piątek, 7 lutego 2020

Poduszka - wzór francuski


ŚCIEG FRANCUSKI (ZWANY RÓWNIEŻ KARBOWANYM)

  Znalazł zastosowanie w szalikach, czapkach, rękawiczkach. Jest prosty w wykonaniu a jednocześnie efektowny. Jego wykonanie zajmuje więcej czasu niż np. ściegu dżersejowego prawego lub lewego. We wzorze tym zarówno na stronie prawej jak i lewej wykonujemy oczka prawe.  Przez to własnie robótka nam się kurczy. W jednym z wpisów wspomniałam, że ważne, aby w przypadku tego wzoru pilnować naprężenia nitki, ponieważ nierówności w tym wzorze są łatwo zauważalne. 

PORADY DZIEWIAREK (jeszcze nie testowałam)

Na lewej stronie robótki należy używać drutów o pół rozmiaru mniejsze. Niweluje to nierówności we wzorze :)


JAK WYKONAĆ PODUSZKĘ

 W tej poduszce połączyłam dwie nitki w rożnych odcieniach czerwieni (niestety zdjęcie tego nie oddaje).  Po wykonaniu próbki nabrałam odpowiednią liczbę oczek na druty i wykonałam prostokąt o rozmiarach pasujących do mojej poduszki. Każde oczko brzegowe przerabiałam, dzięki temu szycie przebiegło bezproblemowo. Nie wykonywałam żadnych dziurek na guziki. Wzór był na tyle przestrzenny, że zrezygnowałam z tego zabiegu. Po przyszyciu guzików przeciągnęłam je przez wolne przestrzenie we wzorze. 
  

niedziela, 26 stycznia 2020

Rękawiczki z jednym palcem

Tak wiele pomysłów... 

  Rękawiczki należą do moich ulubionych robótek na drutach. Wśród tych, które zrobiłam do tej pory były ozdobione wzorami norweskimi, warkoczami, bąbelkami. Przerabiałam je z szalików, swetrów, czapek, a moje pierwsze rękawiczki powstały z oczek przekręcanych (przyznam, że nie był to zamierzony efekt).
  Dlaczego rękawiczki należą do moich ulubionych robótek? Jednym z wielu powodów jest szybkość ich wykonania. Przy dobrej organizacji czasu potrafię wykonać je w ciągu jednego dnia, przy złej praca przeciąga się do tygodni (do takiej robótki już ciężko powrócić). Mimo że praca przy rękawiczkach wymaga użycia kilku drutów, technika ta nie jest trudna do opanowania. Pozwala to unikać szycia, a jak dla mnie jest to cudowne rozwiązanie. 
   Ściągacz robiony w okrążeniach zawsze wygląda estetycznie. W przypadku tych rękawiczek zdecydowałam się na krótki ściągacz, efektownie wygląda również ściągacz wywijany. Zastanawiałam się kiedyś nad zrobieniem rękawiczek pozbawionych ściągacza, jednak zdecydowanie zrezygnowałam z takiego rozwiązania. Moje rękawiczki ozdobiłam wzorem warkoczowym, który od lat należny do mich ulubionych. 
  Rękawiczki robię najczęściej na drutach 4 mm lub 4,5 mm. Decyduję się również na nitkę podwójną włóczki, dzięki czemu uzyskuję grupy splot. 
  Dziś zabieram się do kontynuowaniu pracy nad sweterkiem. Dzierganie przebiega bardzo wolno, ponieważ wybrałam cienką włóczkę i druty w małym rozmiarze. Musze więc uzbroić się w ogromne pokłady cierpliwości i nawet nie biorę pod uwagę możliwości prucia. Marzę już jednak o momencie w którym skończę ten pracochłonny projekt i będę mogła sięgnąć po szybszą robótkę.
  W tym roku postanowiłam skupić się na tworzeniu swetrów. Następny w kolejce będzie zapewne prosty bez zbędnych ozdobników, wykonany z cieplutkiej wełny. Już kusza mnie druty, aby nabrać oczka na ten nowy projekt. Powstrzymuje mnie jednak fakt, że mój czerwony sweterek miał być bazą, na podstawie której będę wykonywać kolejne. Czuję, że niebawem będę miała kilka niedokończonych projektów :).

Fragment rękawa

sobota, 11 stycznia 2020

Szydełkowy koszyk



   Nareszcie... skończyłam koszyk. Po wielu pruciach i zmianach koncepcji udało się i koszyk zaczął spełniać swoją funkcję czyli przechowuje nadwyżki włóczki, a jednocześnie jest elementem dekoracyjnym. Włóczka z której tworzyłam koszyk zawiera kilka kolorów, które w gotowej robótce powinny utworzyć paski. Bardzo chciałam, aby paski w koszyku były równe. Niestety ten rodzaj włóczki nie gwarantuje takiego efektu. Kolor kończył się w dowolnym momencie rzędu i tworzył wrażenie przypadkowości. Mimo wszystko dokończyłam ten zwariowany koszyk i bardzo szybko sprułam. 
 Postanowiłam, że aby osiągnąć zamierzony efekt będę musiała ciąć włóczkę. Nie było to rozwiązanie idealne, ponieważ czułam, że dewastuję swój materiał. Musiałam jednak zdecydować się na taki krok. W momencie kończenia okrążenia i przy niewystarczającej ilości włóczki na kolejne, decydowałam się na zmianę koloru. Z tej całej przygody zostało mi kilka skrawków różnych kolorów. Wymagało to też wciągania większej ilości nitek, ale z tym się już pogodziłam.
 Podoba mi się zestawienie kolorów w tej włóczce, dzięki nim powstał wielobarwny, ale jednocześnie stonowany koszyk. 

Dane techniczne:
włóczka: Bernat Blanket 100 % polyester, 300 g/ 201 m
dno koszyka: szydełko 7 mm
pozostała część koszyka: szydełko 6 mm
wzór: słupki

Zanim powstał koszyk...
Pierwszą planowaną robótką z tej włóczki był mały dywanik. Wykonywałam go półsłupkami i kiedy był już prawie gotowy zdecydowałam, że nie podobają mi się w nim dwie rzeczy, a mianowicie wymiary i przypadkowe przechodzenie kolorów. Postanowiłam go spruć i stworzyć kolejny, ale większy dywanik. Kiedy moja włóczka przeistoczyła się już w motek, zapomniałam o dywaniku i zrobiłam koszyk. Czuję jednak, że gdzieś w moich zapasach drzemie włóczka, gotowa na ten niedokończony projekt. 


niedziela, 5 stycznia 2020

Opaska ...



  W Nowy Rok wchodzę z nadzieją i radością...
  Z nadzieją, bo liczę, że na stałe wrócę do blogowania. Odkryłam na nowo, jaką radość sprawia mi robienie na drutach. Jak inspirujące jest tworzenie nowych projektów oraz obserwowanie jak przez te lata zmienił się blogowy świat. Świat w którym ręcznie robione rzeczy wyszły z niszowych projektów do ogólnego użytku. Niestety stał się to też  świat przywłaszczania projektów, kreowania siebie na autora. Mimo wszystko miło jest mi gościć w tym świecie. Miło mi gościć Was na moim blogu.  
  Szukam tej jednej iskierki, która potrafi rozpalić ciemność, która przykuje uwagę i zapomni o mroku. Dlatego w ostatnich tygodniach więcej pruję niż tworzę. Odnajduję ścieżki dawno zasypane i uczę się na nowo. Przypominam sobie jak to jest otulić się sobą. Przeżywam cudowne chwile słuchając "Wondeful tonight".
 Wracając z tej krainy marzeń, nucąc w rzeczywistości, stworzyłam opaskę. 

Dane techniczne: 
- druty 6,5 mm
- włóczka WOOL AND THE GANG, 100% recycled wool, 80 m/ 100 g
- próbka - nie jest wymagana,
- użyte wzory: patentowy i półpatentowy
- ilość nabranych oczek: 17 (w tym 2 oczka brzegowe),

  Do wykonania opaski wybrałam wzór patentowy i półpatenowy (ten znajduje się na prawej stronie opaski). Po wykonaniu zamierzonej długości należy w dowolny sposób zszyć opaskę. 

sobota, 28 grudnia 2019

Czapka wzorem patentowym


  Czapka, którą widzicie na zdjęciu, już nie istnieje. Z rozpędu, przy jej wykonywaniu, popełniłam poważny błąd. Całą czapkę zrobiłam wzorem patentowym, a jak wiadomo, wzór ten nadaje czapce mięsistości. Luźna forma idealnie sprawdza się na czapki, jednak bez wzmocnienia ścigaczem, nie wróży to sukcesu. 
  W poprawionej wersji, czapka wygląda bardzo podobnie. Ściągacz zrobiłam jednak wzorem półpatentowym, dzięki czemu dobrze trzyma się i nie spada na oczy. Ponieważ włóczka jest bardzo gruba, czapka powstaje w tempie ekspresowym. Należy pamiętać, że wykonując czapkę ściegiem patentowym zużyjemy więcej włóczki niż wykonując taką samą czapkę np. wzorem ściągaczowym. Czapki przybywa nam też w wolniejszym tempie, ale efekt jest tego wart.
Dane techniczne:
- druty proste 6,5 mm,
- włóczka WOOL AND THE GANG, 100% recycle wool



Instagram




czwartek, 12 grudnia 2019

Choinka... już czas

   
  Moja choinka jest już prawie gotowa. Zapewne do ostatniej chwili będę dopieszczać jej szczegóły. Mam przy tym wszystkim wielką nadzieję, że ten czas nie pozbawi mnie nadziei na uzyskanie w końcu zadowalającego efektu. W tym roku wymarzyłam sobie wstążkę w czerwoną kratę. Udrapowałam ją wśród zielonych gałązek oprószonych śniegiem - idealnie kontrastujący duet. Nowym elementem na mojej choince są taborki z materiałem w kratkę. Pomysł na ich wykonanie zaczerpnęłam z tej strony. Skusiłam się również na wykonanie gwiazdek. Odpuściłam jednak pomysł na samodzielne wykonanie masy porcelanowej i zakupiłam gotową, szybkoschnącą. Ukończyłam również dywanik o którym wspominałam tutaj. Umieściłam go pod choinką. Jego brzegi momentami się wywijają, a z tego co udało mi się dowiedzieć to prawdopodobnie dodawałam za mało oczek :)


Wstążkę w kratkę udrapowałam razem z taśmą usztywniającą.


Tamborki o średnicy 16 cm. Użyłam zdecydowanie większych niż zalecane. Ponieważ do ich wypełnienia użyłam wstążki, która była za wąska, zszyłam ze sobą dwa fragmenty. Aby umocować materiał do obręczy zamiast kleju na gorąco użyłam taśmy dwustronnej. Elementem centralnym jest biała gwiazdka.


Gwiazdki z gotowej masy. Elementem ozdobnym są odciśnięte fragmenty innej gwiazdki, a dokładnie tej, która znajduje się w centralnej części tamborków.


Nie mogło zabraknąć lasek cukrowych.


 Mój pierwszy szydełkowy dywanik




środa, 11 grudnia 2019

Dekoracje Świąteczne - Kominek w zimowej odsłonie




    Święta zbliżają się wielkimi krokami nadszedł więc czas na szaleństwo i dekorowanie domu. Moje nieudane szydełkowe gwiazdki (pisałam o nich we wcześniejszym wpisie) przyozdobiły zieloną girlandę na kominku. Dzięki połączeniu zieleni z czerwienią wszelkie mankamenty, w tym przebarwienia zostały w znacznym stopniu przygaszone. 
  Czerwone gwiazdki czy też płatki śniegu, powstawały bardzo szybko (chodzi mi oczywiście o te mniejszych rozmiarów), jednak ich napinanie zakończyło się niepowodzeniem. O wiele bardziej zadowolona jestem z dużych płatków śniegu, wprawdzie były czasochłonne (każdą z nich tworzyłam godzinę), jednak są warte swojego efektu. Przyozdobiłam nimi minimalistyczne skarpety na kominku. 


    Stworzyłam również dwa świąteczne obrazki z wykorzystaniem wzorzystej bibuły papierowej, oraz elementów, które w przypadkowy sposób wpadły mi w ręce.