piątek, 13 czerwca 2014

Czapka Legia Warszawa


  Spotkałam wymarzone, można nawet rzec idealne kolory włóczki, jednak spokojną taflę mojego pomysłu wzburzyła różna grubość nitek.  Głodna nowego projektu pokusiłam się o delikatny smak włóczkowego ryzyka i kupiłam włóczki, które w przyszłości miały zagrozić katastrofą projektu. Jak szybko pożałowałam swojej decyzji ?
   Kosztem zwiększonego nakładu pracy i licznych kombinacji powstała czapka. Ale jak to się zaczęło...
 Po wykonaniu próbek (ZAPRASZAM TUTAJ) pełna optymizmu zabrałam się za dzierganie pomijając na wstępie etap ściągacza.  Z powodu różnicy w grubości nitek próbowałam to wyrównać stosując wszystkie podwójnie. Kiedy jednak splot okazał się zbyt gruby, a czapka w niebezpieczny sposób zaczęła się wydłużać, porzuciłam ten pomysł i przystąpiłam do prucia.
  W kolejnym podejściu postawiłam na nitkę pojedynczą (biała i czerwona) i podwójną (zielona). Druga próba, która zakończyła się pruciem, kierowała projekt ku niepowodzeniu.
  Trzecia próba polegała na zastosowaniu nitek pojedynczych wszystkich trzech kolorów i okazała się idealnym kompromisem.
   Początkowo uznałam, że logo z przodu jest zbyt szerokie, ale po zaakceptowaniu jego wyglądu nie siliłam się na przedstawienie mojej kolejnej wizji.

9 komentarzy:

  1. Podziwiam cierpliwość i wytrwałość, ale efekt wspaniały. Wszyscy kibice Legii Warszawa chcieliby mieć taką czapkę. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieźle! jak oglądam Twoją czapkę, to jedno pytanie mi w głowie - zamierzasz wziąć udział w konkursie Intensywnie Kreatywnej? Ja nie mam pomysłu, ale Ty na pewno dałabyś radę :):):) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za propozycję, dzięki Tobie skusiłam się na konkurs.

      Usuń
  3. świetna czapeczka kibica, ja druty odłożyłam aż do jesieni

    OdpowiedzUsuń
  4. Czapka się udała i podziwiam Cię za wytrwałość w dążeniu do celu:)!!! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. jestem pod wrażeniem, super!

    OdpowiedzUsuń
  6. W zachwycie unoszę się ponad pagórki! !! Mam dwa pytania. Czy wykonanie tak wspaniałego projektu jest bardzo pracochłonne? Czy zdecydowała się pani komu kibicować? /może trzy/czy zdecydowała by się pani przyjąć zaproszenie na trening "ultrasów" legia zakończony wykładem dziewiarskim(może nie wyglądamy ale bardzo nas ten wątek interesuje) .
    Z wyrazami szacunku i podziwu do talentu chłopaki z "ŻYLETY" ps. Mistrzem Polski jest Legia ! !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że zainteresowanie, jakże namiętnie poruszanym na tym blogu, wątkiem dziewiarskim przez wyżej wymienionych kibiców, zaczyna i kończy się na tej czapce.
      Mimo kilku sportowych projektów, które są nowym i ciekawym doświadczeniem, nie przypuszczam aby piłka nożna była sportem o którym będę marzyc, a mecze nie będą jedynym momentem dnia, na który będę wyczekiwac z ekscytującym zniecierpliwieniem. Niemniej jednak doceniam pasję, która napędza życie i pozwala zamienic nawet najgorszy dzień w chmurę pozytywnych myśli.

      Usuń