Przejdź do głównej zawartości

Narzuta z warkoczami oraz WDiC

 

  Narzuta powstała w celu uszczuplenia zapasów włóczki, które w sposób niekontrolowany zaczęły zajmować zbyt dużo miejsca.
  Początkowy plan posiadania jednego, niepozornego pudła na zbiory, które może niepostrzeżenie zajmować przestrzeń, nie powiódł się. Moje zapasy zajęły trzy pudła i w żaden sposób nie chciały się uszczuplić. Nie pomogło postanowienie, aby nie kupować nowych motków nim nie wyrobię tych zalegających. Przecież to niemożliwe. Dodatkowo zawsze zostają szczątkowe motki z nowych projektów i moja "wyspa" zamiast się zmniejszać zawsze się powiększała. Ale postanowiłam skończyć z sentymentem i nadmiernym gromadzeniem. Przejrzałam zapasy i pozbyłam się włóczki w ilości odpowiadającej jednemu kartonowi. Część wyrzuciłam, a cześć wykorzystałam właśnie do stworzenia narzuty. 


 Z marzeń o jednolitej narzucie z warkoczami powstał plan narzuty w nieregularne paski. Najtrudniejszym etapem było blokowanie, które trwało wiele dni i z powodu rozmiarów narzuty przebiegało wieloetapowo. W tym czasie udało mi się zafarbować niektóre fragmenty i jak na złość były to jasne fragmenty. Istnieje tez ryzyko, że powstałe plamy to nie efekt zafarbowania, a nieostrożnego obchodzenia się z kubkiem kawy. Blokowanie przebiegało w sposób, który ciężko nazwać nawet amatorskim, a zakrawa raczej o zbrodnie dziewiarską. Sama się zastanawiałam czy mój sposób blokowania robótki nie zaszkodzi jej. 


  Odbiegając trochę od tematu zaznaczę, że tworząc narzutę wykorzystywałam nitkę pojedynczą, podwójną i potrójną. 

  A jak przebiegało samo blokowanie? Pamiętając, że najlepsze do tego celu są szpilki, które nie rdzewieją, czyli takie których w moim założeniu nie posiadam, postanowiłam wymyślić inny sposób. Bałam się, że szpilki jeśli będą rdzewieć zapewne zniszczą moje białe fragmenty w rzeczywistości moja obawa potwierdziła się chociaż sprawcą nie były szpilki. 


  Początkowo chciałam wykorzystać do napinania styropian, ale skoro wyeliminowałam z pomocy szpilki to i styropian poszedł w odstawkę. I tak z pomocą nadeszła mi deska do prasowania i drewniane spinacze. Ale ten kto myśli, że napinałam robótkę przy pomocy pary z żelazka myli się. Wykorzystałam upały. Za pomocą spinaczy przyczepiałam fragment robótki do brzegów deski i obficie moczyłam wodą. 


   Nie wiedziałam czy nadmierny uścisk spinaczy nie spłaszczy splotu, dlatego, kiedy jeszcze robótka była wilgotna usuwałam je. Dało to dobre efekty bez przykrych niespodzianek. W miarę przesuwania napinanych fragmentów robótki jej ciężar zrobił cała robotę i zastąpił spinacze.. 


  Marzyłam już o końcu tego procesu, bo wygląd napinanej w ten sposób robótki wpędzał mnie czasem do zaułku wątpliwości. Ogólnie nie polecam takiego sposobu napinania robótki, chociaż dała dobre efekty to pojawiły się tez skutki uboczne o których lepiej nie wspomnę. 


Margaret Michel "Przeminęło z wiatrem", Prószyński i S-ka


"(...) pragnienie i jego realizacja to dwie różne sprawy. Życie nie nauczyło jej, że wyścig nie zawsze wygrywa najlepszy." s.69

  Zamiast zagłębiać się w treść książki wspomnę o motywie drutów w kolejnym filmie.  Nakręcony jako uzupełnienie lat pominiętych w pierwotnym serialu rozczarował mnie. Z książką ma niewiele wspólnego. Wątki wymyślone przez scenarzystę kłócą się z historią i temperamentem bohaterów wykreowanych przez książkę. Maggie zbyt uległa, Fee nienaturalnie zadowolona z życia. Luke, który pojawia się i wokół którego koncentruje się większość wątków tak naprawdę nie staje już na drodze mieszkańców Droghedy.  Cały serial ratuje tylko postać biskupa Ralpha. Zdecydowanie nie polecam. Poniżej kadry z filmu gdzie Fee robi na drutach.


"Ptaki ciernistych krzewów: Stracone lata" (ang. The Thorn Birds: The Missing Years) 1996, reżyseria Kevin James Dobson
Kadr z filmu
Kadr z filmu
Kadr z filmu

Komentarze

  1. Piękna jest ta narzuta. Cudownie dobrałaś kolory.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak to?? Zafarbowało Ci?? Takie cudo???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym czegoś nie zepsuła w robótce nie byłabym sobą :) Mam jednak nadzieje, że plamy szybko znikną.

      Usuń
  3. Jesteś mistrzynią warkoczy! Przepiękna narzuta! Efekt jest fantastyczny, tym bardziej, że korzystałaś z włoczek o różnych grubościach, a zupełnie tego nie widać, całość wygląda bardzo jednolicie.
    Proces blokowania faktycznie niesamowity!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z powodu różnych grubości nitek zdarzyło mi się pruć kilka rzędów, bo np. zamiast nitki pojedynczej użyłam podwójnej i na odwrót. Ale metodą prób i błędów dobrnęłam do końca.

      Usuń
  4. Przepiękna, ja mam białą, którą podszyłam kocem p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł z podszyciem narzuty jest rewelacyjny.

      Usuń
  5. Kurczę, nie skończyłam poprzedniego komentarza;) Taki ocieplony koc jest świetny na jesienne i zimowe wieczory. Poza tym masz świetne poduchy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna jest ta narzuta. Nie mam odwagi zabrać się za tak ogromny kawał dzianiny :( Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I gdzie tu zapasy, przypadkowe kolory itp.? Co do rządka i co do paska widać, że jest dokładnie jak miało być.
    Efekt niesamowity, bardzo podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniała narzuta ! Świetny pomysł z nieregularnymi paskami i cudnymi warkoczami - bardzo mi się podoba :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie Ci to wszystko wyszło. Ja ostatnio znalazłam świetny sposób na to, żeby resztki "nie biły po oczach" mniejsze kłębuszki jak zwykle daruje mojej szydełkującej zwierzątka mamie, a większe odsprzedaje na Fb w grupie "Bazarek dla dziewiarek". Co prawda nie miałam, aż takich ilości, żeby zrobić z nich coś sensownego jak Twoja fantastyczna narzuta. Polecam metodę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Narzuta świetna!
    Przez "Przeminęło z wiatrem nie udało mi się przebrnąć, film tez nie za bardzo mi się spodobał, za to w radiu czytaną ( już nie pamiętam przez kogo ) książkę wysłuchałam z przyjemnością. Nie mogłam się doczekać następnego odcinka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Rewelacja. Naprawdę wyszła super. Razem z poduszkami i tym małym kocykiem tworzy piękny nastrój. Pracy sporo, ale było warto. Ty nie pisz takich rzeczy, że włoczki wyrzuciłaś ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyrzuciłam w dobre ręce ;)

      Usuń
    2. A no to co innego :) Od czasu do czasu trzeba zrobić porządki i się czegoś pozbyć

      Usuń
  12. Zazdroszczę cierpliwości :)) Wspaniały pled !!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo piękne! Opowieść o narzucie przeczytałam z zapartym tchem. I piękne warkocze (nawet misek ma). Mnie też naszło na poduszki w warkocze, ale zamiast zmniejszyć zapasy, znacznie je rozmnożyłam. Może jednak w przyszłości się uda. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale piękna! Bardzo! Bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  15. O boziulku!!!! Chyba bym nikomu nie dała się zbliżyć do łóżka z taką narzutą:) ale dzieło! podziwiam i za wkład pracy i za efekt końcowy (i za pozbycie się zapasów ;))

    OdpowiedzUsuń
  16. Podziwiam ogrom pracy włożony w narzutę. U mnie największa robótka to dziecięcy kocyk...

    OdpowiedzUsuń
  17. Narzuta robi wrażenie. Zakochana w filmie, "Przeminęło z wiatrem" przeczytałam jednym tchem. Wciągnęło mnie tak, że trudno mi było oderwać się od lektury - czułam się jakbym była w samym środku akcji. "Scarlett" już takiego wrażenia na mnie nie zrobiła, ale i przeczytałam i obejrzałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Scarlett" mnie również nie wciągnęła, a po "Rhetta" nawet nie sięgnęłam.

      Usuń
    2. A wiecie, że ja nigdy nie przeczytałam "Przemineło z wiatrem"???
      nie rzucajcie pomidorami!! Sama rzucę się z mostu :D ;)

      Usuń
    3. Obowiązkowa lektura to "Ptaki ciernistych krzewów", "Północ i Południe" oraz "Przeminęło z wiatrem" :) Ja nie dałam rady przeczytać "Pożegnania z Afryką". Mimo że większość się rozpływa nad tą książka, ja znudzona poległam i z chęcią bym się jej pozbyła :)

      Usuń
  18. Narzuta baaaardzo mi się podoba, ma piękne warkocze i kolory. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękna narzuta, jestem nią oczarowana

    OdpowiedzUsuń
  20. Narzuta świetna, pomysł na blokowanie całkiem oryginalny :) Nawet nie chcę myśleć ile czasu ja dziergałabym taką narzutę :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Efekt powalający. Opłącało się tak napracować i przy tworzeniu i przy blokowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem pod wrażeniem tego pudła na zbiory, z którego wyczarowałaś taaaką narzutę! Praca długodystansowa bywa nudna i żmudna, samo "wykańczanie" robótki może wykończyć psychicznie, ale EFEKT końcowy wart jest tego poświęcenia. Oko cieszy, na duszy lżej, w pudle mniej - słowem radosna przemiana "bałagana" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zamierzchłej przeszłości wykonywanie identycznych warkoczy nużyło mnie, całe szczęście wiele się w tej kwestii zmieniło. I chociaż zawsze marzę o końcu pracy, zwłaszcza przy tak dużym przedsięwzięciu jak ta narzuta, to czuję satysfakcje będąc w trakcie pracy :).

      Usuń
  23. Wow! Dziewiarskie cudo! Warkocze są rewelacyjne i pasy różnej włóczki zgrały się idealnie pod względem kolorów i grubości wełny. Nie rozumiem tylko co miało Ci zafarbować? wełna sama z siebie? jakiego typu wloczkę użyłas?
    Biorąc pod uwagę rozmiar narzuty, z blokowaniem poradziłaś sobie idealnie :D Masz wielki talent do dziergania tego typu rzeczy i mój ukłon w tę stronę :D

    jeśli chodzi o blokowanie, myślałaś może o takiej piankowej macie, składa się ją z kawałków, często jest wykorzystywana w szkołach i przedszkolach. wrzuc w google słowa: "interlocking foam mat" a będziesz wiedziała o czym piszę :) wiem, ze sporo dziergających kobiet używa je do blokowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez się dziwie co mogło zafarbować. Może to wina deski do prasowania :) Pomysł z piankową matą jest świetny, muszę wdrożyć go w życie :)

      Usuń
  24. Jest przepiękna! Cudowna, padłam z wrażenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Narzuta wyszła rewelacyjnie

    OdpowiedzUsuń
  26. Narzuta przepiękna, zakochałam się z miejsca :). Tak z ciekawości na jakich drutach się robi taką narzutę? chodzi mi o długość przede wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długość samej żyłki to 94 cm, a rozmiar drutów prawdopodobnie 8 mm.

      Usuń
  27. Gratulacje! I z powodu przepięknej narzuty, niekonwencjonalnego blokowania, jak i uszczuplenia zapasów! Też chcę swoje kartony zdziesiątkować, ale coś słabo na razie to idzie... Tym bardziej jestem pełna podziwu dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Witam serdecznie...piękna narzuta gratulacje szczere tym bardziej , że sama najbardziej kocham robótki dziergane na drutach i wiem ile to kosztuje pracy i czasu...nie gardzę szydełkiem....to druga moja pasja a i haft krzyżykowy i richelieu uwiódł moje serce...ciut szycie w tym Tilda.....Potem decoupage.....no i wiklina papierowa...w takiej kolejności jak wymieniłam tak się zatraciłam...miło więc trafiać na fajne blogi ..popatrzeć poczytać i odnaleźć pokrewne dusze...nie mam ich w śród znajomych wręcz odwrotnie.Pozdrawiam i mam nadzieję , że będę mogła cieszyć się Twoimi pracami i nowymi pomysłami polecam blog Aurelia myszkaszara...fajna, chętnie się dzieli pomysłami i radami..Polecam sama nie mam bloga bo to jedno chyba mnie przerasta:) katarzyna238_@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za piękny komentarz. Ja też kiedyś myślałam, że blog nie jest dla mnie, ale spróbowałam i trwa to ponad 5 lat :) To moja ostoja. Pozdrawiam

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jak zrobić czapkę z nausznikami?

