poniedziałek, 23 grudnia 2013

Skomplikowany w swej prostocie bucik


 Gdy zasiadałam do pracy nad bucikiami, nie czułam, że przyjdzie mi się zmierzyć z kolejnym pruciem. Planowałam zrobić buciki, które będą przypominały letnie sandałki, ale po dłuższym zastanowieniu stwierdziłam, że zaplątana w nitki Mimozy nie podołam w pełni temu zadaniu. Ponieważ chciałam przyspieszyc pracę i niknąc wielu przygód, które spotkały mnie przy dzierganiu sukienek, zdecydowałam się na biały ścieg francuski z delikatnymi elementami różu w postaci ściągaczy. Przy tym wszystkim zapomniałam, że w moim przypadku, co też czas boleśnie pokazał, przyśpieszenie pracy oznacza znaczne jego spowolnienie.

  Skupiłam się na nitce podwójnej Mimozy, ale zanim zdecydowałam ile oczek tak naprawdę powinnam nabrać, minęło wiele czasu wypełnionego oczkami francuskimi. W tym całym ukojeniu dnia codziennego, zostały uśpione zmysły, czujnej do tej pory dziewiarki. W pierwszej próbie na drutach 3,5 mm znalazło się 47 oczek. I tak płynęły po drutach najpierw różowe oczka ściągacza, a za nimi białe oczka mankietu. Niestety obwód bucika był zdecydowanie za duży i  spokojna do tej pory fala prawych oczek musiała zostać przerwana przez tamę niezadowolenia.   


  W drugiej próbie puściłam tratwę moich pomysłów na środek oceanu wyobraźni i nabrałam 37 oczek na druty 3,5 mm, ale sytuacja się powtórzyła. Gubiąc się w tej ciszy napotkałam kolejną falę pomysłów, która pchnęła mnie w daleka stronę, ale nawet nie wiecie jak szybko chciałam powrócić na środek oceanu, aby obrac inny kierunek. Ta niespodziewana fala pozwoliła na manewrowaniu 27 oczkami ściegu francuskiego i stworzeniu całego buciku, który wyglądał jak bezkształtna, pozbawiona życia i pomysłu bryła.


  Postanowiłam, że zrezygnuję ze ściegu francuskiego i stworzę bucik zupełnie odmienny od tego co planowałam. Tym sposobem podryfowałam w kierunku ściągacza warkoczowego nadal stosując nitkę podwójną Mimozy. W moim założeniu mankiety były wywijane, prezentując na zewnątrz warkocze. Ten sam wzór zastosowałam na wierzchu butków. Boki to tradycyjny ściągacz pojedynczy, a spód to ścieg dżersejowy prawy połączony ściegiem dziewiarskim. Aby buciki komponowały się z sukienkami, wprowadziłam różowe sznureczki wydziergane na drutach 2 mm.








8 komentarzy:

  1. Śliczne buciki . Wesołych Świąt .

    OdpowiedzUsuń
  2. Wesołych świąt i worka prezentów pod choinką życzę:)!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Słodkie buciki :-) wesołych świąt

    OdpowiedzUsuń
  4. Niech pani teatr wystawia sztuki według pani scenariusza pani Iwonko! !! Życzę pani i jej bliskim Wesołych Świąt! !!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne.
    Wesołych Świąt Bożego Narodzenia.

    OdpowiedzUsuń