wtorek, 2 czerwca 2015

Odwieczne potyczki z książką "Włóczkowe przytulanki".



   Czy książka  może być obarczona błędami? Okazuje się że istnieje taka opcja, co jest tak ludzkie, że aż zaskakujące.  Kiedy zaczynałam odkrywać pomyłki w książkach które zawsze były dla mnie świętością, poczułam się zawiedziona w swoim zdziwieniu o zabarwieniu rozgoryczenia. Ale... każdy popełnia błędy, a najważniejsza jest swiadomość, że mogą się one zdarzyć. Buduje to czujność i delikatny snobizm przy analizowaniu instrukcji. Podstawowa zasada, gdy zabieram się za nowy włóczkowy projekt, powinna zlecać analizę wszystkich kroków. Czy to robię? Zdarza mi się : ) 

 Pierwszy raz zamarzyłam o wspomnianej książce sześc lat temu. Wtedy byłam gotowa kupic ją za każde pieniądze nawet w wersji angielskiej. O dziwo, kiedy znalazłam jej polskie tłumaczenie, urok książki padł. Mimo wszystko książka jest w moim posiadaniu. Zachwycają mnie zdjęcia i przejrzyste opisy. Niestety książka jest obarczona błędami, co zauważyłam przy pierwszym projekcie misia pandy. W momencie kiedy przystępowałam do dziergania myślałam, że brak mi umiejętności, ale z czasem okazało się, że błędy są barierami, które ciężko pokonać osobie poczatkujacej.  Tym razem wzięłam się za małego misia i błąd pojawił się już przy opisie wykonania nogi. Przy zachowaniu czujności można błędów uniknąć, ale dla osób poczatkujących proponowałabym wykonywanie projektów z zaznaczonym pierwszym stopniem trudności. Jestem na etapie wykonywania nóg.
Teraz biore się za rece...

.... nawet błędy nie zniecheciły mnie do tej pozycji.... mimo że błędy, zwłaszcza własne, mocno mnie irytują. ... Pozdrawiam Yvonne zwana Kokotkiem

http://www.taniaksiazka.pl/wloczkowe-przytulanki-mctague-fiona-p-11678.html


3 komentarze:

  1. Jestem na etapie robienia lalki :) A o takiej książce też marzę. Ale skoro źle napisana, to będę czekała na opisy blogowych koleżanek.
    Pozdrowionka, Marta

    OdpowiedzUsuń
  2. Bym sobie też zrobiła przytulankę, bo głupio trochę kupować. ;)
    Z tymi błędami - szkoda. Niestety, błędy już widziałam i w gazetkach i we wzorach Dropsa, strasznie to jest frustrujące. Za to nóżki - bardzo zgrabne. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To na drutach też można robić maskotki? WOW! Nie mogę się foczekać, gdy pokażesz całego. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń