poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Do czterech razy sztuka czyli zieleń i musztarda na drucie

Witajcie Moi Drodzy,
prognoza na dziś 34 stopnie, a ja pracuję nad zimowym projektem.


PROJEKT DO CZTERECH RAZY SZTUKA CZYLI ZIELEŃ I MUSZTARDA NA DRUCIE
  • największy problem to przeplatanie nitek różnych kolorów,
  • mam do dyspozycji 400 g włóczki, 200 w kolorze khaki (dla mnie to zgniła zieleń) i 200 złotej (dla mnie musztardowej)
  • z założenia szalik ma być dwukolorowy z warkoczami, z czego przynajmniej jeden ma być dwukolorowy,
  • wybrałam wzór patetntowy (ściagacz patentowy),
  • nabrałam 36 oczek (+2 oczka brzegowe), 19 oczek nabrałam w kolorze musztardowym (złoty według metki), a kolejne 19 w kolorze zielonym (khaki według metki)
  • druty 5,5 mm, nitka podwójna
  • włóczka Kotek, 100 % akryl, 300 m / 100 g



WZÓR PIERWSZEJ CZĘŚCI SZALIKA
rzędy od 1 - 48 
(kliknij w obrazek aby powiększyć)

 WZÓR PIERWSZEJ CZĘŚCI SZALIKA Z ZAZNACZONYMI KOLORAMI
wzór ten można powtarzać, ponieważ chciałam uzyskac kolorowy misz-masz w kolejnych częściach zmieniłam wzór

Podejście pierwsze i 50 nabranych oczek.

W tym projekcie przesadziłam z liczbą warkoczy. Pięć warkoczy i cztery motki - to  nie mogło się udać. Po 11 rzędach zniszczyłam robótkę. W pierwszym podejściu pracowałam jedynie z czterema motkami i już na tym etapie zauważyła, że konieczna jest praca z sześcioma. Po spruciu podzieliłam włóczkę z czterech motków na sześć, z czego dwa nowe motki były zdecydowanie mniejsze. I teraz pada pytanie dlaczego? Otóż chciałam, aby środkowy warkocz był dwukolorowy. Po obraniu celu zaczęłam badać jak to zrobić biorąć pod uwagę, że krzyżuję dużą liczbę oczek. I tak podjęłam decyzję, że po skrzyżowaniu oczek, dwa pasma środkowego warkocza będa miały osobne kłębki. Ponownie pada pytanie dlaczego? Chciałam aby moja robótka wygladała równie ładnie z lewej strony, a tylko tym sposobem mogłam to osianąć. 


Podejście drugie i 38 nabranych oczek.

Tego projektu należało się trzymać. Pracowałam już z sześcioma motkami, co było dobrą decyzją. Na czym polegał problem? Z sześcioma motkami pracowałam jedynie, gdy szalik miał cztery pasma ( w skrócie pasma układały się: musztarda-zieleń-musztarda-zieleń), ale gdy po skrzyżowaniu oczek, szalik ponownie miał dwa pasma (musztarda-zieleń) pracowałam juz tylko z czterema motkami. I to był błąd, ponieważ nitki z pzozostałych dwóch motków były jak bezdomne i strona lewa wygladała fatalnie. Zlikwidowałam robótkę po 28 rzędach.

Podejście trzecie i 14 nabranych oczek.
Według mnie było to najgorsze rozwiązanie. Założyłam sobie, że najpierw zrobię dwukolorowy warkocz, do którego następnie doszyje osobno zrobione jednokolorowe warkocze. Byłam negatywnie nastawiona do tego pomysłu od samego poczatku, ale chciałam spróbować. Wizja szycia i myśl, że taki szalik nie będzie wystarczajaco elastyczny ostatecznie mnie odstraszyły. Po 24 rzędach zlikwidowałam robótkę.



Podejście czwarte i 38 nabranych oczek.



Powróciłam do pomysłu numer 2 z tą róznicą, że cały czas pracowałam z sześcioma motkami. Nawet gdy pasma musztardowe stykały się już ze sobą to 6 oczek przerabiałam osobnym motkiem włóczki musztardowej, a nastepne 12 oczek, kolejnym motkiem włóczki tego samego koloru. Jest to mozolna praca, ale po pewnym czasie dochodzi się do wprawy.
Do zobaczenia w kolejnym wpisie Kokotek

38 komentarzy:

  1. Czarna magia, ale gratuluję cierpliwości (dla mnie prucie to wielka szkoda straconego czasu) i fajnej kompozycji warkoczowo-kolorystycznej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też szkoda prucia, tym bardziej, że przy nim dopada mnie zwątpienie. Tracę wtedy sens dziergania i zastanawiam się po co ja kupiłam włóczkę. Ale kiedy trafi się na właściwą ścieżkę, zaczyna rosnąć w dziewiarce przekonanie, że wszystko jest możliwe do osiagnięcia. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. No i wygląda super. Jak zawsze z utęsknieniem czekam na efekt końcowy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na efekt końcowy trzeba będzie jeszcze troche poczekać. Upały odciagaja myśli od pracy, a ręce uciekaja od drutów.

