środa, 13 czerwca 2012

Ile osób tyle nazw - wzór patentowy

WZÓR PATENTOWY W MOIM OBIEKTYWIE

WZÓR PATENTOWY


  Moja najnowsza czapka (zajrzyj tutaj) jest wykonana wzorem patentowym/ściegiem patentowym/ ściągaczem patentowym/ wzorem angielskim (niepotrzebne skreślić). Istnieją dwa sposoby jego wykonywania. Dziś przedstawię Wam ten z którego sama korzystam. Na wstępie jednak kilka uwag na temat wzoru patentowego:
  • Splot ściegu jest luźny i nie nadaje się na ściągacze do czapek i rękawiczek.
  • Wzór jest  włóczkożerny,  włóczki szybko ubywa, a robótki przybywa powoli. 
  • Ścieg tworzy wrażenie puszystości.

JAK WYKONAĆ WZÓR PATENTOWY






Robótki zrobione wzorem patentowym:
Włóczkożerna czapka (zajrzyj tutaj).
"WARKOCZOWY PATENT" czyli jak stworzyć czapkęi recenzja na moim blogu (zajrzyj tutaj)


Poncho Kokotka - warkoczowa plisa wzorem patentowym



23 komentarze:

  1. A ja nie wiedziałam, że wzór patentowy i wzór angielski to jedno i to samo ;-)
    No to teraz już wiem!
    Szczerze mówiąc to nie zadałam sobie trudu, żeby to rozgryźć. Te nazwy mnie odstraszały. Wydawało mi się, że to za skomplikowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wszystko przychodzi czas. Mnie kiedyś odstraszały wzory wrabiane, a teraz szaleje za nimi.

      Usuń
  2. Dziergam w ten sam sposób :) Odkąd pamiętam ten wzor mnie przerażał. Trafiałam zawsze na takie opisy, że niczego z nich nie rozumiałam. W koncu trafiłam u Truscaveczki na hasło 'oczko prawe piętro niżej' i zaskoczyło. Pierwszy szalik tym wzorem machnęłam dopiero zeszłej zimy, ale od tego czasu powstały już trzy kolejne. Mam tylko jedno spostrzeżenie - w przypadku szalików lepiej robić węższe a dłuższe. Swój pierwszy szalokomin przekombinowałam. Przez to, że jest za szeroki dziwnie się układa. Za długi do zamotania na dwa razy, a na trzy chyba bym się udusila. Do sprucia się niestety nie nadaje, bo chcialam wyrobić resztki i zmienialam kolor co kilka rzędów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie straszył mnie ten wzór latami. Szczególnie przerażały mnie duże ilości narzutów, które zazwyczaj znajdują się w opisie wzoru. Sposób wykonywania tego splotu, pokazywała mi pewna dziewiarka, ale nawet to nie pomogło. Oświeciło mnie, kiedy robiłam moje poncho. Tam pierwszy raz zrozumiałam, jak prosty jest to wzór.

      Usuń
  3. Jeden z moich ulubionych wzorów,dzianina wychodzi fajnie mięsista:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak. Na szaliki nadaje się idealnie.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Zachęcam, wzór jest prosty, ale efektowny.

      Usuń
  5. jako totalny laik, jeśli chodzi o druty, muszę powiedzieć, że nic nie rozumiem, natomiast jeśli chodzi o efekt końcowy, to jestem zauroczona, w szczególności tą "warkoczową" czapką

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta czapka to też moja faworytka :):):)Moje najbliższe prace będą poświęcone wzorowi patentowemu.

      Usuń
  6. Oj chyba nawet mnie (sznurkowej a nie włóczkowej)przyda się ten wspaniały kursik.Piękne te Twoje prace.Nieustająco się nimi zachwycam.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kursy również mnie pomagają. Lubię do nich powracać i odkrywać na nowo.

      Usuń
  7. no to jestem jka zawsze w czarnej...:)
    ehh trza posiedziec i mózg rozruszac, dziekuje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:*

    OdpowiedzUsuń
  8. Wreszcie wiem o co chodzi z tym patentowym wzorem... Dla mnie to było zawsze "oczko niżej".. Dlatego każdy ścieg "patentowy" czy "angielski" omijałam z daleka, bo nie wiedziałam o co chodzi...
    Powinna powstać krajowa organizacja ujednolicająca nazewnictwo i techniki drutowania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo długo omijałam ten ścieg, zawsze kojarzył mi się z narzutami i mozolną pracą. Całe szczęście pokochałam ten ścieg i często go stosuję. Brakuje w polskim internecie kompedium wiedzy o robótkach na drutach. Dlatego ja często zaglądam na zagraniczne strony :):):)

      Usuń
  9. Twoje rękodzieła są wspaniałe , właśnie udziergałam sobie czapkę i szal patentowym wzorem jest super ,dzięki za tę stronę "eksperymenty z drutami". Teraz zabieram się za czapkę z nausznikami dla córci,myślę że również wyjdzie super.Nie bardzo umiem robić na drutach ale z Twoimi wzorami i "przepisami" daję radę dzięki ,jesteś naprawdę bardzo zdolna i kreatywna.Serdecznie dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie się cieszę, że instrukcje się przydają :) W takim razie będę je tworzyć nadal :) Pozdrawiam i życzę sukcesów w dzierganiu :)

      Usuń
  10. a ja nie wbijam niżej a narzucam.
    no i jak w jednym rzędzie się robi patentowo a w drugim normalnie to to jest ścieg półpatentowy. i właśnie wisi mi na drutach półpatentowy zaczyn na komin z himalayi-padisah. tej zielonej. potem zrobi się beret.
    półpatent jest nieco mniej zbity i dwustronny - "lewa strona" wygląda też ciekawie i można zdecydować czy nie stanie się "prawą" ;)
    fajne czapki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też trochę dziergam. Przyznam, że nigdy nie słyszałam o wzorze patentowym, ale jak przewertowałam Twojego bloga to dowiedziałam się rzeczy nieziemskich. Właśnie robię próbkę tego wzoru. Nie wiem czy dobrze zrozumiałam... oczka prawe patentowe i lewe zwykłe przerabia się po obu stronach robótki tak samo czy po lewej normalnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze zrozumiałaś :) Z każdej strony przerabiamy tak samo.

      Usuń
  13. Uwielbiam wzór patentowy:)
    Masz rację ,Kokotku ,jak już się go pozna to trudno o nim zapomnieć.
    Na przednówku wydziergałam mężowi czapkę tym wzorem,na kolejną zimę przyda się :)
    Przyznam się,że zaczęłam tu zimą zaglądać i zaglądam często,cieszę się,że tak fajna ,młoda dziewczyna dzierga:)
    Pozdrawiam ciepło z Kujaw.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blogging tips