Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2014

Wstęp do czapki - Legia Warszawa

Przed przystąpieniem do właściwego wykonywania czapki, postanowiłam poświęcić czas na wykonanie próbek, które pozwolą mi stwierdzić czy projekt jest wykonalny.   Pierwsza próbka, która na finale, mimo kilku uwag, okazała się tą właściwą, nie pozwoliła mi na poświęcenie się w całości projektowi bez zbędnych szarpnięć płynnych myśli, że mogłabym zrobić lepszą. Okazało się, że moje gdybanie, zaprowadziło mnie w same ciemne zaułki i skutkowało jedynie coraz słabszymi próbkami.   Musiałam sama przed sobą przyznać, że pierwsza próbka to właściwy trop. Pozostało mi zaprojektowanie napisu na tył czapki, który po kilku poprawkach został zaakceptowany. 




Jak to się zaczęło z kocykiem oraz wspólne dzierganie i czytanie (epizod II)

Minionej zimy, która upłynęła pod znakiem włóczki i drutów, wpadłam na pomysł wydziergania kocyka z logiem Ruchu Chorzów. 

  Pierwsze kroki, a raczej podchody, poczyniłam przygotowując czapki (ZAPRASZAM TUTAJ). Już wtedy rozmarzyłam się nad szczegółowym wprowadzeniem obszernego wzoru zawierającego charakterystyczne R do czapki. Oceniając jednak  możliwości "przyjęcia" przez nią drobiazgowego schematu, stwierdziłam, że logo, którego sama szerokość obejmowała 79 oczek, zajmie wiekszośc czapki i paradoksalnie tak duży wzór zgubi się na jej powierzchni . Marzenia porzuciłam, ale schemat zachowałam. 


  Po perypetiach z czapkami całkowicie porzuciłam pomysł wykonania kocyka. Potrzebowałam głębokiego oddechu, świeżej fali pomysłów i odpoczynku od drutów, które poszły w najgłębsze czeluście kartonu przysypane włóczką, na którą brakowało pomysłu. I tak mijały dni pełne spokoju, wypełnione leniwym oczekiwaniem, pozbawione dylematów dotyczących nowych projektów, aż nadszedł właściwy…

Czapeczka dla najmłodszego kibica Ruchu Chorzów

Prosta w swojej formie i nieskomplikowana, a jedyny problem jaki się pojawił dotyczył  zmniejszenia symbolu klubu w taki sposób, aby pasował na mała główkę. 

  Zanim zabrałam się za dzierganie czapeczki zrobiłam dwie próbki z których każda była obarczona błędami. Istotne różnice wynikają z tego, że rysuję moje modele na kartce stosując krzyżyki jak w hafcie krzyżykowym, natomiast oczka na drucie  maja kształt łezki, który nigdy nie zapełni całej nazwijmy to umownie kratki.

  Krzyżyki są proporcjonalne, oczka natomiast w porównaniu do nich wyższe i węższe wynikiem czego brakuje drobnych wypełnień w całym wzorze, psując tym samym efekt. 

  Po wprowadzeniu zmian i obiektywnej ocenie całego przedsięwzięcia przez Żabkę i Silnego mogłam swobodnie zabrać się za dzierganie czapeczki.

  Ich uwagi dotyczyły głównie "ogonka" w R, który był moim ulubionym elementem i na którego wydzierganie czekałam z radoscią, a który to został przez nich skutecznie mi wyperswadowany.
Druty: 2,5 mm Obwód …

Buciki

Buciki miały byc dopełnieniem różowej sukienki (ZAPRASZAM TUTAJ), z tego powodu planowałam umieścić na nich warkocze. Po przerobieniu kilku rzędów, okazało się, że mój entuzjazm ostygł, ponieważ wzór, który świetnie spisywał się na dużej powierzchni, zupełnie gubi się na małej holewce, a warkocze zazwyczaj tworzące piękne sploty, wyglądały jak plątanina przypadkowych oczek.

   Przy drugim podejściu zdecydowałam o przemyceniu na przodzie bucików warkoczy identycznych jak na plisach sukienki, aby buciki nadal pasowały do kompletu. Warkocze umieściłam na tle oczek lewych. W pozostałych częściach zastosowałam ściągacz pojedynczy i ścieg dżersejowy prawy.


Sukienka z wzorami warkoczowymi

Kiedy zastanawiałem się nad modelem sukienki moje myśli skierowały się do ulubionego modelu mocno rozkloszowanej spódnicy z prostą górą bez rękawów. Wzór znalazłam w jednej z robótkowych gazet (Diana Bobas. Superdelikatne i bajecznie kolorowe przytulanki, ciuszki, kołderki nr 3/2006 ), ale uległ on z mojej strony licznym modyfikacjom. 

  Pierwotny ścieg dżersejowy prawy powieliłam tylko w pierwszej sukience (ZAPRASZAM TUTAJ), w kolejnym projekcie zastąpiłam go wzorami wrabianymi (ZAPRASZAM TUTAJ), następnie delikatnym wzorem perłowym (ZAPRASZAM TUTAJ), aby przy aktualnej robótce wprowadzić wzory warkoczowe.

  Aby nadac całej konstrukcji lekkości zdecydowałam się na zastosowanie drutów 2,5 mm oraz nitki pojedynczej różu z delikatnym akcentem metalicznego połysku. Dół sukienki wymagał nabrania dużej ilości oczek aby stworzyć wrażenie obfitości fałd. Przez krótką chwilę wahałam się czy nie przyśpieszyc pracy dziergając nitka podwójną, ale chęć osiągnięcia szybkiego efektu przegrała …

Finałowy kocyk i sklep z sukienkami

Kocyk z wcześniejszego wpisu przeszedł małą metamorfozę. Początkowy plan nie zakładał w ogóle powstania kocyka, a jedynie sprawdzenie jak wzór warkoczowy będzie wyglądał na fragmencie wydzierganej robótki. Jednak po tym jak wzór przypadł mi do gustu, podobnie jak każdy wzór warkoczowy, postanowiłam przeniesc go na kocyk. 

  W celu stworzenia białej tafli połączyłam nitki włóczki Bonbon (100 % akryl, 300 m/100 g), Arelan (100 % akryl, 300 m/ 100 g) i wykorzystałam druty 5,5 mm. Ten prosty początkowo plan, zgubił mnie gdy wydawało mi się że zrzuciałam już z barków ciężar tworzenia jednego wzoru i mogę zabrac się za tworzenie plis, które miały byc prawdziwym wyzwaniem.    
  W tym momencie okazało się, że jedna z białych nitek jest zabrudzona przez co fragment kocyka wygladał jak oblany kawą z mlekiem. Musiałam spruc około 10 cm co przy kocyku przeznaczoneego dla dziecka jest znacznym wymiarem.  
  Probowałam odzyskac częsc białej nitki, ale fabryczne zabrudzenie tak jak sprytnie było…