piątek, 5 czerwca 2015

Wtórne projekty w wydaniu "Dziergane torebki"

  


      Mam taką wadę, która nie pozwala mi powstrzymać się przed kupnem  źródła inspiracji.  Z tego też powodu na moich półkach piętrzą się pozycje robótkowe, które nie do końca powinny zajmować tam miejsce. Jak szybko rozczarowuje mnie nowo kupiony egzemplarz? Zazwyczaj jest to kwestia pierwszego projektu o którym tak niesamowicie marzę, że zaczynam dryfować na fali pomysłu, który następnie z wielkim hukiem porzucam. 
  Ostatnio sięgnęłam po gazetę "Diana Robótki Ekstra. Dziergane torebki" w której z wielkim rozczarowaniem znalazłam cztery projekty torebek, prezentowane w wydaniach wcześniejszych.  Dwie z nich to przedruk z "Sabrina wydanie specjalne. Peleryny, szale, torebki" 4/2009, a dwie kolejne pochodzą z  "Mała Diana Extra Poncho, torebki, Chusty" 6/2010.  
   Pierwsza z torebek, widniejąca w dwóch numerach pod różnymi nazwami: "Błękitna torebka" i "Niebieska torebka", jest zilustrowana identycznymi, ale dobrymi zdjęciami.  Nie będę analizować opisów, doszukując się innowacji i rozbieżności w stosunku do numerów wcześniejszych,  nie wiem tak naprawdę czy opisy są identyczne, czy mają zmienione pojedyncze słowa czy też czcionkę.  Nie chodzi mi w tym przypadku o zbędą i nadymaną drobiazgowość. Zastanawia mnie wciąż, dlaczego projekty zostały powtórzone.
   Mogę jako bardzo słaby obrońca numeru, który nie do końca mnie zachwycił wywnioskować, że przyczyną wtórności jest chęć zaprezentowania starych wzorów nowym czytelników, ale co ze starszymi szperaczami?  Rozpędzona chęcią poznana nowych modeli mogłam na chwile zatrzyma mój kołowrotek i zrezygnować z zakupu gazety, która nic nie wniosła do moich robótek.  
   Przyznam, że  dwa modele pochodzące z specjalnego wydania Sabriny przypadły mi do gusty, niestety mam wrażenie, że wcześniejsze wydania były bardziej różnorodne i bardziej odpowiadały mi ofertą. Z drugiej strony każda z gazet po pewnym czasie przestaje być źródłem nowych inspiracji. 
  Nie jestem w stanie stwierdzić, które jeszcze z zamieszczonych modeli pochodzą z wydań wcześniejszych, ale jest jeden model, który szczególnie mnie zachwycił i mam nadzieje w niedługim czasie wrzucić go na druty.  Niestety po tym numerze pozostał u mnie niesmak, który rekompensuje sobie czytając "Ptaki ciernistych krzewów". Jak na ironie losu po książkę sięgam nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz.


5 komentarzy:

  1. Ze swetrami/bluzeczkami bywa podobnie - ten sam model, nawet te same zdjęcia w kilkuletnim odstępie. A nawet jeśli zdjęcia inne, to modele niemal identyczne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kupuję wydawnictwa z robótkami szydełkowymi i na drutach od 1992 r, co miesiąc każda pozycja dostępna na rynku. I już dawno przekonałam się że tzw "wydania specjalne" tematyczne to nic innego jak modele wcześniej prezentowane :/ No może z dwa/trzy nowe modele sie pojawią.... szkoda pieniędzy, dlatego owe wydania specjalne mocno przeglądam zanim kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. W zasadzie już przestałam kupować gazetki robótkowe, przeglądam to co mam i w tych starych gazetkach szukam inspiracji. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak... Też mnie rozczarowują powtarzane modele :) A "Ptaki ciernistych krzewów" czytałam dawno, ale do dzisiaj uważam tę książkę za najlepszą na świecie

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdy mam handrę lubię otworzyć stare gazetki. Powąchać, pomacać i oczywiście pooglądać. Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń