Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2014

Preferuje warkocze

Światy równoległe. Zaklinam  dobre chwile w zamkniętej czasoprzestrzeni. Nie zmieniam ich, nie ingeruje w ich przebieg, a jedynie czuwam nad ich wiernością i nieskazitelnością. Tam wszystko jest bez skazy, tam nawet szarośc dnia ma znaczenie, tam każdy ruch powietrza odgrywa znacząca rolę.

   Świat równoległy za szybą z nietłukącego szkła, niewrazliwego na przejaw ludzkich emocji.    Nim pojełam czym jest dla mnie splot surowej włóczki, nim poczułam zimną stal i ciepłe drewno, błądziłam we mgle próbując uchwycic nieuchwytne, zobaczyc niewidzialne, dotknąc nienamacalne.

SCHEMAT NA WZÓR GŁÓWNY RĘKAWICZEK
Wzór pochodzi ze strony http://maranciaki.pl/warkocz1.htm
w okrążeniach parzystych przerabiamy oczka jak powstają

  Dzis otacza mnie mroźne i złowrogie powietrze i tylko szal pleciony niestrudzenie  z puchatych jak świezy śnieg oczek, przenikajacych się w splocie ludzkiej tajemnicy daje wytchnienie.


Czarny szal kominowy

Zanim udało mi się zrobic pierwsze udane oczko patentowe, sztuka jego tworzenia wydawała mi się niemożliwa do opanowania. Powodem wszystkiego były narzuty, których do dziś nie udało mi się opanowac. Postanowiłam stawic czoła narzutom, które w mojej głowie urosły do rangi problemów niemożliwych do pokonania. Mur jednak nie przesłonił mi celu, wyimaginowane bariery odsunęłam na bok.    Deszcz sprzyja atmosferze tworzenia na drutach. Kiedy różnobarwna zieleń drzew zaczyna stapiać się i zastygać w rozmytej Kałuży nicości, gdzie każdy liść przestaje miec znaczenie, gdzie każda gałąź traci indywidualnośc, gdzie mocny konar przestaje byc oparciem. Kiedy trawa nie oznajmia swojej obecności źdźbłem, kiedy strużki wody próbują wyrwac się z kałuży jak więzień z matni życia, tylko oczka przesuwane pieczołowicie po drutach dają nadzieję. 
"Jak w taki dzień (dzień) deszczowy
Rozpalić płomień serc,
Gdy smutek deszcz przemienia
 W krople łez?"
  Jak spojrzeć w kroplę deszczu? Podnieś g…

Czapka Legia Warszawa wersja druga

Przeszukując mój azyl, gdzie " ludzie tacy jak trzeba", postanowiłam udoskonalić pierwotną wersje czapki. 






Szal kominowy "ściegiem telewizyjnym" oraz wspólne dzierganie i czytanie po raz czwarty.

Czarny, klasyczny szal wykonuję ściągaczem patentowym. Tą wersję zubożyłam o 2 oczka w porównaniu do szala (ZAPRASZAM TUTAJ) wykonywanego z włóczki Polo Natura. Do obecnej robótki wybrałam włóczkeęKotek, podwójną nitkę  i druty 6,5 mm.

  Przywołując znane określenie "najciemniej pod latarnia" musze przyznac, że oświeciło mnie przy czarnej włóczce. Cała sprawa dotyczy mojego sposobu posługiwania sie nitką podwójną. Dotychczas dzieliłam motek na dwa oddzielne, mniejsze o identycznej wadze i dopiero wtedy łaczyłam nitki, powodując wędrówkę dwóch małych motków w nieokreslonych kierunkach lub też mając do dyspozycji wieksza ilośc, łaczyłam nitki dwóch motków fabrycznych.  Kończyło się to takim oto efektem. Mając do dyspozycji cztery fabryczne motki, dwa wykorzystywałam w całości, a dwa zostawały  mocno nadszarpnięte i co najgorsze szwendające sie w zapasach odzielnie. Pojedynczy motek zawsze dzieliłam na nierówne części. Jak z tego wybrnąc? Za cel bierzemy sobie operacje na j…

Retrospekcja czyli kilka wskazówek jak stworzyc szalik FC Barcelony oraz wspólne dzierganie i czytanie po raz trzeci

1. Wciąganie nitek



Zostawienie tej czynności na finał pracy nie należy do najlepszych pomysłów. Sama w sobie jest dość nużąca i powoduje melancholijne opadanie powiek czym potrafi wyprowadzić ze stanu największej cierpliwości nawet osobę o stoickim spokoju.


