środa, 13 marca 2013

Jean Power "Koraliki 300 wskazówek, technik i tajników nawlekania koralików"

    Moja przygoda z koralikami rozpoczęła się dokładnie 10 lat temu, kiedy zbliżały się Święta Wielkanocne, a ja pokusiłam się o zakup małej książeczki z zestawem koralików. W tej małej książeczce znalazła się skarbnica wskazówek jak tworzyć biżuterię m.in wieloelementowe kolczyki. Po tej przygodzie pozostało mi wiele koralików, które wykorzystywałam do dekorowania niektórych z moich robótek. Po dekadzie czas powrócić do koralików. Ale jak się do tego zabrać?  


  Nie wiem czy pamiętacie gdy pisałam, że każda książka o robótkach zaczyna się od przedstawienia podstaw danej techniki. Czasem mnie to irytowało, ale pewna bardzo mądra osoba, powiedziała, że gdyby ta konkretna książka była moją pierwszą to zapewne chciałabym te podstawy poznać. I to jest święta racja.

Książka do nabycia TUTAJ
  Gdy dotarła do mnie książka  Jean Power "Koraliki. 300 wskazówek, technik i tajników nawlekania" (ZAJRZYJ TUTAJ) pierwsze na co zwróciłam uwagę to PODSTAWY :) Sprawdzając opis akcesoriów okazało się, że tak naprawdę na początku naszej przygody z koralikami, nie potrzebujemy przysłowiowych "cudów i wianków" a dodatkowe akcesoria możemy kompletować w miarę rozwijania naszej pasji i tworzenia nowych projektów. Co mnie zaskoczyło w tej książce? Otóż guziki to też koraliki i  moje zbieractwo w końcu się przyda. 


  Teraz pora postawić pytanie: czego ja oczekiwałam od tej książki? Jako posiadaczka licznych książek -  poradników zwracam uwagę na dwa elementy instrukcje i zdjęcia. Od pierwszych oczekuję, że będą jasne i możliwe do powtórzenia, a od drugich dobrych zbliżeń, tak abym nie musiała się zastanawiać co autor miał na myśli.  Testowi poddałam opis splotu drabinki. Zaopatrzyłam się w dostępne koraliki (wiekowe po prawie trzydziestoletnie), nitkę, która okazała się za cienka, igłę i instrukcję zawartą w książce.  Za miejsce pracy posłużyło mi kartonowe pudło z włóczkowym wiekiem, którego struktura skutecznie ratowała mnie przed uciekaniem koralików. Jak wypadł mój test? Zdecydowanie na plus. Postępując zgodnie z instrukcją i jednocześnie zerkając jednym okiem na serial dokumentalny, nie napotkałam na trudności. Zdjęcia to niewątpliwie ważny i mocny element tej książki.


  Mój ulubiony rozdział dotyczy projektowania biżuterii i zawiera dokładny opis niezbędnych do jej wyrobu dodatków i akcesoriów. Przyznam, że jestem ogromna fanką kolczyków, chociaż podobno częściej je kupuje niż zakładam. Po dokładnym zapoznaniu się z książką marzy mi się zegarek z koralikową bransoletką i prawdopodobnie on pierwszy będzie brany pod lupę. 


  W książce  przedstawiono również sposoby i tajniki nawlekania koralików, wskazówki dotyczące pracy z drutem i plecenia koralików. Niewątpliwie pomocne są informacje zamieszczone w ramkach "Wskazówki", "Spróbujcie" (działa jak swoista zachęta) i "Gdy pojawi się problem" (niczym odpowiedź na sygnał SOS). Na samym końcu książki znajdziecie klapkę z rozmiarami koralików i grubością drutów. Jeśli jesteście fanami koralików to znajdziecie tu wiele przydatnych informacji. A czy Wy macie już swoje zdanie na temat tej książki? Pozdrawiam Kokotek



5 komentarzy:

  1. już sama okładka wygląda obiecująco :) Bardzo jestem ciekawa co jest środku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co tam koraliki, a jakie czerwone buciki z zameczkiem zarąbiste:)!Mimo rozpraszania mojej uwagi czerwonym kolorem buta udało mi się uważnie przeczytać post:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki niestety nie posiadam, z miłą chęcią obejrzę Twoje zmagania z koralikami, ja nawet jakbym chciała , to nie dam rady zaangażować się w kolejną pasję, chyba , że ktoś zna sposób na rozciągnięcie doby. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. tłem jest sweterek??
    śliczne koraliki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tło to pokrywa pudełek http://eksperymentyzdrutami.blogspot.com/2013/03/metamorfoza-pudeek.html

      Usuń