środa, 26 stycznia 2011

Podkładki

   Nawet z końcówek włóczek można wyczarować coś, co okaże się nie tylko zachwycające dla oka, ale i pożyteczne dla domu. Dziś w roli głównej podkładki pod kubki.

   
   Jako zapobiegawcza, prawie Włóczkowa Pani Domu, chciałam uniknąć "ozdabiania" ławy odciskami kubków. Rozwiązanie wydawało się tylko jedno: PODKŁADKI. 


    Początkowo postanowiłam kupić jakieś wyjątkowe filcowe lub oryginalne bambusowe podkładki, ale albo cena mi nie odpowiadała, albo jakość. Odłożyłam wieć poszukiwania. 

   
   Pewnego dnia sięgnęłam po książke Debbie Bliss "Modne swetry dla dzieci" i tam natrafiłam na motyw wiewiórki. Wtedy zaczął kiełkować we mnie pomysł.

  
   Pełna zapału zabrałam się do pracy. Oczywiście, jak to już bywa w moich planach, musiałam modyfikować moje pomysły. Początkowo chciałam umieścić tylko jedną wiewiórkę na głównej podkładce, ale dla nadania jej ładnego kształtu, dodałam drugą.

   
   Potem poszło już szybko. Kolory podkładek były dyktowane końcówki włóczek. Jedną z moich włóczkowych podkładek ozdobiłam dwoma listkami. 

   Co najważniejsze podkładki są funkcjonalne. Nie martwię się plamami na nich, łatwo można je usunąć. A ława przestała świecić kólkami.
   
POMYSŁ NA PREZENT





7 komentarzy:

  1. Wspaniałe podkładki.
    Ja tez własnie wykańczam resztki ,ale będzie to ocieplacz w paski :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam!
    Zapraszam po wyróżnienie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny pomysł!Pozdrawiam Anka-:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super te podkładki. Fajny pomysł. Kupione w sklepie tak nie cieszą. Twoje są oryginalne i nie powtarzalne

    OdpowiedzUsuń
  5. Agnieszka M. lubię wykańczać koncówki włóczek, tylko zawsze targa mną obawa czy mi tej końcówki wystarczy :)

    Anka, Aurelia, Wełniana Skarpetka, AiraArt miło mi, że moje pomysły podobają się.

    Eve-Jank wszystko co zrobi się własnręcznie sprawia radość. Chyba każda z Nas to przyzna.

    OdpowiedzUsuń