sobota, 19 września 2015

Czapka z wzorami wrabianymi i spóźnione WDiC "Tyle Słońca. Anna Jantar"

 

  Historię tej czapki mogłabym zatytułować "Trzy ściągacze". Takiej czapki to ja jeszcze nie miałam. Ale zacznę od początku. Kiedy wykonuję wzory wrabiane zaraz za ściągaczem zwiększam liczbę oczek, ponieważ mam tendencję do mocnego ściągania nitek. Tym razem nie wyszło mi to na dobre. Ponieważ wzór wrabiany, który wybrałam zawierał ponadprogramowe rzędy, a w żadnym wypadku nie marzyłam o czapce worku wysokość ściągacza ograniczyłam do minimum. Tak naprawdę i tak okroiłam wzór, który wybrałam, a mimo tego czapka wyszła odrobinę za długa. Powrócę jednak do głównego bohatera tej historii czyli ściągacza. 


  Kiedy zakończyłam wszystkie oczka w mojej czapce okazało się, że ściągacz jest zbyt luźny i czapka, która wyszła odrobinę za długa cichaczem zsuwa mi się na oczy. Ale ja bym sobie z tym nie poradziła? No właśnie nie. 
  Wpadłam na pomysł, że wykonam drugi ściągacz, który zmniejszy mi obwód czapki przy czym postanowiłam nie pozbywać się pierwszego ściągacza. Plan był bardzo dobry, tylko ja drogi pomyliłam, bo zamiast nowy ściągacz zrobić pod szerszym, tak aby rzeczywiście zmniejszyć obwód, postanowiłam, że zrobię odwrotnie. Tym sposobem nie wyszło ani ładnie ani odkrywczo.


  Znów na rozdrożu pokusiłam się o wykonanie trzeciego ściągacza tym razem pod pierwszym. I cel swój osiągnęła obwód się zmniejszył, ale drugi ściągacz tworzył coś na kształt nieestetycznego wału, dlatego wywinęłam go do góry tracąc przez to kilka rzędów wzoru. Ale cóż nie można mieć wszystkiego :)



Wspólne dzierganie i czytanie (mocno spóźnione)


Marcin Wilk "Tyle Słońca. Anna Jantar. Biografia", Kraków 2015, Wydawnictwo Znak

   Piosenek Anny Jantar słucham odkąd pamiętam. Na czele listy mich ulubionych niezmiennie stoją "Jak w taki dzień deszczowy" i "Polubiłam pejzaż ten". Szczególnie ta ostatnia maluje nowe pejzaże w mojej głowie i ubarwia te już zakurzone. Te dwie piosenki mają w sobie tęsknotę o odcieniu do końca dla mnie nieokreślonym. Jaka była Anna Jantar? Wydaje mi się, że nawet ta książka do końca tego nie odkrywa. Ale czy to jest konieczne. Chyba lepiej dryfować na wietrze tajemnicy niż żyć na odkrytej pustyni. 

11 komentarzy:

  1. Świetna! i ten ściagacz bardzo efektowny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna ta czapa! Podoba mi się wzorek, który wrobiłaś...to chyba motyl:)
    Pozdrawiam, miłego popołudnia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna czapeczka :) Podziwiam Cię za te wzory

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię takie żakardowe wzory. Czapka jest śliczna.
    Moja rada: jeśli zrobię zbyt szeroki ściągacz, to wszywam cieniutką gumkę z pasmanterii.
    Pozdrawiam :)
    Dana

    OdpowiedzUsuń
  5. Czapa super wyszła. Bardzo lubię żakardy.
    Mnie jak wyjdzie niewłaściwy ściągacz to robię nowy, wyciągam nitkę między ściągaczem a robótką łapiąc oczka i w tym miejscu łączę oczka z oczkami nowego ściągacza szydełkiem.
    Pozdrawiam serdecznie Dorota

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimo wszystko czapka super się prezentuje

    OdpowiedzUsuń
  7. Super! Bardzo mi się podoba. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj tam, spóźniona. W sam raz na czas. Czapka bardzo fajna. Lubię takie graficzne wzory.

    OdpowiedzUsuń
  9. Swietna jest :) Zapraszam również do mnie :)
    http://agnila-szydelkowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Czapka i tak cudna! Ja mam problem z opanowaniem najprostszych rzeczy na drutach ;) lepiej idzie mi na szydełku, chociaż do perfekcji i tak mi daleko ;)

    OdpowiedzUsuń