środa, 5 stycznia 2011

Ognisty aniołek

   Nie jest może idealny, ale za to uśmiechnięty. Nie wyślę go na lifting twarzy ani powiększanie ust, ani na rekonstrukcję nosa. Jego ognista natura sama się obroni. 


  Aniołka można nazwać wielofunkcyjnym, ponieważ  zajmuje on nie tylko  zaszczytne miejsce na mojej półce, ale także dostosował się do warunków panujących w samochodzie, gdzie w trakcie jazdy kręci mistrzowskie piruety. Jest strażnikiem moich książek przed zjedzeniem je przez mole...przynajmniej mam taką nadzieję.


6 komentarzy:

  1. Śliczny aniołek , bardzo radosny i pozytywny

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniołek ma kolorki rozweselające te szarości wokół. Bardzo fajny blog. Spodobały mi się Twoje wyroby i radosne posty, poobserwuję sobie! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniołek optymista! FAJNY!!! Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarze na moim glogu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pokochałam robienie aniołków. Dziękuję za odwiedzanie mojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Niestety nie mam go już w swojej kolekcji :)

      Usuń