      Usuń
  3. wygląda cudownie - jesteś zdolniacha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praca posuwa się powoli, ale przecież do zimy mam jeszcze trochę czasu :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Trzymam się czwartej wersji i idzie dobrze.

      Usuń
  5. Witaj! wygląda cudnie, pięknie robisz, kolory dobrałaś fantastycznie!!! Spacer z koszyczkiem po różnych zakamarkach przemiły:))) Pozdrawiam Cię serdecznie czarodziejko od warkoczy:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam warkocze i na głowie, i na drutach.

      Usuń
    2. Ja też, szczególnie w Twoim mistrzowskim wykonaniu:)))

      Usuń
  6. Wyzwanie godne mistrza, bardzo mi się podoba:)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten szalik to zdecydowanie jest wyzwanie, ale mam nadzieje, że sprostam temu zadaniu.

      Usuń
  7. świetne połączenie kolorystyczne - ja mam zawsze z tym kłopoty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To połączenie kolorystyczne przypomina stroje Australijczyków z dzisiejszego meczu siatkówki z Polakami. Szkoda, że przegralismy. Ale Nasi górą i jeszcze pokażemy na o Nas stać.

      Usuń
  8. niby teraz jest gorąco, ale w zimie może być bardzo mroźno i wtedy szalik jak najbardziej się przyda :) oczywiście szalik jest już przepiękny, kompletnie nie do ogarnięcia dla mnie! za każdym razem jak wrzucasz coś na bloga, to oczy coraz szerzej otwierają mi się z zachwytu!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam nadzieję, że zima zawita u Nas dopiero w styczniu :):) Ale szal będę dziergać, ponieważ spodobały mi się takie duże i "mięsiste" szale.

      Usuń
  9. Jesień i zima niestraszne w takich ślicznych kolorach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie złociście przywitam jesień.

      Usuń
  10. Dwukolorowy warkocz wygląda rewelacyjnie,bardzo mi się podoba.Podziwiam Twoja cierpliwość:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tym własnie warkoczu najbardziej mi zależy i dla niego warto sie tak meczyć.

      Usuń
  11. Kokotku ale ty pięknie robisz dwukolorowe warkocze w takim upale!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dzis już chłodniej, ale warkocze leżą. Do zimy skończę napewno ten projekt ;)

      Usuń
  12. O kurcze. Nie wiem do ilu razy sztuka. Ale wiem, że to połączenie zieleni z musztardą to wyszło "miodzio":)))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że to połączenie kolorystycznie też przypadło mi do gustu. A w pasmanterii spotkałam bardzo fajna panią, która pomagała mi w wyborze włóczki i dopilnowała, żebym kupiła rózne kolory, ale z tej samej firmy. Szczególnie trzeba zwracać uwagę na grubośc i długość.

      Usuń
  13. Świetny warkocz, niesamowite połączenie - genialny projekt.
    A pogoda rzeczywiście upalna. 35,5 stopnia w cieniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię warkocze na drutach. Z dwoma kolorami jest troche roboty. Ale im wiecej rzędów się wykona tym szybciej dochodzi się do wprawy. A wtedy takie dzierganie wchodzi w krew.

      Usuń
  14. BĘDZIE NA PRAWDĘ ŁADNY. WARKOCZE TO JEST TO :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję cierpliwości! Ja bym się dawno poddała. A szalik będzie ładny, fajne kolorki :)

    Pozdrawiam
    April

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślałam o porzuceniu pracy, ale jak już się kupi włóczkę i straci na nią resztę oszczędności, to nie ma odwrotu i trzeba dziergać ;)

      Usuń
  16. Ja się chyba kiedyś muszę z Tobą umówić(jeśli pozwolisz oczywiście) na korepetycje z warkoczy, bo widziałam u Ciebie niezłe cacuszka. A ja jestem z gatunku "małp" - uczę się przez naśladownictwo. Opisy to dla mnie japońszczyzna.

    OdpowiedzUsuń
  17. A jak robi się warkocz ukośny? Taki żeby przód swetra dzielił po przekątnej na 2 części? Chciałam zrobić taki sweter i jakoś zabrakło mi wyobraźni. Bardzo proszę o odpowiedź.
    Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja propozycja: Myślę, że powinnaś przekładac oczka warkocza na drut pomocniczy z przodu robótki, przerabiać 1 oczko lewe, a nastepnie oczka warkocza i powtarzać ten schemat co kilka rzędów. W razie pytan pisz śmiało :) Pozdrawiam Kokotek

      Usuń
    2. Przepraszam, ale nie jest to dla mnie jasne. Przerabiać 1 oczko lewe zaraz za warkoczem i przekładać z powrotem oczka warkocza na lewy drut do przerobienia? Jak warkocz np. ma 16 oczek to wszystko będzie się mocno ściągało. Poza tym przerabiać to oczko w każdym rzędzie czy co kilka rzędów?
      Anna

      Usuń
    3. Witaj, ja bym wybrała warkocz na mniejszą liczbę oczek, bo warkocze zawsze ściągają robótke. Możesz zrobic małą próbkę i zobaczyc jak zachowują się w niej warkocze przy przekładaniu oczek. Oczka warkocza przekładałabym na drut pomocniczy co kilka rzędów. W razie pytań pisz śmiało. Pozdrawiam Kokotek

      Usuń