  Mimo własnych zaleceń czynność ta była w znacznym stopniu przeze mnie zaniedbywania, odniosłam jednak na tym polu mały sukces, przemycając w minimalnym stopniu elementy tego ćwiczącego konsekwecję i zdyscyplinowanie zadania.


  Po wykonaniu pierwszego logo z powodów technicznych, zostałam zmuszona do powciągania nitek. Dalej praca nie wyglądała już tak kolorowo. Za uporządkowanie całego bałaganu jednej z zakończonych stron, zabrałam się dopiero, gdy zaczęło powstawać kolejne logo (w sumie trzecie). Jak jednak nie dac się zwariować i przebrnąć z ogromną satysfakcją przez uciążliwy etap? Otóż najlepszy sposób jaki do tej pory udało mi się przetestowac było postawienie sobie założenia, że co 10 rzędów wciągam 5 nitek, tym sposobem pra…

Imienny szalik FC Barcelona

Wczoraj pojawiły się same zdjęcia, a dziś nadrabiam relacje z pracy nad szalikiem. Jak zwykle zaczęło się od próbki, a nawet dwóch, z których żadna nie spełniała moich oczekiwań. Kiedy zapadła decyzja o powstaniu szalika, postanowiłam zaryzykować i bez wcześniejszej, trzeciej próby stworzenia loga, zabrałam się za dzierganie szalika z nowym, zmodyfikowanym schematem. 
  Stworzenie pierwszego logo, szło opieszale i zajęło mi kilka dnia. Z tego też powodu padło pytanie, czy stworzenie tego szala jest w ogóle wykonalne. Zahamowana wizją wielotygodniowego dziergania i pozbawiona złudzeń na rozpoczęcie nowych, bardziej kobiecych projektów postanowiłam przyspieszyc prace. 

  Jak się okazało, logo, było tamą, po której przerwaniu dzierganie napisu było jak szybko płynąca fala, ale nie o niszczycielskiej mocy, ale niosąca nadzieje, że to co wydawało się nie wykonalne, zaczyna rozpalać ogień wytrwałości. 


   Po wykonaniu wielu wrabianych elementów, przerobieniu prawie 400 rzędów i wciągnięc…

Twórcze Inspiracje

"Twórcze Inspiracje" poprowadziły mnie ku nowym pomysłom, które rozwinęłam dzięki stronie www.coricamo.pl. W szczególności skupiłam się na wzorach krzyżykowych, patchworku i robótkach na drutach.    Z wielu propozycji w niepohamowany zachwyt wprowadziły mnie wzory haftu krzyżykowego inspirowane elementami folkowymi, które przywołują w mej "pamięci, której nie da się zapomnieć" obraz dziewczyny w wielobarwnej spódnicy, okalającej wielowarstwową białą halkę z misternie wyhaftowanym brzegiem, z zaplecionym warkoczami oplatającymi jej szyję w wirującym tańcu.   Pierwszy z artykułów, który zwrócił moja uwagę, zabrał mnie w krainę haftowanych pocztówek, gdzie każdy krzyżyk budzi wspomnienia, a każdy ruch igłą rysuje na nowo ścieżki pamięci. Czy zastanawialiście się kiedyś jak utrwalić najcenniejsze wspomnienia, wyryć je na trwałe, by mimo upływu czasu nic nie zatarło ich ostrych i wyraźnych krawędzi. Wyobrażam sobie jak autorka haftowanych pocztówek przy każdym mistern…