wtorek, 15 lipca 2014

Żołnierze Wyklęci

  Dzisiejszy wpis ma osobliwego autora, słuchacza opowieści o tamtych czasach, pomysłodawcę zamieszczonego projektu. W całości oddałam władanie nad blogiem, ale tylko na ten jeden dzień. Zapraszam 



    "5 października 1950 roku w Warszawie rozpoczął się proces członków IV  ZGZ "Wolność i Niezawisłość. Na ławie oskarżonych zasiedli Łukasz Ciepliński, Adam Lazarowicz, Mieczysław Kawalec, Ludwik Kubik, Józef Rzepka, Franciszek Błażej, Józef Batory, Karol Chmiel, Joanna Czarnecka i Zofia Michałowska. Na śmierć  zostało skazanych siedem osób. Wyrok, strzałem w tył głowy wykonano 1.03.1951 roku w więzieniu na Warszawskim Mokotowie. Miejsce pochówku ofiar nie jest znane do dziś. 
  "Ten czwarty - po trzech poprzednich rozbity przez UB zarząd WiN tworzyli oficerowie Armii Krajowej pochodzący w większości z Rzeszowszczyzny".
  Między godziną dwudziesta a dwudziestą pierwszą po haniebnym i zdradzieckim procesie zostali zamordowani Łukasz Ciepliński, Mieczysław Kawalec, Józef Batory, Adam Lazarowicz, Franciszek Błażej, Karol Chmiel i Józef Rzepka. O godzinie ósmej rano, następnego dnia, zwłoki pomordowanych umieszczono w trumnach i wywieziono z terenu więzienia do dziś nie znanego miejsca. 
  Inicjatywę ustawodawcą w zakresie uchwalenia nowego Święta podjął w 2010 roku prezydent RP.  "Jest wyrazem hołdu dla żołnierzy drugiej konspiracji za świadectwo męstwa i niezłomnej postawy patriotycznej, przywiązania do tradycji patriotycznych, za krew przelaną w obronie ojczyzny." (Prezydent RP). 
  Ten projekt jest wyrazem szacunku  w hołdzie dla ludzi którzy poświęcili całe swoje życie bezgranicznym dążeniom do wolności i samostanowienia swojego narodu. Polska porzucona przez swoich "przyjaciół" samodzielnie i heroicznie dążyła do odzyskania Niepodległości.
  Młodzi ludzie wychowani w duchu patriotycznym odrzucając bezpieczne i spokojne życie nie godzili się z tyranią i okrucieństwem nowego porządku w kraju.
  Wykrwawieni walką z okupantami podczas II Wojny Światowej na nowo stanęli do walki ! !! Ścigani po lasach jak wilki na które trwa ogromna obława podgryzali ustrój z którym wygrać  nie dano im szansy. Zamykani w więzieniach, katowani i mordowani w hańbiących procesach, nazywani bandytami i szpiegami ginęli w ciemnych kazamatach więzień UB.
  Tych bohaterów pozbawiono niemalże przez 50 lat prawa do bohaterstwa i chwały jaką okryci być powinni. W tradycji rodzinnego ogniska,  ci którzy znali prawdę mogli przekazywać swoim najbliższym treść tamtego czasu i czcić ich bohaterstwo. Dzięki postawie takich ludzi i ich niezłomnego ducha mogliśmy na nowo odnaleźć zagubione karty naszej historii. Rząd, który przez dekady nie pozwalał czcić swoich bohaterów odarł naród z tradycji i honoru. Dziś na nowo rodzą się różnego typu inicjatywy, które nie pozwolą tym ludziom zapomnieć o ich zdradzie ! !!
  Tysiące młodych ludzi odrzuciło spokojne życie i chęć budowania tzw. nowej lepszej ojczyzny dla honoru pamięci i szacunku tych którzy formowali ich ducha.
  Jako młody człowiek, pamiętam jak dziś, gdy biegając po podwórku za wiatrem dostrzegałem postać mojego pradziadka idącego ku mnie z uśmiechem aby się przywitać, a ja podawałem mu rękę z niesmakiem bo palce jego dłoni były zdeformowane i pozbawione paznokci. Dopiero później gdy bylem starszym dzieckiem opowiadano mi o wielkich stalowych drzwiach w które wkładano te dłonie i igłach które wbijano pod te paznokcie których ja już nie pamiętam.
  Dziś gdy wiem to wszystko całowałbym każde miejsce jego kaźni, gdyż tak jak tysięcy jemu podobnych, jedyną jego winą było ponad wszystko bohaterstwo. Pradziadek nie doczekał wolnej Polski i szacunku w który okryty powinien chodzić. Lecz zostaliśmy my ci którzy nie pamiętają ale rozumieją, nie zaznali ran, ale krwawią ich serca, nie chcą zemsty, a sprawiedliwości i szacunku dla zapomnianego pokolenia. Pokolenie dla którego przysięga i oddanie wartościom jak i prawdzie, było i jest nadal zaszczytem.
  Ktoś napisał iż oni tylko w wolnej Polsce widzieli nasza przyszłość.........a ja? A ty?. Mając takie wzorce dumy narodowej i patriotyzmu naszym obowiązkiem jest przekazać to dalej nowym pokoleniom aby Polak nie czuł się gorszy tylko dumny, bo jeśli nie dla ciebie nie dla mnie to dla kogo to robili???????????
  PO PROSTU CZASEM SIĘ NAD NIMI, JEŚLI MOŻESZ, ZATRZYMAJ ; dzięki temu może już nigdy nie zmusi cie nikt, abyś się COFAŁ, może wtedy odnajdziesz dumę i silę swego narodu



CZEŚĆ ICH PAMIĘCI.

dziękuje będę tą czapkę nosił z dumą"
  

Źródła cytatów:
www.wikipedia.pl


9 komentarzy:

  1. Chwała Bohaterom i cześć Ich pamięci! Piękny wpis i piękna inicjatywa, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tak niezwykłą i inspiracja i wykonaniem to ja sie jeszcze nie spotkałam . Zahaczyłaś drutami o kawal historii .

    OdpowiedzUsuń
  3. Kokotku i Nieznany z Imienia Autorze wpisu o ŻOŁNIERZACH WYKLĘTYCH RZESZOWSZCZYZNY

    Autorze,
    tak było, jak napisałeś:
    1 marca 1951 r. w więzieniu na warszawskim Mokotowie o godz. 20 rozpoczęła się egzekucja. Skazani byli kolejno podprowadzani na miejsce kaźni, a kat strzelał im w tył głowy. Ciał zamordowanych nie wydano rodzinom. Pogrzebano je w nieznanym do dziś miejscu. (http://podkarpackahistoria.manifo.com/egzekucja-czlonkow-win).

    Pułkownik Łukasz Ciepliński pisał w grypsie z więzienia mokotowskiego do żony:
    „Kochana Wisiu! Jeszcze żyję, chociaż są to prawdopodobnie już ostatnie dla mnie dni. (…) tak bardzo chciałbym otrzymać chociaż parę słów Twoją ręką napisanych (...). Ten ból składam u stóp Boga i Polski (...). Bogu dziękuję za to, że mogę umierać za Jego wiarę świętą, za moją Ojczyznę i za to, że dał mi taką żonę i wielkie szczęście rodzinne.”

    Trzy lata katowni w mokotowskim więzieniu i słowa, które pułkownik Łukasz Ciepliński napisał w celi śmierci czekając na wykonanie wyroku:

    „Odbiorą mi tylko życie. A to nie najważniejsze. Cieszę się, że będę zamordowany za katolicką wiarę świętą, jako Polak za Polskę niepodległą i szczęśliwą, jako człowiek za prawdę i sprawiedliwość. Wierzę dziś bardziej niż kiedykolwiek, ze idea Chrystusowa zwycięży i Polska wolność odzyska, a pohańbiona godność zostanie przywrócona. To moja wiara i moje szczęście.”

    Pułkownikowi ŁUKASZOWI CIEPLIŃSKIEMU, pułkownikowi MIECZYSŁAWOWI KAWALCOWI, majorowi JÓZEFOWI BATOREMU, podpułkownikowi ADAMOWI LAZAROWICZOWI, majorowi FRANCISZKOWI BŁAŻEJOWI, kapitanowi KAROLOWI CHMIELOWI, majorowi JÓZEFOWI RZEPCE
    i WSZYSTKIM ŻOŁNIERZOM WYKLĘTYM WIECZNA CZEŚĆ I CHWAŁA

    KOKOTKU,
    czapki z głów przed Tobą i Twoim projektem czapki zrobionej z potrzeby wielkiego Twojego serca.

    KOKOTKU, dla nas, pokolenia odległego w czasie od dni bolesnych, zrobisz czapki swoimi cierpliwymi paluszkami a my postaramy się nosić je godnie.
    I na koniec słowa piosenki „Oskarżeni o wierność” Andrzeja Kołakowskiego (http://www.youtube.com/watch?v=ZyF5QZ1uFq8)

    „NAM NIE WOLNO ZAWRÓCIĆ I NA PEWNO DOJDZIEMY
    BYLE PAMIĘĆ OD ŚMIERCI UCHRONIĆ”

    AUTORZE wpisu i KOKOTKU, AUTORKO projektu i wykonawczyni czapki,
    dziękuję Wam - na pewno dojdziemy, aby pamięć od śmierci uchronić,
    Czapkę będę nosiła z dumą,
    Anna

    http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81ukasz_Ciepli%C5%84ski
    http://wzzw.wordpress.com/2013/11/28/lukasz-cieplinski-do-zony-i-syna-zza-krat-slowa-ktore-krusza-mury-w-tych-dniach-mam-byc-zamordowany-przez-komunistow-%E2%98%9A%E2%97%99%E2%97%99%E2%97%99%E2%97%99-polecam/
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Mieczys%C5%82aw_Kawalec
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Franciszek_B%C5%82a%C5%BCej
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Chmiel_%28%C5%BCo%C5%82nierz%29
    http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Rzepka_%28zm._1951%29

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna czapka. I taka patriotyczna. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy wpis i interesująca inspiracja :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękna czapa i wpis :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny wpis. Pozdrawiam serdecznie :-) silvarerum

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniała inspiracja ! !! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. To bardzo szlachetne, ale sądząc po zdjęciach i reszcie odzieży, to czy czasem nie za gorąco na taką czapę. Bo pewnie grzeje trochę w beret.

    OdpowiedzUsuń