czwartek, 13 stycznia 2011

Zielono mi

   Nareszcie powstały, tak o nich marzyłam, a jednak ciągle napotykałam przeszkody. Przy pierwszym podejściu wybrany przeze mnie motyw warkoczowy tak zwężył rękawiczkę, że chyba tylko Calineczka zmieściłaby swoją dłoń... nastąpiło prucie. Przy drugim podejściu, źle rozliczyłam oczka na palce, w konsekwencji palec środkowy był dziwnie przekrzywiony, a kciuk był tak szeroki, że chyba jedynie Yeti (jeśli istnieje) byłby zadowolony... nastąpiło ponowne prucie.
   Trzecie podejście utwierdziło mnie w przekonaniu, że nie można się poddawać. Tym razem wszystko się udało, wybrałam dobry wzor, odpowiednio rozliczyłam oczka na palce i teraz cieszę się moimi rękawiczkami.

   Jak to się u mnie już zdarzało włóczkę zakupiłam zupełnie w innym celu. Planowałam zrobić przestrzenny, włóczkowy model komórki zwierzęcej lub roślinnej, a włóczkę wykorzystać na stworzenie błony lub ściany komórkowej. Tak długo się do tego zabierałam i planowałam, aż model komórki został wyprzedzony przez rękawiczki. Mam nadzieję jednak, że kiedyś uda mi się zrealizować pierwotny pomysł.

   Pomysł na rękawiczki zaczerpnęłam z ksiazki "Dzierganie z koralikami" autorstwa Jane Davis. 


Literatura:
Davis J. 2004: Dzierganie z koralikami. 30 wzorów pięknych swetrów, szalików, czapek i rękawiczek. Klub Dla Ciebie, Warszawa: 90-93.
  

10 komentarzy:

  1. Piękne rękawiczki. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne są. Ja robiłam tylko takie z jednym palcem

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż żal, że tak mało czasu mogę poświęcić na dzierganie rękawiczek. Ale pomysł goni pomysł, może niebawem znów zasiądę do pięciu drutów :) Dziękuję za odwiedzanie mojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przecudne rękawiczki. Szkoda, że nie przepadam za 5 drutami. Gdybym wiedziała, że umiałabym podobne popełnić, to bym się z nimi zaprzyjaźniła.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne rękawiczki i tak ładnie zrobione...zazdroszczę Ci cierpliwości. Podobno ja też jestem cierpliwa, ale chyba jednak nie na tyle żeby zrobić coś takiego. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Terra ja też obawiałam się pięciu drutów, a teraz jedyne czego się obawiam, to tego, że mogę je pogubić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Guga mnie właśnie te druty uspokajają, a zakończenie z powodzeniem rękawiczek motywuje mnie do dalszej pracy. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. świetne są :)
    do trzech razy sztuka ;)
    pozdrawiam
    Aurelia ;-]

    OdpowiedzUsuń
  9. aureliamyszkaszara, dokładnie :)

    OdpowiedzUsuń