środa, 8 października 2014

Czapka Żołnierze Wyklęci odsłona druga

   Dzisiejszy wpis ma osobliwego autora, słuchacza opowieści o tamtych czasach, pomysłodawcę zamieszczonego projektu. Przemierzając stronice "Znachora" w całości oddałam władanie nad blogiem, ale tylko na ten jeden dzień.


 

"Jesteś młodym człowiekiem i przemierzasz ogromnymi oczami wyobraźni ostatnie wersy ulubionych wierszy, wspominasz taniec z piękną dziewczyną, która jeszcze nigdy tak otwarcie i ciepło na Ciebie nie patrzyła......przez chwile o tym zapominasz. 


   Pozostał Ci tylko dziadek, który w dwudziestym roku pod Warszawą przegnał "czerwoną zarazę" (to było zwycięstwo!).


  Kochasz piłkę, konie, uwielbiasz dostrzega sens istnienia - to Wolność! Ten stary człowiek zabierał Cię w podróż do zawiłej i krwawej historii naszego narodu. Rozpiera Cię duma, a w modlitwie wspominasz tych wszystkich bohaterów, pamiętasz o ojcu i starszym bracie (Oni też byli pod Warszawą.........TAM ZOSTALI !)


  Jesteś honorowy, zawsze chcesz wygrywać, ale jeśli ktoś będzie lepszy to znaczy, że jutro spróbujesz byc nim Ty.


  Masz przyjaciół, całym tchem połykacie chwile z życia, uczycie się kochac.......ona już na Ciebie patrzy....jutro idziecie do kina!


  Twa matka Cię wzywa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
   Musimy coś zrobić, pochłonięci walką, zdradzeni w podziemiu, budujemy podwaliny Naszej Ojczyzny, która wstanie silniejsza - ona przestała tak patrzeć na Ciebie. Tak.......zginęła pierwszego dnia powstania.....ten dzień miał byc taki radosny


  Dumny.....o jak dumny jesteś przez całe życie, bez pamięci, wydarty z historii okupiłeś własne życie poniżeniem i pogardą tych z którymi walczyłeś. Nocami wspominasz swój pluton....zostało Was trzech lecz gdy przychodzi rocznica "zapomnianych" wstajecie w swych mundurach tacy mężni ku pamięci, by oddac cześć i szacunek.........on od zawsze wam się należał !


  Dziś poszukuje się Waszych prochów, by bezimienne groby odzyskały imiona i nazwiska na krzyżach, byście zaznali spokoju w swej udręce by cześć i chwała bohaterów wyryta została w naszych sercach. Dzięki Wam gnębiony naród uczył się powstawać (56'68'70'80'), nie potrafił godzic się z niesprawiedliwością, by w duchu solidarności budować szacunek oraz godność!


  Dziękuje Wam wszystkim bezimiennym i znanym z imienia i nazwiska, dzięki którym wspaniale jest chodzic dumnym i wyprostowanym, ale jednocześnie móc uklęknąc i pochylić głowe by oddac "czesc i chwałę.


.......................NARÓD KTÓRY RODZI TYLU BOHATERÓW NIGDY NIE ZAPOMNI O WOLNOŚCI........................"
  


10 komentarzy:

  1. Rewelacyjna patriotyczna czapa!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chwała Bohaterom!

    Piękna czapka, i piękny pomysł upamiętnienia naszych Niezłomnych!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nic dodać, nic ująć. Pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  4. WOW! Jesteś niesamowita, tak samo jak te prace!!! Podziwiam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Pani Iwono, Autorze wpisu,
    gdziekolwiek w kraju Ojców naszych postawimy stopy, tam możemy wypowiedzieć słowa zapisane przez Tadeusza Porayskiego w więzieniu Mokotów, w 1949 r.:

    "Przechodniu! Odkryj głowę! Wstrzymaj krok na chwilę!
    Tu każda grudka ziemi krwią męczeńską broczy.”

    I jeszcze raz przypominam słowa pułkownika Łukasza Cieplińskiego, ŻOŁNIERZA WYKLĘTEGO RZESZOWSZCZYZNY napisane w grypsie do syna w dniu 20 stycznia 1951 r.:

    „Odbiorą mi tylko życie. A to nie najważniejsze. Cieszę się, że będę zamordowany jako katolik za wiarę świętą, jako Polak za Polskę niepodległą i szczęśliwą. Jako człowiek za prawdę i sprawiedliwość. Wierzę dziś bardziej niż kiedykolwiek, że Idea Chrystusowa zwycięży i Polska niepodległość odzyska a pohańbiona godność ludzka zostanie przywrócona. To moja wiara i moje wielkie szczęście. Gdybyś odnalazł moją mogiłę, to na niej możesz te słowa napisać. Żegnaj mój ukochany. Całuję i do serca tulę. Błogosławię i Królowej Polski oddaję. Ojciec.”

    Pułkownik Łukasz Ciepliński wiedział co znaczą słowa BÓG HONOR OJCZYZNA. Umierał z medalikiem Matki Boskiej. Podczas ekshumacji pomordowanych odnaleziono cztery medaliki: medalik z Matką Boską Częstochowską, Matką Boską Ostrobramską i dwa medaliki z Matką Boską Licheńską. Czy któryś z medalików należał do pułkownika Łukasza Cieplińskiego nie dowiemy się nigdy.

    Autorko, Autorze
    Dzięki Wam możemy mieć nadzieję, że ofiara wszystkich poległych, pomordowanych, umarłych z głodu i zimna, cierpiących wieloletnie więzienie bez nadziei wyjścia na wolność - nie będzie daremna.

    NIEZŁOMNYM ŻOŁNIERZOM WYKLĘTYM WIECZNA CZEŚĆ I CHWAŁA

    Dziękuję Wam,
    Anna
    Przepraszam, że napisałam taki długi komentarz, ale nie umiałam napisać
    krótkiego.
    http://ipn.gov.pl/publikacje/ksiazki/nie-moglem-inaczej-zyc...-grypsy-lukasza-cieplinskiego-z-celi-smierci

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna czapka, patriotyczna ;) Cieszy, że są młodzi ludzie, którzy otwarcie chcą przyznawać się do swojego patriotyzmu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny wpis.
    Te misternie tkane czapki jakoś korespondują z pracą wielu ludzi dobrej woli, takich jak zespół Profesora Krzysztofa Szwagrzyka - wydobywających z ziemi i z mroków podłości naszych Bohaterów - na światło.
    Cześć Im i chwała!
    Dziękuję za ten wpis.

    OdpowiedzUsuń
  8. Podziwiam od dłuższego czasu Twoje prace, szczególnie te dziergane wzorami wrabianymi. Ja w tej technice jestem fatalna, ale uczę się. Piękne czapki, piękny wpis. Nie chcę się rozpisywać, jakoś smutno - moi dziadkowie też należeli do "Wyklętych"... Byli oficerami ...
    Do zobaczenia,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  9. Zajrzałam zachęcona przez znajomą i jestem pod wrażeniem. Wzruszający tekst i świetnie pomyślane, wykonane i sfotografowane czapki! Życzę mnóstwa dobrych pomysłów i radości z fajnego hobby.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń