niedziela, 4 października 2015

Testowanie wzorów bombek

   

  Stworzyłam trzy bombki, które miały idealnie wpasowywać się w moją estetykę. Moje dekoracje świąteczne to od lat nieśmiertelna biel i czerwień. Zasada którą stosuję tworząc moje bombki jest zawsze bardzo podobna. Podstawą są druty pończosznicze i nieustająca chęć stworzenia czegoś wyjątkowego. Najpierw pojawia się pomysł, a potem usilna chęć jego realizacji, której wzniosłość o zabarwieniu niczym niezaburzonego szczęścia napotyka efekt nie zawsze do końca zadowalający.
  W pierwszej z bombek (z motywem gwiazdki), nieroztropnie zastosowałam różne grubości nitek w wyniku czego wzór nie jest wystarczająco wyraźny. Chciałam wzbogacić bombkę cieńszą włóczką z nitką metaliczną, jednak w takim przypadku powinnam sugerować się numerem drutów proponowanych dla tej właśnie włóczki. Ponieważ to zlekceważyłam, wzór zlekceważył mnie i każde oczko poszło w swoją stronę. Próby ich okiełznania nie udały się, ale wierzę, że wśród zielonych gałązek nie będzie to przeszkadzać. 



  Druga bombka została ozdobiona motywem serduszek, których wielkość została delikatnie zgubiona dzięki wprowadzeniu pojedynczych oczek białych. W przypadku bombek z wzorami wrabianymi dodaje oczka w nadmiarze, ponieważ mam tendencje do mocnego ściągania nitek. Nie spieszę się też z momentem redukowanie oczek, ponieważ wole, żeby bombka była delikatnie luźniejsza niż zbyt ciasna czego efektem jest nieestetyczne rozjeżdżanie się oczek. Wszystko oczywiście odbywa się metoda prób i błędów. Najważniejsze to wciąż próbować i opracowywać swoje metody.



 Jako trzecia bombkę postanowiłam powielić drugą z delikatnymi ulepszeniami. Ponieważ uznałam, że w drugiej bombce marnotrawstwem jest brak wzorku w części początkowej, postanowiłam dodać serduszka. Nie był to może najlepszy pomysł, teraz wybrałabym w tym miejscu pojedyncze białe oczka, to jednak wzór przypadł mi do serca. Limit na ten wzór uważam jednak za wyczerpany.



  Dzierganie bombek w okrążeniach z wzorami wrabianymi niesie ze sobą dla mnie podwójną może nie trudność, jak nasuwa mi się na myśl, ale ostrożność. Nie dość, że mam tendencje do mocniejszego ściągania nitek tworząc wzory wrabiane to dodatkowo ścisłej przerabiam oczka w okrążeniach. 

12 komentarzy:

  1. Jakie świetne! Zazdroszczę talentu ;)
    Pozdrawiam serdecznie ;*
    http://ravenstarkbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak cieplutko ubrane bombki powiesiłabym na balkonie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne bombki :-) Marzą mi się podobne...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajne te bombki. Wydaje mi się, że projektujesz je już w trakcie przerabiania. Może warto pobawić się kredkami przed dzierganiem? Ja czasem tak robię, to wielce pomocne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne bombki, szczególnie wzór gwiazdki bardzo mi się podoba. Ciekawi mnie średnica bombek jakich użyłaś. Może i mnie się kiedyś uda podobną zrobić. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Średnica prezentowanych bombek to 9 cm.

      Usuń
  6. Jesteś genialna! Twoje bombki są absolutnie niesamowite. Podziwiam twoją cierpliwość. Skrycie kocham się w twoich cudeńkach od dawna. W tym roku mam nadzieję że uda mi się wreszcie zrobić wymarzone poduszki w stylu twoich bombek :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pozazdrościć perfekcjonizmu ;)

    OdpowiedzUsuń