poniedziałek, 19 listopada 2012

Szal z kapturem - KROK 4


  Prawie finiszuję z moim projektem. Po tym jak wydziergałam szalik z warkoczowym wzorem, zabrałam się za powciąganie wszystkich wystających nitek w szalu i kapturze. Nie przepadam za tą czynnością, ale jest ona niezbędna. Gdy każda nitka znalazła się na swoim miejscu i nie psuła estetyki mojego projektu, zabrałam się za szycie. Na pierwszy ogień poszedł szal, którego końce połączyłam, a następnie zszyłam z kapturem w ten sposób, aby szew łączący dwa końce szala, znajdował się na środku tylnej części kaptura.

  Przyszła pora na szczegóły. Postanowiłam stworzyć plisę wzdłuż przedniej części kaptura. Wykończenie robótek niesie ze sobą pewien element niepewności. Od detali i szczegółów zależy bardzo wiele. Można nimi wzbogacić robótkę, albo całkowicie ją zepsuć.
  Po wydzierganiu plisy zabrałam się za stworzenie sznurka przy pomocy drutów 2,5 mm i czterech nabranych oczek. 



Dotychczasowe etapy pracy:
Szal z kapturem - KROK 1
Szal z kapturem - KROK 2
Szal z kapturem - KROK 3

Wytyczne
  • druty: 5,5 mm i 2,5 mm 
  • włóczka: Noemi Altun Basak 100 % akryl, 100 g/ 210 m
  • nitka podwójna i pojedyncza 


17 komentarzy:

  1. Rewelacja !
    Genialnie wygląda i w pięknym kolorze :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawie się prezentuje na mroźną zimę w sam raz pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny cieplutki kapturo-szal !!! Gratulacje, a także podziękowania za udostępnienie wzoru i opisu! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. istne szaleństwo :)) podziwiam, ja chyba nie dałabym rady ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super !!! Dziękuję :-)Pozdrawiam, Ela.









    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie Ci wyszedł! Równiusieńko jak spod maszyny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny pomysł dla tych( dla mnie) co nie lubią chodzić w czapkach:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolorek super.
    A jak sobie radzisz przy takich kapturowych projektach z "garbatością tyłu". Nie zawsze "potencjalny nosiciel" chce się owinąć "na grubo" wokół szyi. Czasem ma kaprys, by całość wpakować pod płaszcz.
    Masz na to jakiś patent?
    Zrobiłam już kilkanaście kapturów zintegrowanych z szalem i niemal za każdym razem ćwiczę inne rozwiązanie:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście mój klient chce nosic szal na wierzchu. Ale przyznam, że nigdy się nie zastanawiałam jak wpakowac to wszystko pod płaszcz. Sama noszę szaliki na wierzchu. Pozdrawiam P.S. Jestem ciekawa Twojego rozwiązania :)

      Usuń
    2. No to faktycznie masz szczęście, bo ja zostałam postawiona przed rozwiązaniem "do" i "na" w jednym.

      Chyba najbardziej uniwersalne rozwiązanie, na które wpadłam (takie inside/outside,) uzyskałam nabierając oczka od dołu kaptura i robiąc dookoła (od jednego brzegu kaptura do drugiego brzegu), dodając równomiernie oczka tak, by powstało coś na podobieństwo półkola. Potem w zależności od potrzeb dorabiam z przodu szalik.
      Coś na podobieństwo kaptura Robin Hooda, skrzyżowanego z obecnie noszonym szaliko/kominem :)

      Ostatni kaptur robiłam z czymś, jakby krawat, by dało się pogodzić to "w środek i na zewnątrz".

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Ulalala muszę się wgłębić w Twoje rozwiązanie :)

      Usuń
    5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    6. Wybacz, namnożyłam komentarzy, bo mnie wylogowało z internetu, a potem, to już sama widziałaś...

      A co do opisu - nigdy Ci nie dorównam w "obrazowym pokazie dziergawczym", bo ja dziergam intuicyjnie, nie korzystam z żurnali, więc nawet nie wiem, jak to fachowo rozrysować.
      Taki ze mnie dzianinowy Nikifor:)

      Usuń
  9. Rewelacja! Świetnie Ci wyszedł.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny pomysł z tym szaliko-kapturem .Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń