niedziela, 24 maja 2015

Czapeczka w ramach wyzwania 12 czapek w 1 rok



   Po skończeniu projektu torebki, spokoju nie dawała mi czapeczka (ZAPRASZAM TUTAJ) w której plisy były dalekie od ideału. "Spłoszona szczęściem nagłym" postanowiłam powrócić do małej, problematycznej formy. Ponieważ nie miałam cierpliwości do prucia plis, odcięłam je w sposób, który nie pozwalał na odzyskanie włóczki. Zdecydowałam, że plisę dolna wykonam identycznie jak w wyżej wymienionej czapeczce, ponieważ ona jako jedyna odpowiadała w pełni moim wymaganiom. Natomiast plisa okalająca twarz miała ulec zmianom. 



  Gdybym od samego początku zdecydowała się na falistą plisę, mogłabym od niej rozpocząć prace nad czapeczką, ponieważ zostawiłam to na finał, plisa musiała zostać przyszyta. Podoba mi się ten nie do końca określony, falisty brzeg, który tworzy swoją własna historię. 



    Dotychczas wyobrażałam sobie, że tworzenie falistego brzegu przebiega wieloetapowo i jest związany z zabiegami w które nawet ja nie chciałam się zagłębiać. Jak się okazało WYSTARCZY (słowo, które sprawia, że wszystko wydaje się banalne) zrozumieć narzuty (w moim wypadku słowo "wystarczy" wznosi się na najwyższy stopień trudności). Narzuty nadal nie stały się moją pasją, jednak nadzieje pokładam we wzorach liściastych, które myślę, że zmuszą mnie do przyswojenia sobie tej  trudnej sztuki. 



 Ostateczną zmianą było zastąpienie czerwonej wstążki niebieskim sznurkiem.



1 komentarz:

  1. Ciekawy projekt, szkoda, że brakuje w nim małej, okrągłej buzi.

    OdpowiedzUsuń