środa, 18 lipca 2012

Włóczka od Gugi/Neli i nowa czapka

Witajcie

jakiś czas temu zostałam obdarowana przez Gugę/Nelę z bloga jadzidka.blogspot.com (ZAJRZYJ TUTAJ) kilkoma motkami włóczki. Całą uwagę skupiłam na włóczce PEONIA, której pojedyncza nitka jest bardzo cienka (520 m/100 g). Postanowiłam podzielić włóczkę na cztery równe kłebki, w czym pomogła mi waga kuchenna i wykorzystać druty 4,5 mm.


   Po pierwsze, po drugie i trzecie wybrałam PEONIĘ ze względu na obłędny kolor, który przypomina mi głębie oceanu. I tak dziergając, pływałam w tej głębi to raz nurkując, to raz się wynurzając. W czasie tej krótkiej, podwodnej podróży powstała ściagaczowa czapka. 

 Czapka, to jedno z tych dziergadeł, które nie obejdzie się bez zrobienia próbki. W jednej z książek przeczytałam, że nie należy pruć próbek i ponownie ich wykorzystywać, ponieważ włóczka traci swoje właściwości, chodzi tu dokładnie o grubość, i różni się od włóczki z niewykorzystanego kłębka. Sprawdziłam nieświadomie tą teorie w trakcie jednej z prac i okazała się ona w 100 % prawdziwa. Przyznam jednak, że gdy przy końcu pracy brakuje mi włóczki to pruję próbke. Tak było w przypadku mojego fotela (ZAJRZYJ TUTAJ)
  Wróćmy jednak do czapki. Na druty nabrałam 68 oczek (+2 oczka brzegowe). Kiedyś wykonywałam robótkę nie uwzględniajac oczek brzegowych, ale przyznam, że dzięki nim ładniej zszywam fragmenty dzianin. Na dziś to tyle, dziekuję Gudze/Neli za cudowną włóczkę i pozdrawiam wszystkich odwiedzajacych. 

24 komentarze:

  1. Ślicznie wyszła ta czapka, a kolor rzeczywiście obłędny :) pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiscie kolor jest fantastyczny.

      Usuń
  2. Czapeczka jest super , bardzo mi się podoba chociaż sama czapek nie noszę.Pozdrawiam i zapraszam na mój blog.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś nie nosiłam czapek, ale przekonałam się, że w trosce o zdrowie warto. Mam teraz dużo czapek, które sama wydziergałam, ale noszę jedną ulubioną, ta ma szansę stać się drugą ulubioną.

      Usuń
  3. Ładnie Ci w niebieskim. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś był to kolor, który dominował w mojej szafie.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Na zimę i jesień jestem przygotowana.

      Usuń
  5. Świetna czapka, a kolor obłędny i bardzo ci w niej ładnie :)) W podobnym kolorze zrobiłam sobie kiedyś sweter i służy mi dzielnie do dziś :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi marzą się jeszcze warkoczowe rękawiczki w takim kolorze.

      Usuń
  6. czyżbyś już myślała o jesieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już tak mam, że wiosną dziergam bombki, latem czapki, a jesienią pisanki :)

      Usuń
  7. Świetna czapka. Zazdroszczę ci, że tak dobrze wyglądasz we wszystkich czapkach. Ja mam z tym ogromny problem.
    Kolor jest naprawdę twarzowy
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, że od zawsze miałam problem z czapkami, ponieważ uważałam, że w każdej wyglądam źle. Teraz sama robię czapki i staram się je tak układać, żeby wyglądać w nich korzystnie. Każdy może odszukać model czapki idealny dla siebie.

      Usuń
  8. Śliczną włóczkę dostałaś od Ewuni, a czapeczka cudna, w niebieskim Ci do twarzy. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa zawsze wyczarowuje wspaniałe niespodzianki.

      Usuń
  9. Śliczna czapa. Ps. Dziękuję za tak wiele przemiłych komentarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna czapa i ślicznie w niej wyglądasz!!! Pozdrawiam:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, to dzięki włóczce od Ciebie :)

      Usuń
  11. Urocza i twarzowa:)
    pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i idę pracować nad kolejnym projektem.

      Usuń
  12. Świetna czapka! Jak w takim wzorze zamykać oczka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, tu znajdziesz opis wykonania czapki http://eksperymentyzdrutami.blogspot.com/2013/01/czapka-2-w-1.html Pozdrawiam Kokotek

      Usuń