Przejdź do głównej zawartości

Koralikowa bombka i WDiC "Niebo i piekło" tom I




  Właściwie już w maju zastanawiam się nad włóczkowymi propozycjami dekoracji, które mogę samodzielnie stworzyć. Zawsze chce to skrupulatnie zaplanować, aby w grudniu nie odczuwać presji czasu. Zawsze też zastanawia mnie dlaczego czas od maja do grudnia tak szybko ucieka i dlaczego nie udało mi się stworzyć tyle zaplanowanych projektów. Obecny miesiąc, pełnia jesieni, sprawia, że powinnam skupić się na kalendarzu adwentowym, którego finał odwleka się i nie wiem czy w ogóle nastąpi, a tymczasem poświeciłam się projektowaniu bombki. Adwentowe woreczki przerzucam z kąta w kąt, aby nie powodowały wyrzutów sumienia, a one w jakiś sposób ciągle mnie ścigają. 
  Pomysł na bombkę zrodził się kiedy miałam za dużo czasu i skierowałam kroki do jednej z pasmanterii, gdzie zobaczyłam kremowe koraliki. Jestem zwolenniczką koloru kremowego na niekorzyść bieli, ponieważ w jakiś sposób pierwszy z tych kolorów jest dla mnie ciepły, podczas gdy drugi zimny.


  Zdarza mi się mieć nieulubione pasmanterie stacjonarne do których kroki kieruje tylko dlatego, że czegoś naprawdę potrzebuję.  Ogólnie zauważyłam, że nastawienie sprzedającego zmienia się od niechęci do euforii, lub odwrotnie, a wszystko zależny od wymagań klienta. Chciałam zaznaczyć, że klient marudny i klient wymagający to nie są synonimy.

W celu uwydatnienia walorów bombki krótki film.


  Wracając jednak do przyjemniejszej części wpisu, bombkę ozdobiłam koralikami, które wplatałam w co trzecim rzędzie, omijając oczka dzielące projekt na trzy obszary. Niewyszukane tło to ścieg dżersejowy prawy wykonany podwójną nitką bordowej włóczki na drutach 4 mm. Oczywiście nie obyło się bez prucia. Z rozpędu dodawałam tak namiętnie oczka, że w pewnym momencie włóczkowa bombka okazała się zdecydowanie za duża. Mogłam tego uniknąć gdybym w odpowiednim momencie zmierzyła średnicę. Ale po co? Nic tylko siąść i płakać, albo się śmiać.


  Jako szkielet  bombki wybrałam kulę styropianową o średnicy 15 cm. Dlaczego wybrałam tak dużą kule? Powód jest banalny innej w tej pasmanterii nie było. Zużyłam 297 koralików. Z mojego założenia wynika, że bombka będzie samotną dekoracją. Jest na tyle duża, że zasługuje na minimalistyczny stojak i stonowane tło.



Wspólne dzierganie i czytanie
John Jakes "Piekło i niebo" tom I - trylogia "Północ i południe"

  Ciesze się, że dotarłam do tego momentu.  Staram się przeczytać wszystkie części w krótkim czasie, aby nie zgubić wątków, tak jak już mi się to zdarzało. Pokonałam barierę dla mnie do tej pory nieprzebytą czyli pierwsze strony przedostatniego tomu. Zaskoczyła mnie wielokrotnie. Cudownie jest czytanie książki, kiedy żadna ekranizacja nie burzy własnego wyobrażenia bohaterów. Cudownie jest łaknąc każde słowo i walczyć z pragnieniem przerzucenia kilkunastu stron, aby przyspieszyć bieg wydarzeń. Cudownie jest się powstrzymać i poznać kolejne wątki. 

