Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2014

Bombka z wzorami norweskimi....

... czyli marzenie, które dojrzewało od grudnia.



  Wprowadzenie wzorów norweskich do bombki wiązało się z pewnymi ograniczeniami. Dodawanie oczek w początkowych okrążeniach i ich redukowanie w końcowych, uniemożliwia wrobienia ciągłych i powtarzalnych schematów. Dlatego na tych etapach skupiłam się na wprowadzeniu delikatnych akcentów w postaci pojedynczych, kontrastowych oczek.

  Zasadniczo schemat tworzenia bombki opiera się u mnie na dodawaniu sześciu oczek w co drugim okrążeniu w ten sposób aby dwa dodawane oczka rozdzielało pojedyncze oczko prawe. Tym sposobem dzielę obszar roboczy na trzy części i w każdej z nich wybieram jedno oczko po bokach którego będę dodawała oczka. Po dłuższym zastanowieniu doszłam do wniosku, że mogłabym dodawać oczka w każdym okrążeniu dzięki czemu w wcześniejszych etapach mogłabym wprowadzić ciągłe i powtarzalne wzory.



Żołnierze Wyklęci

Dzisiejszy wpis ma osobliwego autora, słuchacza opowieści o tamtych czasach, pomysłodawcę zamieszczonego projektu. W całości oddałam władanie nad blogiem, ale tylko na ten jeden dzień. Zapraszam 


    "5 października 1950 roku w Warszawie rozpoczął się proces członków IV  ZGZ "Wolność i Niezawisłość. Na ławie oskarżonych zasiedli Łukasz Ciepliński, Adam Lazarowicz, Mieczysław Kawalec, Ludwik Kubik, Józef Rzepka, Franciszek Błażej, Józef Batory, Karol Chmiel, Joanna Czarnecka i Zofia Michałowska. Na śmierć  zostało skazanych siedem osób. Wyrok, strzałem w tył głowy wykonano 1.03.1951 roku w więzieniu na Warszawskim Mokotowie. Miejsce pochówku ofiar nie jest znane do dziś.    "Ten czwarty - po trzech poprzednich rozbity przez UB zarząd WiN tworzyli oficerowie Armii Krajowej pochodzący w większości z Rzeszowszczyzny".   Między godziną dwudziesta a dwudziestą pierwszą po haniebnym i zdradzieckim procesie zostali zamordowani Łukasz Ciepliński, Mieczysław Kawalec, Józe…

Żołnierze Wyklęci - pierwsze kroki

Przygotowania do pierwszej próbki trwały kilka  miesięcy. Nie wyobrażałam sobie możliwości umieszczenia wzoru na czapce w sposób po pierwsze wystarczająco widoczny, a po drugie odpowiednio bogaty w szczegóły. Kiedy jednak wzór nabrał wymiarów mnie zadawalających i dawał pewność, że  będzie należycie wyeksponowany zabrałam się do dziergania.   Po ukończeniu pierwszej próbki i wytknięciu błędów, a także naniesienia roboczej korekty na pierwowzór, sił pozbawiła mnie zmiana projektu.   Druga próbka, która wyszła zbyt szeroka i wymaga odjęcia około dziesięciu oczek i pięciu rzędów, zdecydowanie bardziej pasuje do moich drutów. Jest bogata w swoim minimalizmie.    Z tyłu czapki będzie umieszczony napis, który wymaga istotnej korekty.

PRÓBKA NUMER 1

PRÓBKA NUMER 2


PRÓBKA NUMER 1 widoczne próby udoskonalenia wzoru

PRÓBKA NUMER 2

PRÓBKA NUMER 2

PRÓBKA NUMER 3

PRÓBKA NUMER 2