wtorek, 28 grudnia 2010

Myśląc o niebieskich migdałach...

    ... odganiam mroźną zimę. Nie wiem czy pogoda sprzyja działaniu i potyczkom z drutami, czy też raczej odwraca moje myśli od dziergania. Z jednej strony już mam kolejne plany i projekty w głowie, marzę o kolejnym szalu, o nowej torebce, prezencie dla mamy, dekoracji altany, a z drugiej strony ręcę sztywne od zimna marzą o zaszyciu się pod puchatą pierzynę. 
    







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz