w fioletowym berecie (zajrzyj tutaj a ujrzysz moją letnią opaleniznę, po której nie ma już śladu), a to z jednej przyczyny, zawsze leży na półce pod ręką. Kiedy się śpieszę łapię więc to co mi się rzuci w oczy. Mimo częstego uzytkowania trzyma się dobrze. To jedna z wielu zalet rzeczy robionych na drutach, robisz raz a masz na lata. Pamiętam, że każdej zimy zużywałam trzy pary rękawiczek kupionych w sklepie. Teraz mam jedna ulubioną, dwuletnią, zieloną (widoczną na zdjęciu), która jest nie do zdarcia. Fakt mechaci się, ale to jedyna wada. Rękawiczki nie mają żadnych dziur i nie przecierają się, a sa eksploatowane intensywnie. 


  Mój wzrok przyzwyczaił się już do czapki neonki (zajrzyj tutaj), ale przyznaję, że jak to sie popularnie mówi "daje po oczach", zawsze kiedy wyciągam ją z szafki,  mam nadzieję, że czapka przestanie świecić. 
  Z oczywistych względów nie noszę nauszników (zajrzyj tutaj). A na spacer w towarzystwie ogromnego sopla lodu, wybrałam cieplutkie futerko  (zajrzyj tutaj). Uwielbiam tą czapę, chociaż przypominam Tatara z Ogniem i mieczem








29 komentarze:

  1. Świetne zdjęcia,super ta czapka z futerkiem.Mam też takie futerko tylko nie wiem jak go przyszyć!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z futerkiem też miałam problem, kilka razy odpruwałam i przyszywałam ponownie. Musisz stosować metodę prób i błędów to jedyny sposób, który się sprawdził w moim przypadku.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Różowe - moje marzenie - spełnione.

      Usuń
  3. A jednak warto było się dobrze przygotować na zimę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto, ale tęsknię już za wiosną :)

      Usuń
  4. Śliczne zdjęcia. Czapki też ofkors. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czapka to najtrudniejsza rzecz jaką robiłam na drutach.

      Usuń
  5. No proszę, pięknie się komponujesz w ten cudny, mroźny dzień:)
    Przestałam się przejmowac jak coś wygląda - hmmm starzeję, się chyba - ważne aby w tyłeczek i główkę ciepło było:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie starzejesz się ;) kobiety nigdy się nie starzeją, a jedynie zmieniają na lepsze :)

      Usuń
  6. WYGLĄDASZ JAK TAKI MAŁY BOBAS opatulony od stóp do głów!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też się czułam tego dnia :)

      Usuń
  7. Śliczny reportaż zimowy.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nadal mroźno i zima nie odpuszcza.

      Usuń
  8. Wspaniałe czapki.Bardzo fajna sesja:))))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie wolę robić zdjęcia na zewnatrz niż w pomieszczeniach.

      Usuń
  9. Witam!
    Jako stała dziergaczka rękawiczek - poleć proszę dobrą włóczkę, nadającą się na te wyroby.
    Ja ostatnio dziergałam z Himalaya Efsun oraz YarArt Shetland. Włóczki świetne, ale pełniąc rolę rękawiczek - strasznie się mechacą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje rękawiczki też się mechacą, ale można się pozbyć niepotrzebnych kłaczków z nich przy użyciu starej maszynki do golenia.

      Usuń
  10. Witaj Kokotku!!! Może już teraz będzie wszystko dobrze z tym blogerem:) Sesja zdjęciowa rewelacyjna, ale mieliście fajne pomysły:) z soplem super:) czapy możesz zmieniać co godzinę:))) wszystkie piękne!!! Pozdrawiam i miłego jutrzejszego dnia życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musi być dobrze, bo się strasznie stęskniłam i cieszę się, że do nas powróciłaś :):):)

      Usuń
  11. W takiej czapie żaden mróz nie straszny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. no i czapki dobrze, ze są :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ale podobno ma być już cieplej.

      Usuń
  13. Genialna jest ta czapka. Ja nie znoszę czapek, są okropne. jak nie muszę, to nie wychodzę z domu w taką pogodę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nienawidzę czapek. przy takiej pogodzie nie wychodzę, jeśli nie jest to konieczne... Brr...
    Ale twoja czapka jest bardzo ładna. Ja jeszcze nie trafiłam na tę jedyną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię czapki ze wzgledu na ich ciepło. Ale pamietam zimy bez czapek, teraz ciężko mi sobie wyobrazić, że biegam z gołą głową na takim mrozie.

      Usuń
  15. Bardzo mi się podoba czapa i nausznik z futerkiem. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myśle, że teraz, gdy zima mineła, spokojnie moge chodzić w nausznikach :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Follow by Email