Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2011

Włóczkożerna czapka

Czapka powstała na zamówienie Grotki.Do kompletu miały powstć jeszcze rękawiczki, ale czapka pochłonęła dwa motki włóczki (!!!), o czymGrotka jeszcze nie wie :)

Wytyczne Grotki:

* model czapki: worek,
* wymagany wzór: paski różowe i szare,
* kolor ściągacza: szary,
* dodatki: duży pompon,






Organizer na druty

Gdy przybywa drutów w kolekcji i koszyk nie wystarcza jako miejsce ich przechowywania, trzeba stworzyć miejsce, gdzie druty będą zawsze uporządkowane i łatwo dostępne. Do tej pory moje druty stały w szklanych, wysokich flakonach, niestety po tym jak moja ręka przeżyła bliskie spotkanie z ostrym i grubym szkłem, potłuczonego pojemnika, zdecydowałam się na zmiany.   W mojej kolekcji posiadam dwa organizery. W jednym przechowuję wszystkie druty, a w drugim druty, które aktualnie używam oraz długopisy, markery, nożyczki itp. Tym sposobem wszystko co jest mi potrzebne mam zawsze pod ręką.   Czy u Was też spadł dzisiaj duży śnieg??? Pozdrawiam i życzę Wam udanego weekendu :)

WSZYSTKO CZEGO POTRZEBUJESZ TO:



ZABIERAMY SIĘ DO PRACY









Szalik z kapturem - historia zmienionego projektu.

Spadł właśnie drugi śnieg, a ja zakończyłam zimową robótkę. Wzór znalazłam w wrześniowej Sandrze, ale pierwotny projekt został w wielu punktach zmieniony.  





PUNKT 1.
  W oryginalnym projekcie miał powstać szal długości 161 cm, z którego oczek należało wyrobić kaptur. Prawda, że proste? Proste, pod warunkiem, że po pierwsze ma się wystarczającą ilość włóczki (a nie mam), a po drugie nie zdecyduję się odbiec od głównego projektu (niemożliwe).

  Ponieważ moja włóczka pochodziła z prucia i  była to włóczka dwukolorowa, powstała w domowym zaciszu z  fioletu i czerni, pojawiła się obawa - jak się potem okazało słuszna - że po zrobieniu tak długiego szala, na kaptur zostaną pojedyncze nitki. I tak dumając i rozmyślając, zdecydowałam, że zrobię najpierw kaptur, na którym najbardziej mi zależało, a z pozostałej włóczki stworzę szalik.  




PUNKT 2.

  Szal, zrobiłam szal, krótki, bo mierzył zaledwie 96 cm. Powstało pytanie, co z tym fantem zrobić? Oryginalny projekt był niemożliwy do zrealizowania, bo …

Długa historia krótkiego szalika

Zaczęło się to pewnego piątkowego popołudnia, gdy natłok pomysłów odwrócił moją uwagę od dotychczasowej robótki i skierował myśli do kremowego szalika. Jak człowiek opętany porzuciłam dotychczasową pracę i niczym w amoku podążyłam do "dębowej szafy". Kto w tym momencie przechodził obok mnie, kto zadawał jakieś pytania, nie jestem w stanie odpowiedzieć,  w tej jednej chwili byłam pochłonięta niecnym i odrobinę ryzykownym planem.  

Powstał prawdziwy galimatias. Zaczęłam skrupulatnie mierzyć szalik, dokonywać przymiarek, zapisywać pomysły w tempie błyskawicy. W tym całym zamieszaniu, nadszedł czas podjęcia decyzji czy warto? Nie myślałam zbyt długo, obawiałam się, że im więcej czasu upłynie tym więcej nadciągnie burzowych chmur wątpliwości. Wykrzyknęłam w myślach głośne TAK !?! i zabrałam się do pracy.
KAPTUR - złóż na pół i zszyj 



ETAP I - SZYBKIE CIĘCIE
 Nożyczki poszły w ruch.  "Rozdarty" na dwie części szalik miał się stać częścią nowego pomysłu. Tym razem dałam so…

Siedem cudów DIY

Przedstawiam Wam listę siedmiu prawdziwych skarbów, które można samodzielnie stworzyć, przy odrobinie wysiłku, dobrych chęci i fantazji.
1. Naszyjnik ze starych bluzek. Mimo że, ostatnio można spotkać tego typu naszyjniki na każdym kroku, to ten jest naprawdę wyjątkowy i oryginalny. Połączenie różnych materiałów i kolorów nadaje całości niepowtarzalny charakter.

2. Do czego można wykorzystać agrafki? W dość nietypowym wydaniu znajdziecie je w tym naszyjniku. Jak dla mnie to świetna propozycja. Naszyjnik wygląda nowocześnie i zadziornie, a w razie, gdy będzie nam potrzebna agrafka, zawsze będziemy ją mieć pod ręką ;). Na stronie znajdziecie instrukcję KROK PO KROKU.

3. Jak ocalić starą koszulę od wyrzucenia? Zrób z niej naszyjnik. Na stronie znajdziecie instrukcję KROK PO KROKUjak z kołnierzyka, mankietów i łańcuchów stworzyć nowe akcesoria.

4.Powiało romantyzmem - połączenie kolorów nie pozwoli pozostać niezauważonym. Jeśli w swojej szafie znajdziesz zapomnianą apaszkę to możesz nadać j…

Torebka na złote, jesienne dni

Powstała z włóczki, która kiedyś tworzyła sweterek pochodzący z Zakopanego ( z lat 80. ubiegłego wieku ;)). Jak już wspominałam, nie mam cierpliwości do prucia włóczki, rozplątywania guzków i likwidowania szwów, dlatego cieszy mnie, że znajduję osobę, która z chęcią i cierpliwością robi to za mnie. Z tej samej włóczki, która stanowi znaczącą część moich zapasów, stworzyłam torebkę, o której pisałam w lutym.

  Ze  starej torebki, która należała do moich ulubionych, ale została nadszarpnięta przez ząb czasu, wykorzystałam rączki, podszewkę oraz zamki, z starego paska zrobiłam mocowanie dla rączek. Wykończenie torebki okazało się procesem dłuuugotrwałym i wymagającym cierpliwości oraz kilku podejść.


  Torebka została już przetestowana i mimo moich obaw nic z niej nie odpada ani nie wypada.