Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2012

Wehikuł czasu - torebka z przeszłości i teraźniejszości

Ta torebka przemierzyła ze mną różne (raczej bliskie) zakątki Polski.  A teraz, po metamorfozie ma okazję odwiedzić kolejne.

  Z ciekawości przejrzałam stare zdjęcia i okazało się, że Torebka była ze mną w Krasiczynie, w Bolestraszycach, w Radymnie i Przemyślu.

  Jeździła ze mną pociągiem, autobusem, samochodem i przemierzała świat na nogach. Pozostaje białą kartą, które miejscowości będą kolejne. Dziś zakończyłam pracę nad nią.
  Zbadałam, że zmieszczą się w niej swobodnie 3 motki włóczki, druty i notatnik czyli idealnie nadaje się na bliskie zakupy jak i odległą podróż.
Nie odczuwam już braku, kieszonek, które zostały zaszyte, stały się mi obojętne :)
Poniżej linki, gdzie możecie poczytać o pracy nad torebką. Torebka nabiera kształtu Trudna sztuka wyborów i postępy przy pracy nad torebką z żakardami.
Wzór norweski? Wzór żakardowy? Wzór wrabiany?


Torebka nabiera kształtu

Nastąpił najtrudniejszy etap pracy nad torebką, czyli projektowanie wzorów dla małych fragmentów. Zawsze uważałam, że najłatwiej załatwić sprawy duże, a drobnostki, których zazwyczaj jest wiele, wymagają czasu i cierpliwości. Tak też jest z tą torebką.
  Z wieloma pomysłami muszę się przespać. Biała włóczka już wyparowała, a pozostaje jedynie niebieska. Zdecydowałam się włączyć do pracy białą włóczkę innego rodzaju, obawiam się jednak, że róznica pomiędzy dwoma rodzajami białej włóczki będzie zauważalna. Dotychczasowe efekty pracy poniżej. 

Poniżej linki, gdzie możecie poczytać o pracy nad torebką.
Wzór norweski? Wzór żakardowy? Wzór wrabiany?
Trudna sztuka wyborów i postępy przy pracy nad torebką z żakardami.


Trudna sztuka wyborów i postępy przy pracy nad torebką z żakardami.

Pracuję nad moją torebką z wzorami norweskimi (zajrzyj tutaj). Ponieważ wykorzystuję większe i mniejsze  "opary" włóczki, muszę podejmować decyzje, które zmieniają kształt mojej torebki.
  Jesli chodzi o model, to postanowiłam reaktywować torebkę sprzed lat, która ucierpiała w wyniku prania w pralce (!!!) co w tym przypadku nie było dobrym pomysłem. Kolor wyblakł i pojawiły się zagięcia we wszystkich odcieniach niebieskiego.
  Torebka jest maksymalnie wygodna i mimo małych rozmiarów wiele mieści, dlatego nie mogę się z nią rozstać. W wyniku pracy (a była to trudna decyzja) zlikwidowałam kieszonki z przodu, trochę tego żałuję, bo zawsze coś w nich upychałam. Ale miałam do wyboru, albo pstrokatą torebkę z kieszonkami, (bo materiał mi się kończy, a kieszonki wymagały dodatkowych nakładów), albo dwubarwną bez kieszonek. Czy dobrze zrobiłam to się okaże, bo nawet teraz nie mam pewności czy wystarczy mi materiału. Tymczasem  prezentuję efekty dotychczasowej pracy.



Wzór norweski l…

Wzór norweski? Wzór żakardowy? Wzór wrabiany?

W wpisie o czapce z wzorem żakardowym (zajrzyj tutaj) Kruliczyca nakierowała mnie na post fanaberii dotyczacy wzorów żakardowych i wrabianych (zajrzyj tutaj) i sama zaczęłam się zastanawiać, jaka jest właściwa nazwa dla tych wzorów. Strałam się poszperać w internecie, ale nie znalazłam żadnych źródeł, które utwierdziłyby mnie w przekonaniu, która nazwa jest prawidłowa.    W Wydaniu specjalnym Sabriny (zajrzyj tutaj), z której korzystałam robiąc czapkę używana jest nazwa wzory żakardowe. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
  Teraz, zakochana w wzorach żakardowych (tej nazwy używam) zaczęłam pracę nad torebką. Ponieważ pracuję z resztaki włóczek, ciągle żyję jak na cienkiej lini i nie wiem czy materiały wystarczy na całość. Poczatkowy etap mnie zachwyca i chciałabym juz zobaczyć całość. Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i zapraszam do wyrażania zdania :):):)

Wzór ( odrobine zmodyfikowany) pochodzi  Sandra wydanie specjalne 4/2006



MIŚ? N!ETOPERZ? - co widzisz na obrazku?

Zrobiłam szalik z główkami misia, które (nie wiem dlaczego) przypominają mi nietoperza (tylko kiełków brakuje). Szalik będzie spóźnioneym prezentem Mikołajkowym. Głowy zrobiłam według własnego projektu i były najbardziej pracochłonnym elementem szalika. 

  Z zamiarem zrobienia takiego szalika nosiłam się już od listopada, ale miałam problem z estetycznym łączeniem włóczki na brzegach, całe szczęście doznałam olśnienia i mogłam zrealizowac moje plany.
  U mnie zima w pełni więc mam nadzieję, że szalik przyda się małemu kawalerowi :) Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli :)

Czapka z wzorem żakardowym

Kiedyś przeżyłam nieudaną przygodę z żakardami. Z powodu namiętnego zaciągania włóczki, zamiast czapki powstał KAPELUSZ (zajrzyj tutaj). Tak bardzo chciałam tworzyć takie efektowne wzory, ale pierwsza próba skutecznie mnie zniechęciła. Naoglądałam się żakardów U ANTONINY (zajrzyj tutaj) i postanowiłam podjąć kolejną próbę. Tym sposobem, po mozolnej pracy, powstała czapka. Jak już pisałam wcześniej nie kupuję nowej włóczki, tylko wykorzystuję szczątkowe zapasy. Muszę przyznać, że chęć pozbycia się, nielubianych do tej pory włóczek, rozwija wyobraźnię :)
Źródło wzoru: Sabrina Wydanie Specjalne 4/2010 (wydanie archiwalne można kupić TUTAJ)




JAK ZROBIĆ ZAKOŃCZENIE CZAPKI? na drutach miałam 111 oczek, w co drugim okrążeniu zamykałam 12 oczek w nastepujący sposób. 1 okrążenie: *15 o.p., 3 o.p. przerobione razem, 1 o. p. 3 o.p. przerobione razem, 15 o.p.* powtórzyć od *, (mamy 99 oczek) 2 okrężenie i wszystkie parzyste: przerabiamy oczka jak powstają,3 okrężenie: *13 o.p.,  3 o.p. przerobio…

Z biblioteczki Kokotka - Sharon Brant "Techniki wykończeń robótek na drutach"

http://www.taniaksiazka.pl/techniki-wykonczen-robotek-na-drutach-brant-sharon-p-115142.html
   Kiedyś stwierdziłam, że irytuje mnie fakt, że każda książka o robótkach na drutach zaczyna się od podstawowych zasadach dziewiarstwa. Wtedy bardzo mądra osoba zapytała mnie, czy tak samo bym twierdziła, gdyby ta ksiązka dotycząca robótek na drutach była moją pierwszą? Jak to dobrze mieć swoich Aniołów :)
  Mimo, że w książe wszystko jest wytłumaczone za pomocą zdjęć z opisami, to miałam problemy  ze zrozumieniem niektórych instrukcji. Z czego to wynikało? Oczywiście ze złych nawyków. Kiedy odrzuci się to co mocno zakorzenione i wykarczuje stare korzenie, to wszystko zaczyna żyć na nowo, sweter sam się zszywa, dziurki na guziki same robią, a oczka same nabieraja. W książce oprócz wielu cennych rad znajdziecie kilka modeli swetrów, jedną torebkę i włóczkowe broszki-kwiaty.

Niektórzy (zajrzyj tutaj) zarzucają tej książce, że skupia się na podstawach, a nie jak tytuł wskazuje wykończeniach. A czy…

Bransoletka dziergana z koralikami

Na wstępie bardzo dziękuję za tak miłe przyjęcie mojego rękodzielniczego wyrobu czyli PONCHO KOKOTKA (zajrzyj tutaj). Dziękuję za każde miłe słowa, a także uwagi i obiecuję popełnić w przyszłości kolejne pocho. Będzie to jednak odległa przyszłość, bo mam mnóstwo innych planów :) A teraz przejdźmy do tematu. Napatrzyłam się na Wasze piękne bransoletki i zapragnęłam mieć własną, ponieważ jednak nie potrafię robić na szydełku stworzyłam ozdobę na drutach. Bransoletka jest robiona na okrągło, bez szwów, a koraliki pochodzą z odzysku. 

  Taka bransoletka to świetny sposób na wykorzystanie końcówek włóczki. Ja wybrałam włóczkę, która pozostała po stworzeniu NAUSZNIKÓW (zajrzyj tutaj). Do ozdobienia bransoletki zużyłam około 100 drewnianych koralików, które przed rozpoczęciem pracy nawlekłam na włóczkę. Po dwóch rzędach nie byłam pewna czy cokolwiek z tego wyjdzie, ale ponieważ mną zawsze targają obawy, dziergałam dalej i to była dobra decyzja.