piątek, 11 marca 2011

Metamorfoza kurczaka i zakupy

   Mała zmiana, a duży efekt. Odwiedzając pasmanterię w celu zakupu włóczki zwróciłam uwagę na ruchome oczka i tak mi się spodobały, że zrobiłam małe zapasy. Podobno można je przyklejać, albo zamocować na szpilkach. Mój wielki kurczak ożył i podziwia teraz świat szeroko otwartymi oczami. 

  Ruchome oczy przydadzą mi się do mojego nowego projektu, ale o tym będzie innym razem. 

  Ostatnio zainwestowałam w włóczkę i gazetki o robótkach ręcznych. Pierwsza z zakupionych włóczek tak bardzo mi się podoba, że nie mogę się zdecydować na co ją przeznaczyć. Jednocześnie wiem, że ilość, którą dysponuję wystarczy na krótki  szalik, rękawiczki lub czapkę. 

   Z drugiej pary zakupionych włóczek ma powstać czapka worek na specjalne zamówienie. Możliwe, że wystarczy materiału na zrobienie rękawiczek.

    Wahałam się co do zakupu zestawu gazetek, ale kiedy przyszła już zapłacona paczka, nie mogłam się zdecydować w której z nich są ciekawsze pomysły :). Zakupy uznaję za udane i mam mocne postanowienie nic więcej nie kupować...chyba :)

7 komentarzy:

  1. Kurczak super się prezentuje! Zakupy wyszły nieliche, ale mam to samo i w pasmanterii zawsze wypatrzę coś, bez czego absolutnie nie mogę się obejść! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zakupy bardzo fajne. Ciekawa jestem jak będzie się prezentowała w wyrobie ta włóczka, z której nie wiadomo Ci jeszcze co powstanie, ma bardzo fajne kolorki. Tak, kurczak ożył, widzi świat :)))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. AiraArt, pasmanteria to skarbnica pomysłów i materiałów :)

    Guga, mam zamiar szybko się zdecydować, ale napewno będzie to trudna decyzja.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne zakupy. Kurczak słodki. Jakie ma fajne łapki

    OdpowiedzUsuń
  5. No kochana taki front prac przygotowany że tylko
    brać się do dziergania.Kurczaczek ładniusi.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurczaczek śliczny i zachęca do dziergania... pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Eve-jank, z łapkami miałam największe kłopoty, ale ostateczny efekt mnie zadawala.

    juta, już się nawet zabrałam za jedną robótkę. Nie będę jeszcze jednak wspominać cóż to takiego, bo znając życie, zanim osiągnę efekt ostateczny, kilka razy nastąpi sprucie :)

    IQ7, właśnie siedzi ze mną ten kurczak i dziwi się, dlaczego nie dziergam, tylko śledzę blogi :)

    OdpowiedzUsuń