Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2013

Musztardowy (złoty) szal z kapturem

Powstał na drutach 5,5 mm z włóczki Kotek 100% akryl, 300 m/ 100 g. Tradycyjnie dla nadania zimowej grubości zastosowałam nitkę podwójną.

  Gdy zaczynałam tworzenie szali z kapturem rozdzielałam poszczególne warkocze ściegiem dżersejowym lewym. Wymuszało to na mnie intensywne zabiegi napinające, aby cała konstrukcja nie zwijała się, a warkocze były ładnie wyeksponowane.

  Pamiętam, gdy tworzyłam swój pierwszy warkocz na drutach i zamiast oczek lewych otaczających warkocze zastosowałam oczka prawe. Cały wzór zgubił się w tej jednolitej fali ściegu dżersejowego prawego, wzburzonego tylko gdzieniegdzie splotem warkocza. Efekt był ciekawy, ale nie taki jakiego oczekiwałam.

  Wracając do tematu szali z kapturem zaznaczę, że po zrobieniu dwóch pierwszych, wpadłam na pomysł, aby warkocze rozdzielic ściegiem francuskim. Dzięki temu, że ścieg ten z prawej i lewej strony robótki daje wrażenie przestrzenności, szal uzyskał większą grubości. Taki sam trik stosuję w przypadku czapek. Jeśli ktoś n…

Sezon na szale z kapturem i zamieszanie z oczkami brzegowymi

Moje problemy z oczkami brzegowymi, a raczej z sposobem w jaki je przerabiam rozpoczęły się przy wyrabianiu plisy przy kapturze. Ale zacznijmy od początku.
  Przerabiam oczka brzegowe na dwa sposoby, w zależności od tego jaki efekt chce osiągnąć. Przy wyrabianiu szalików korzystam z metody w której pierwsze oczko przekładam na prawy drut bez przerabiania, a ostatnie przerabiam na prawo, dzięki czemu uzyskuję ładny łańcuszkowy brzeg. Oczka brzegowe w tym przypadku przypominają oczka prawe patentowe i są wyciągnięte w stosunku do standardowych oczek prawych przez to, że przerabiam je co drugi rząd.   Kiedy wiem, że z brzegów robótki będę wyrabiała plisy stosuje inna metodę czyli przerabiam pierwsze i ostatnie oczko. Robię tak ze względów estetycznych, gdyż dzięki temu przy powstawaniu plisy nie tworzą się dziury na łączeniu plisy i brzegu z którego ją wyrabiam. Gdybym zastosowała pierwsza z metod dziury mam gwarantowane. Chociaż i na to jest metoda. Wystarczy wbić się drutem oczko da…

Szalik z wzorami norweskimi

Z tęsknoty nieodpartej i niemożliwej do zabicia powracam do wzorów norweskich. Od czasu ostatniej przygody z nimi minęło kilka miesięcy, ale choć na chwile druty zostały uśpione, nadszedł czas, kiedy obudzone do życia zaczynają przerabiać kolejne oczka. Ponownie sięgnęłam po sprawdzoną już włóczkę Polo Natura 50 % wełna, 50 % akryl, 200 m/100 g i druty 5,5 mm. Przez kilka moich szali przewinęły się dwie metody wykonywania szalika dwustronnego. Pierwsza z nich polegała na przerabianiu szalika na okrągło i wymagała nieziemskiej wręcz cierpliwości przy przeplataniu nitek. Druga z nich zdecydowanie łatwiejsza, choć na pierwszy rzut oka przerażająca swoim stopniem trudności, metoda double knitting podbiła moje druty i pozwoliła na poznanie nowej techniki.