czwartek, 13 stycznia 2011

Prawie jak doniczka

   Co można, co należy, a co wypada zrobić na drutach z włóczki? 
   Tym razem pokusiłam się o zrobienie prawie doniczki. Podobno "prawie" robi wielką różnice, więc zmienię nazewnictwo i będę stosować określenie "osłonka". Teraz brzmi lepiej? Pytam chyba sama siebie. "A może ocieplacz?" - pyta moje drugie ja. Ale kto robi ocieplacze na doniczki? 

   Chyba pozostanę z tym dylematem. Mój nowy pomysł został zrealizowany i pozbawiony prawa głosu, nie może więc zaprotestować przeciw nazwie, którą mu nadałam. A może gdyby mógł były "za". Pełno pytań i żadnych odpowiedzi. Nie będę już patrzeć w przeszłość i zastanawiać się co by było, gbyby. Gdybając o przeszłości nie stworzę nic nowego. Więc będąc w ogniu pytań obiecuję stworzyć jeszcze kilka "prawie doniczek", a może "osłonek", a może lepiej "ocieplaczy".

     

 Włóczkowa doniczka z różkami

 Guziki rudzielce


5 komentarzy:

  1. Bardzo fajnie to wygląda. Mnie to wcale nie dziwi, bo ja już różne rzeczy robiłam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny ten ocieplacz, bo ma takie cieplutkie kolorki! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Można by rzec, drogie Panie, z włóczką mogę wszystko. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie ubrałaś doniczką. Cudny aniołek.

    OdpowiedzUsuń