piątek, 7 lutego 2014

Moja ulubiona metoda double knitting i spódnica która nie doczeka się premiery

  Rozpoczęłam prace nad dwustronnymi szalikami. Robótka doczekała się już kilkukrotnego prucia, a wszystko z powodu moich licznych kombinacji z trzema kolorami. Ostatecznie pożegnałam białe motywy na fioletowym tle, ponieważ były słabo widoczne. W tym momencie zemścił się na mnie brak cierpliwości, możliwe, że gdybym doczekała momentu wrabiania gwiazdek, kolor biały wyglądałby idealnie. Póki co podoba mi się połączenie koloru białego i różowego. 


  W założeniu mają to być szaliki w stylu folkowym więc nie wykluczone, że przewiną się przez nie liczne kolory, a robótka nie raz zaliczy prucie. Pierwszy raz dziergam z włóczki Bonbon, której etykietki są kolorowe niczym dzieciństwo. 
http://www.e-pasmanteria.pl/pl/p/wloczka-Bonbon-Ince-100gr-kol.-98319-fuksja/5676



  Kwestia spódnicy jest dość drażliwa, bo nie przyjęła się z entuzjastycznym przyjęciem i wciąż się waham czy jest godna pokazania. Robiłam ją na drutach 8 mm. Zrobiłam oczywiście za dużą i w ruch poszły nożyczki. To dość drastyczne uczucie, gdy tnie się wydziergane fragmenty, patrząc jak oczka uciekają ni jak chcąc być złapane przez igłę.  Po tym jak ogarnęłam tą moja katastrofę z poczuciem źle wykonanej pracy schowałam ja do kartonu na dno niech leży i cierpi, a ja razem z nią. 





2 komentarze:

  1. Spódnica fajna, chociaż znam ten ból, gdy traci się serce do jakiegoś projektu ze względu na kłopoty po drodze... Mam nadzieję, że się z nią przeprosisz, bo na zdjęciach wygląda zachęcająco.

    U mnie na drutach od wczoraj pierwszy żakard zainspirowany Twoimi pracami, a dwustronną dzianinę mam wpisaną na listę "kiedyś", więc będę śledzić postępy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, jak już raz spróbujesz double knitting to zatopisz się w tej metodzie na długo. Ja jestem nią zafascynowana i jest o wiele prostsza niż się wydaje.

      Usuń