środa, 12 listopada 2014

Dziergając zimową jesień z Patricem Swayzy

 
Lisa Niemi Swayze "Walczyłam o Patrica"
   Zaczęłam szukać natchnienia w długi weekend. Przeglądałam wzory warkoczy, plecionek, żakardów, ale żaden z nich nie przemówił do mnie w stopniu, który wywołałby fale entuzjazmu i zmusił do działania. Postanowiłam sobie odpuścić i zagłębiłam się w analizę technik zawartych w książce o drutach, o którą niedawno wzbogaciłam swoja biblioteczkę. Nie byłam do końca przekonana, czy kolejna książka "o tym samym" jest mi niezbędna do życia, ale kiedy zobaczyłam wzory liści uznałam, że mój wybór był idealny.



  Pragnęłam aby liście były kolorowe, ale jednocześnie komponowały się z tłem. Skazałam się z tego powodu na wciąganie mnóstwa nitek (wszystkie uporczywie czekają na ten proces). Mogłam pójść na łatwiznę i zrobić cały sweterek w jednym kolorze, ale uważam, że lekko uwypuklone liście  w odmiennym kolorze, wykonane ściegiem dżersejowym prawym, na tafli ściegu dżersejowego lewego wyglądają zjawiskowo.


 Dziergając przód i tył zamarzyłam o kapturze, koniecznie z motywami liści, co jednocześnie oznaczało anty marzenie o wciąganiu kolejnych nitek...



Lisa Niemi Swayze "Walczyłam o Patrica"

Lisa Niemi Swayze "Walczyłam o Patrica"

   Marzyłam o lekturze książki od momentu, kiedy przeczytałam pierwszy jej fragment w jednym z internetowych artykułów. Trudny i bolesny temat odchodzenia, naznaczony niestrudzoną walką od momentu diagnozy przyjętej z niedowierzaniem, pokazany oczami żony Patrica Swayzy. 


"Nowotwór nie dyskryminuje nikogo. Niszczy każdego, kto znajdzie się na jego drodze." (s.69)

  Dawno nie czytałam tak obezwładniającej książki bez happy endu, pokazującej okrutny realizm i ostatecznie zgodę na odejście ukochanej osoby. Niedowierzanie przeplata się w tej książce z nadzieją, radością kolejnego dnia, a kończy brakiem pocieszenia, bo czas leczy rany, ale nigdy do końca.

"Przywoływanie w pamięci szczęśliwych chwil bywa trudniejsze, bardziej bolesne niż wspominanie tego, co było złe." (s.135)

  Pierwszy raz zobaczyłam Patrica Swayzy w zakazanym dla mnie serialu "Północ-Południe". Po przeżyciu jednego z odcinków i zakazie ze strony rodziców dotyczącego zagłębiania się w kolejne, za zamkniętymi drzwiami, gdzie dobiegały mnie tylko wyciszone dźwięki muzyki,  przekładając bajki pomiędzy które wkradł się atlas ryb, zastanawiałam się czy tym razem Orry spotka się z Madaline W Kaplicy Zbawienia. 

"W momentach złych twardniejemy jak stal, hartujemy się i z pokorą, wytrwale ciągniemy swoje ciężary, byle dalej. W chwilach szczęścia łagodniejemy, odsłaniamy się... stajemy się bezbronni." (s.137)

  Po latach bez skrepowania śledziłam ich losy, a potem sięgnęłam po książkę, w której Orry wydał mi się niezdarnym i nieśmiałym mężczyzną, znacznie odbiegającym od postaci wykreowanej przez film. 

"Świadomość przychodzi w taki sposób, że prawie sobie tego nie uświadamiamy. Dziej się to na takim poziomie percepcji...że staje się częścią twojego jestestwa. Czy to ma sens? Dzieje się, zanim sobie to uświadomisz." (s.221)

  Będąc w siódmej klasie szkoły podstawowej (co brzmi dziś dość archaicznie) leżąc na łózko z podręcznikiem do biologii, śledziłam "Dirty Dancing" i zastanawiałam się dlaczego nikt wcześniej nie pokazał mi tego filmu. Jak można przypuszczać, nie mogłam skupić się na nauce i z mocnymi wyrzutami sumienia, ale z zapartym tchem śledziłam film. 

"Wpojono nam, że tak długo jak istnieje życie, istnieje też nadzieja. A śmierć łamie wszystkie zasady." (s.313)

  W trakcie choroby Swayzy zagrał w serialu "Bestia" i napisał autobiografię "Time of my life". I do końca starał się żyć pełnią życia.

"Słowa są wyjątkowo marnym substytutem wielkich uczuć" (s.323)




26 komentarzy:

  1. Liście świetne... Książką czuję się zainteresowana. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekny wzor lisci. Czy moglabys podac tytul i autora tej ksiazko o technikach dziewiarskich. z gory dziekuje i pozdrawiam, Jolus

    OdpowiedzUsuń
  3. wow! to jest prawdziwe mistrzostwo! a książka? codziennie spotykam takie tragedie, i większe i mniejsze,gdzie tłem jest choroba nowotworowa, dlatego zdecydowanie wybieram inna lekturę aby odpocząć :) Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  4. wzór rewelacyjny. Bardzo mi się podoba, a poszukuję czegoś na wykonanie swetra w dwóch kolorach, z czego paski mi nie leżą, a kolory sa kontrastujące. Moge prosić o namiary na książkę z tym wzorem?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładny wzorek, skojarzył mi się z kaliami, a jak się przyjrzałam bliżej to zaczął mi przypominać płomienie ognia :) fajnie dobrane kolory, będzie super ubranko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wzór w liście bardzo mnie zainteresował.
    Piękny jest.

    OdpowiedzUsuń
  7. Liście są przepiękne! Taki efekt jest wart wciągania każdej ilości nitek ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Liście są fantastyczne! Bardzo mi się podobają.
    Książką mnie zaintrygowałaś.Pięknie ją opisałaś. Widać, że zrobiła na tobie duże wrażenie, a to oznacza rekomendację do jej przeczytania. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. wzór śliczny:) Ja bym chyba nie mogła czytać tej książki...wydaje się być zbyt bolesna...

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj Patrick Swayze, wszystkie dziewczyny w klasie podkochiwaly sie w nim, a niestety lata leca i choroby zabieraja ludzi, tak jakos sklonilo mnie to do refleksji. Az zapomnialam napisac, ze wzorek przesliczny. pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie wkomponowane liście/kwiaty:) Czytając Twoje wspomnienia na temat zakazanych seriali, od razu przypomniały mi się tamte czasy. W moim domu też był to serial zakazany, ale moi rodzice w przeciwieństwie do Twoich , po odesłaniu mnie do łóżka, oglądali serial w błogiej nieświadomości z otwartymi drzwiami, a ja w tym czasie przycupnęłam w korytarzu i w ciemności oglądałam ten film. Byłam na tyle cicho , że w ten sposób udało mi się obejrzeć , oprócz Północ -Południe, "Ptaki ciernistych krzewów" i "Wichry Wojny":)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam tę książkę M.Webb ale u ciebie ten wzór wygląda dużo ciekawiej. O Patryku się nie wypowiadam bo jego pamięć ciagle u mnie jest żywa.

    OdpowiedzUsuń
  13. Też bardzo lubię Patrica i filmy w których grał!!! Rak to wredna choroba! Moja siostra walczy...... LISTECZKI ŚWIETNE NA TYM SWETERKU!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam Patrica, kojarzy mi się z 6 klasą podstawówki, kiedy to to pojawił się film Dirty Dancing,

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczny ten wzór ;)
    Ostatni cytat jest strasznie życiowy, często miałam podobne wrażenie, ale nigdy nie ubrałam tego tak ładnie w słowa...

    OdpowiedzUsuń
  16. Listki wygladają super:) Książka z pewnościa warta przeczytania

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowne te Twoje listki! Pierwszy raz widzę taki wzór i jestem nim totalnie oczarowana!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny wzór tych liści :) wyjdzie świetny sweterek (?) ;) kolory też piękne :)
    Książka rzeczywiście ciężka, choć podejrzewam, że mondrzejsza niż większość biografii. Teraz polecam "Ślady małych stóp na piasku" Anne-Dauphine Julliand, to dopiero książka o odchodzeniu.

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam wszelkie liście, te są świetne :D Książka interesująca, ale pewnie nie dałbym rady przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczny wzór... Bardzo mnie zainspirował :)

    OdpowiedzUsuń