środa, 20 lutego 2013

Moja przygoda z wzorami norweskimi

Na początek najnowsza czapka i rękawiczki z wzorami norweskimi.









     Jak się za to zabrać?? Pierwsze wzory wrabiane zakończyły się porażką. Zamiast czapki powstał kapelusz (ZAJRZYJ TUTAJ), a ja bardzo mocno ściskałam oczka. Ten, według mnie brak zdolności wrabiania wzorów, skutecznie zniechęcał mnie do bawienia się kolorami przy robieniu na drutach.  Minęło trochę czasu, a do moich rąk trafiła gazetka (zalegająca od kilku miesięcy na półkach) "Sabrina Wydanie Specjalne 4/2010. Najpiękniejsze wzory na druty" w której znalazłam kilka propozycji wzorów norweskich. Jeden z nich szczególnie przypadł mi do gustu. Postanowiłam go wykorzystać do zrobienia beretu. Zdziwiłam się, że wzór wrabiany zmniejszył obwód czapki. Więc zamiast beretu powstała czapka worek (ZAJRZYJ TUTAJ). Od tamtej pory, gdy robię czapkę z wzorami norweskimi, po zrobieniu ścigacza dobieram około 1/3 oczek na obwód. Zrobienie wtedy takiej czapki zajęło mi około 3-4 dni. Największą trudność sprawiało mi czasochłonne przekładanie nitek. Już wtedy zastanawiałam się nad zakupem naparstka dziewiarskiego. Jak wiadomo nabyłam go dopiero po roku, ale już nie wyobrażam sobie dziergania bez niego. 
W minionym roku zrobiłam jeszcze torebkę z wzorami norweskimi (ZAJRZYJ TUTAJ) oraz sweterek (ZAJRZYJ TUTAJ)  i zrobiłam sobie dłuższą przerwę od wzorów wrabianych.




 Natomiast w tym roku wzory norweskie przewijają się w większości moich robótek, a rok się dopiero zaczął. Wbrew pozorom praca z wzorami wrabianymi nie jest taka straszna, a po nabraniu wprawy, ich dzierganie sprawia ogromną radość. Polecam zaopatrzyć się w naparstek dziewiarski, bo stanowi on dużą pomoc przy przeplataniu nitek. Ja szukam już kolejnych wzorów, które zawładną moimi drutami.

2013






11 komentarzy:

  1. Mam pomysł, o Mistrzyni: Ty masz takie tempo, bo nie masz Bachorka i studiów na głowie :) Albo w istocie robisz szalik w godzinę... to w takim razie wpadam w kompleksy. Bu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny dorobek - gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty to już naprawdę hurtowo robisz rzeczy z wzorami norweskimi : D. I świetnie, bo wychodzi Ci to naprawdę dobrze, więc jest czym oczy cieszyć ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Zwróciłaś kiedyś uwagę na islandzkie wzory? Na ravelry jest ich pełno :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A, zapomniałabym. Dzięki Twoim opisom zaopatrzyłam się w naparstek i również sądzę, że jest bardzo przydatny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie to robisz.Mnie trochę przeraża perspektywa przekładania nitek, ale jak patrzę na twoje prace to nabieram ochoty na jakiś norweski wzorek....Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny ten norweski komplet, a zdjęcia z ramką - genialne!

    OdpowiedzUsuń
  8. Superaśny komplecik :)
    I z radością czytałam historię powstania wzorków :)
    "Druty" są zaraźliwe i mnie dopadły :) Uczę się :)
    Izabela

    OdpowiedzUsuń
  9. Naparstek juz zakupiony, wzory norweskie czekają w kolejce, córkaj juz zamówiła taki sam komplet, co z tego wyjdzie? zobaczymy, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam,jestem pierwszy raz na tym blogu. Torebka mnie powaliła na kolana. Uwielbiam norweskie wzory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też szaleje za norweskimi wzorami.

      Usuń