"Droga do spełnienia ludzkich ambicji rzadko bywa prosta." s. 12


  Trzy sprawy najmocniej mną poruszyły. Pierwsza z nich to sprawa Benta. On żyje! Nie mogłam w to uwierzyć, kiedy pogrzebałam go już w pamięci, on powrócił jeszcze bardziej obłąkany, rządny zemsty i pozbawiony skrupułów. Jego wrogowie wokół których skupił swoje życie, przemierzali kolejne etapy życia, kiedy on niczym wąż okręcał się wokół ich drogi, podążał ich śladem i liczył, że kiedyś się spotkają i on będzie triumfatorem.

"Smutne i zdumiewające, jak nieszczęście wydobywa z niektórych ludzi, to co najlepsze, a z niektórych to, co najgorsze..." s. 76-77

"Nasz stary strach to potężny czarownik. Może cię zwieść, a wówczas zobaczysz to, czego się obawiasz, a nie to, co istnieje naprawdę." s. 134

 Drugi wątek to mój Orry. Tak wiem, nie trzeba mi przypominać że zginął w tomach "Miłości i wojny".  Ale powrócił w sposób mistyczny, chociaż w jakiś sposób smutny w pamiętnikach Madeline. Ona tak jak i ja nie może pogodzić się z jego śmiercią relacjonuje mu więc każdy dzień prowadząc rozmowę na skrupulatnie zapisywanych kartach. W ten sposób Orry żyje, chociaż nadal bardzo go brakuje.

"Idealiści są zawsze nieszkodliwi, ponieważ mają skrupuły. W trudnych sytuacjach skrupuły krepują człowieka, a wtedy całkowicie można przewidzieć jego reakcje." s. 145

   Ostatnia sprawa to Costance...... Bent ją zabija....



Komentarze

  1. Gratuluję pomysłu, bombka wyszła naprawdę wyjątkowo, na zdjęciach nie wygląda, że taka duża.
    A co do książki, to muszę napisać, że świetnie poradziłaś sobie z opisem, czuję się zachęcona, bo aż głupio pisać, że nie czytałam... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bombka rewelacyjna! Będzie piękną świąteczną ozdobą. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna bombka! Przyciąga wzrok i z pewnością będzie się cudnie prezentowała na stojaczku. Co do presji czasu i założeń, to ja co roku się dziwię, że to już Boże Narodzenie czy Wielkanoc i jestem zła na siebie, że znowu nie zrobiłam większości ozdób jakie miałam w planie czy, że do koszyczka znów trafia stara serwetka, bo za późno pomyślałam o wyszydełkowaniu nowej... Echh, życie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bombeczka śliczna jest !
    Książki nie czytałam, ale kolejka na czytanie długa i niestety nie jestem w stanie przeczytać wszystko co chciałabym .

    OdpowiedzUsuń
  5. wow ale było przy tym pracy, rewelacja;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowna bombka :-) Jest doskonała !
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny "muchomorek" wyszedł z bombki. Podziwiam, że chciało Ci się tyle dłubać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Bombka jest bombowa. No i ta ilość koralików. I rzeczywiście - krem jest cieplejszy od bieli.

    OdpowiedzUsuń
  9. Urocza ta bombka :) Też uważam, że to bardzo udane połączenie kolorystyczne. I jeżeli jednak zdecydujesz się powiesić ją na drzewku zamiast na stojaczku, bo będzie się pieknie odcinać się od zieleni :) Gratuluje cierpliwości w takiej misternej dłubaninie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jak zrobić czapkę z nausznikami?

Zawsze zaczynam od zrobienia nauszników, które robię jednocześnie. Czapka powstała z pojedynczej nitki włóczki Puchatka (100% anilana, 100 g/147 m).

Wykonanie:
Na druty 4 mm nabieram po 5 oczek + 2 oczka brzegowe. Cały czas pracujemy oczkami prawymi (ścieg francuski).

rząd 1:1 o.b., 5 o.p. 1 o.b.
rząd 2:1 o.b., 1 o.p., dodajemy jedno oczko, 3 o.p., dodajemy jedno oczko, 1 o.p., 1 o.b.(mamy 7 oczek + 2 oczka brzegowe)
rząd 4:1 o.b., 1 o.p., dodajemy jedno oczko, 5 o.p., dodajemy jedno oczko, 1 o.p., 1 o.b.(mamy 9 oczek + 2 oczka brzegowe)

rząd 6:1 o.b., 1 o.p., dodajemy jedno oczko, 7 o.p., dodajemy jedno oczko, 1 o.p., 1 o.b.(mamy 11 oczek + 2 oczka brzegowe)

rząd 8:1 o.b., 1 o.p., dodajemy jedno oczko, 9 o.p., dodajemy jedno oczko, 1 o.p., 1 o.b.(mamy 13 oczek + 2 oczka brzegowe)

rząd 9-17: 1 o.b., 13 o.p. 1 o.b.

rząd 18:1 o.b., 1 o.p., dodajemy jedno oczko, 11 o.p., dodajemy jedno oczko, 1 o.p., 1 o.b.(mamy 15 oczek + 2 oczka brzegowe)

rząd 20:1 o.b., 1 o.p., dodajemy jedno oczko, 1…

Jak zrobić rękawiczki z pięcioma palcami?

Oddając kiedyś płaszcz do szatni, zobaczyłam na dłoniach nieznajomej dziewczyny kremowe rękawiczki z motywem, którego nie potrafię teraz w całości odtworzyć. Pamietam jednak, że pani obsługująca mnie i nieznajomą również nie kryła zachwytu nad tym arcydziełem. Wtedy nie wyobrażałam sobie, że kiedykolwiek będę potrafiła stworzyć coś podobnego.     Mijały miesiące, a rękawiczki na trwałe wbiły się w moją pamięć. Uznając jednak ich wykonanie za zbyt trudne, nawet nie podejmowałam próby nauki.     Aż nadszedł czas, gdy Zielona Dusza podsunęła mi książkę o robótkach z opisem pracy nad rękawiczkami. Wtedy stworzyłam plan. W czasie gdy ja przeszukiwałam stare zbiory włóczki, Pan X odwiedzał pasmanterie w celu zakupu odpowiednich drutów.  Zaopatrzona we wszystkie potrzebne sprzęty, a także obawę zasiadłam do pracy. I zakochałam się w tym dzierganiu...   Kremowe rękawiczki to już kolejna para, która wyszła spod mojej reki. Została stworzona na specjalne zamówienie mojej Rogatej Bratniej Duszy.

RĘK…

Jak zrobić czapkę z motywem warkocza - instrukcja.

CZAPKA Z MOTYWEM WARKOCZA


Materiały: - 100 gram, włóczka Kotek, 100 % akryl, 300 m / 100 g,  50 w kolorze khaki (zgniła zieleń) i  złotej (musztardowa) - druty 5,5 mm, - igła, - nożyczki,
Wykonanie: 1. Na druty nabieramy nitką podwójną 60 oczek + 2 oczka brzegowe i przerabiamy 8 rzędów ściągaczem pojedyńczym.

2. Zmieniamy włóczkę na musztardowąi przerabiamy dziewiąty rząd oczkami prawymi, wyrabiając z każdego oczka lewego dwa prawe. Tym sposobem liczba oczek zwiększa się do 90 (+2 oczka brzegowe). Zawsze stosuję ten zabieg, jeśli wprowadzam warkocze do wzoru, ponieważ moje włóczkowe warkocze zmniejszają obwód czapki. 

3. W 10 rzędzie przerabiam oczka następująco (lewa strona czapki): *12 oczek lewych, 6 oczek prawych*, ten schemat powtarzam do końca rzędu.  W mojej czapce zastosowałam warkocze na 12 oczek prawych, które będą biegły z prawej strony czapki, dlatego gdy jestem na lewej stronie czapki muszę te oczka przerobić jako lewe. W mojej czapce będzie 5 warkoczy.

4. W 11 rzędziekrzyżujem…