Zawsze zaczynam od zrobienia nauszników, które robię jednocześnie. Czapka powstała z pojedynczej nitki włóczki Puchatka (100% anilana, 100 g/147 m).

Wykonanie:
Na druty 4 mm nabieram po 5 oczek + 2 oczka brzegowe. Cały czas pracujemy oczkami prawymi (ścieg francuski).

rząd 1:1 o.b., 5 o.p. 1 o.b.
rząd 2:1 o.b., 1 o.p., dodajemy jedno oczko, 3 o.p., dodajemy jedno oczko, 1 o.p., 1 o.b.(mamy 7 oczek + 2 oczka brzegowe)
rząd 4:1 o.b., 1 o.p., dodajemy jedno oczko, 5 o.p., dodajemy jedno oczko, 1 o.p., 1 o.b.(mamy 9 oczek + 2 oczka brzegowe)

rząd 6:1 o.b., 1 o.p., dodajemy jedno oczko, 7 o.p., dodajemy jedno oczko, 1 o.p., 1 o.b.(mamy 11 oczek + 2 oczka brzegowe)

rząd 8:1 o.b., 1 o.p., dodajemy jedno oczko, 9 o.p., dodajemy jedno oczko, 1 o.p., 1 o.b.(mamy 13 oczek + 2 oczka brzegowe)

rząd 9-17: 1 o.b., 13 o.p. 1 o.b.

rząd 18:1 o.b., 1 o.p., dodajemy jedno oczko, 11 o.p., dodajemy jedno oczko, 1 o.p., 1 o.b.(mamy 15 oczek + 2 oczka brzegowe)

rząd 20:1 o.b., 1 o.p., dodajemy jedno oczko, 1…

Jak zrobić rękawiczki z pięcioma palcami?

Oddając kiedyś płaszcz do szatni, zobaczyłam na dłoniach nieznajomej dziewczyny kremowe rękawiczki z motywem, którego nie potrafię teraz w całości odtworzyć. Pamietam jednak, że pani obsługująca mnie i nieznajomą również nie kryła zachwytu nad tym arcydziełem. Wtedy nie wyobrażałam sobie, że kiedykolwiek będę potrafiła stworzyć coś podobnego.     Mijały miesiące, a rękawiczki na trwałe wbiły się w moją pamięć. Uznając jednak ich wykonanie za zbyt trudne, nawet nie podejmowałam próby nauki.     Aż nadszedł czas, gdy Zielona Dusza podsunęła mi książkę o robótkach z opisem pracy nad rękawiczkami. Wtedy stworzyłam plan. W czasie gdy ja przeszukiwałam stare zbiory włóczki, Pan X odwiedzał pasmanterie w celu zakupu odpowiednich drutów.  Zaopatrzona we wszystkie potrzebne sprzęty, a także obawę zasiadłam do pracy. I zakochałam się w tym dzierganiu...   Kremowe rękawiczki to już kolejna para, która wyszła spod mojej reki. Została stworzona na specjalne zamówienie mojej Rogatej Bratniej Duszy.

RĘK…

Jak zrobić czapkę z motywem warkocza - instrukcja.

CZAPKA Z MOTYWEM WARKOCZA


Materiały: - 100 gram, włóczka Kotek, 100 % akryl, 300 m / 100 g,  50 w kolorze khaki (zgniła zieleń) i  złotej (musztardowa) - druty 5,5 mm, - igła, - nożyczki,
Wykonanie: 1. Na druty nabieramy nitką podwójną 60 oczek + 2 oczka brzegowe i przerabiamy 8 rzędów ściągaczem pojedyńczym.

2. Zmieniamy włóczkę na musztardowąi przerabiamy dziewiąty rząd oczkami prawymi, wyrabiając z każdego oczka lewego dwa prawe. Tym sposobem liczba oczek zwiększa się do 90 (+2 oczka brzegowe). Zawsze stosuję ten zabieg, jeśli wprowadzam warkocze do wzoru, ponieważ moje włóczkowe warkocze zmniejszają obwód czapki. 

3. W 10 rzędzie przerabiam oczka następująco (lewa strona czapki): *12 oczek lewych, 6 oczek prawych*, ten schemat powtarzam do końca rzędu.  W mojej czapce zastosowałam warkocze na 12 oczek prawych, które będą biegły z prawej strony czapki, dlatego gdy jestem na lewej stronie czapki muszę te oczka przerobić jako lewe. W mojej czapce będzie 5 warkoczy.

4. W 11 rzędziekrzyżujem…