sobota, 14 kwietnia 2012

Moja przygoda z włóczkową lalą część I

Lalka na podstawie wzoru z książki Fiona McTague "Włóczkowe przytulanki"


1. W książce plecy i przód lalki są wykonywane oddzielnie, ja postanowiłam robić lalkę w całości, dlatego u mnie szew znajduje się z tyłu.

ZALETY WYKONYWANIA LALKI W CAŁOŚCI
zdecydowanie są takie


  Jeśli mamy małe ilości włóczki i nie jesteśmy pewni czy wystarczy jej na wykonanie wszystkich elementów, możemy w dowolnym momencie wprowadzić kolejną włóczkę, zachowując symetrię kolorów w przedniej i tylnej części. Np. gdybym wykonywała osobno przód i tył, to w pewnym momencie mogłoby się okazać, że przednia część lalki, a dokładnie noga ma różowe paski, a tylna fioletowe z powodu braku wcześniej wymienionego koloru. Oczywiście, jeśli zakupujemy włóczkę w pasmanterii, a nie korzystamy z ograniczonych zapasów nie musimy martwić się o brak materiału. Wtedy z łatwością możemy wykonać osobno przód i tył. Przyznam szczerze, że ja nudzę się, gdy muszę wykonywać seryjne elementy na drutach, dlatego też wykonywanie lalki w całości było dla mnie idealnym rozwiązaniem.

WADY WYKONYWANIA LALKI W CAŁOŚCI
niestety jest i czarna strona



Czasem można się rozpędzić i pilnując równoczesnego wykonywanie dwóch części popełnić najprostsze błędy. W moim przypadku największe błędy zrobiłam wykonując pięty. Po wykonaniu pierwszej pięty (prawa noga) z sukcesem, drugą pietę zrobiłam z przodu nogi. Dobrze, że się w odpowiednim momencie zorientowałam i nie zaczęłam robić palców, bo okazało by się, że prawa noga skierowana jest do przodu, a lewa do tyłu. I jak ta lalka miałaby chodzić?


2. Kolorystyka - z pierwotnej, zalecanej w książce, zostały tylko różowe paski na nogach. Zamiast bladoróżowej głowy i tułowia, mam wyrazisty róż na głowie i beż na tułowiu.


3. Lalka miała mieć 36 cm, ale moja ma ponad 50 cm. Przy mniejszych rozmiarach zabawek o wiele lepiej idzie mi praca przy ich wypychaniu. W tym przypadku dokładne wypchanie lalki zajęło mi godzinę.


4. Ponownie przy opisie wykonania pojawiły się przerzuty, ale z nimi się już oswoiłam.



5. Początkowo paski na nogach były w kolorze ciemnego brązu i różu, ale po wykonaniu 16 rządków stwierdziłam, że to nie jest to o czym marzę i mimo że, było mi szkoda wykonanej pracy, sprułam robótkę. Nie żałuję tej decyzji, bo jasny beż wygląda o wiele lepiej.





26 komentarzy:

  1. Fajna lala wychodzi, ciekawa jestem całości. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz pracuję nad rękami. Wykonuję je jednocześnie, bo jak już pisałam, nie lubię seryjnych robótek :)

      Usuń
  2. Super prezentuje się dolna część lalki :) Ja jestem zdecydowanie za robieniem zabawek w całości na okrągło, bez zbędnego zszywania. Coraz bardziej ciekawi mnie książka, z której robisz zabawki :) Więc się nad jej zakupem zaczęłam zastanawiać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im mniej szwów tym lepiej.

      Usuń
    2. Przyznać muszę, że ja popełniam robienie na okrągło na dwóch drutach. Więcej niż dwa to już tłum :)

      Usuń
    3. Na dwóch drutach na okrągło??? Zaciekawiłaś mnie niesamowicie. Muszę koniecznie wypróbować Twoją metodę.

      Usuń
  3. No nie wytrzymam :))Ta lalka ma nawet paluchy !Ciekawe co będzie dalej :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma paluszki, jeszcze nie są dokładnie zaznaczone, ale zostawiłam to sobie na później.

      Usuń
  4. Fajnie się zapowiada :) Ciekawa jestem głowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już czuję, że głowie będę musiała poświęcić dużo czasu. Szukam odpowiednich oczek i zastanawiam się nad fryzurą.

      Usuń
  5. Kokotku pięknie Ci wychodzi ta lalunia! Już bym chciała zobaczyć ją w całej okazałości, na pewno będzie super! Będzie w spodenkach czy jak na prawdziwa lalę przystało w sukieneczce? pozdrawiam cieplutko i miłej niedzieli Wam życzę:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie miała spódniczkę i sweterek :):):) a potem rozbuduję jej garderobę :):)

      Usuń
  6. Podoba mi się... kolorki super. I historia ciekawa, gdyby było wszystko gładko to nie miałaby ducha...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zawsze są jakieś górki i dołki :)

      Usuń
  7. Spora ta lalka będzie :) fajnie wychodzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzi baaaardzo duża. Troche mnie to martwi, bo potrzebuję dużo materiału na ubranka. Gdy będzie całkiem gotowa, zrobię zdjęcie porównawcze np. ze mną, żeby można było ocenić jej wielkość.

      Usuń
  8. Widzę, że obire się zakochałysmy w lalkach, ja w szytych a ty w dzianych:) pięknie Ci wychodzi. Czekam na ciag dalszy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że kiedy minęła zima i mam już zapas czapek, szalików, rękawiczek i torebek, to nabrałam ochotę na zrobienie włóczkowej lali. Chciałam ją wykonać trzy lata temu, ale zawsze coś stawało na przeszkodzie. Ale tym razem się nie poddam i będę dziergać do końca.

      Usuń
  9. Kokotu, zapraszam do mnie:))))

    OdpowiedzUsuń
  10. U lala ale będzie piękna lala, juz niemoge się doczekac az ją pokazesz w całości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziergam ją z dużą cierpliwością, rozmyślam teraz nad oczkami.

      Usuń
  11. Nieźle się zapowiada! Z niecierpliwością czekamy na zakończenie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz najtrudniejszy etap - buźka lalki.

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Oby finał nie był gorszy od startu.

      Usuń