czwartek, 19 listopada 2015

Kalendarz adwentowy

   Pracę nad kalendarzem  rozpoczęłam we wrześniu i mimo  nieustających obaw udało mi się zdążyć przed grudniem. Pamiętam jak zaczęłam tracić zapał do dziergania.  Wpadłam wtedy na pomysł, aby czas przy nim spędzony umilić sobie oglądając "50 twarzy Greya". I przyznam że czasu sobie nie umiliłam, a moje odczucia dotyczące filmu nie należą do grupy pozytywnych.  Film jest wybitnie fatalny. Mimo że było to moje drugie podejście, to wolałabym pozostać przy pierwszej próbie,  kiedy po 19 minutach zrezygnowałam i przynajmniej wyrobiłam sobie jedynie złe, a nie bardzo złe zdanie. "50 twarzy Greya" ląduje na liście zakazanych.
   Równie złe zdanie mam o ekranizacji "Płatków na wietrze". Spłycenie wątków, pominięcie ważnych zwrotów akcji  i słaba gra aktorska to krótka i wystarczająca charakterystyka tego filmu.  Mam nadzieje ze nikt nie będzie w tak słaby sposób ekranizował dalszych części sagi. Ja natomiast zdecydowanie pozostanę przy lekturze książki.
   Przeniesienie "Płatków na wietrze" V. C. Andrews na  ekran  zaskoczyło mnie, ale nie miało to nic wspólnego z miłą niespodzianką.  Właściwie zaskoczył mnie tylko i wyłącznie fakt ekranizacji. Film ten na przeciwników całej sagi rozpoczynającej się od "Kwiatów na poddaszu"podziała jak benzyna dolana do ognia.
   Odbiegłam znacznie od tematu kalendarza, ale tak naprawdę wszystko w tym temacie zostało już napisane. Dlatego odsyłam do wcześniejszych wpisów. Nadal do końca nie wiem jak będzie wyglądała moja adwentowa konstrukcja. Przyznam się, że liczę na błyskotliwe samorozwiązanie się sprawy.

1. Wstęp do kalendarza adwentowego
2. Część I - Postępy przy kalendarzy adwentowym
3. Część II - Postępy przy kalendarzy adwentowym

4.Część III - Postępy przy kalendarzy adwentowym



  W międzyczasie zagłębiłam się w lekturę książki "Perfekcyjne święta" autorsta Anthea Turner. Znajdują się w niej głównie przepisy. Moja uwagę przykuły jednak dekoracje, a szczególnie nietypowe zastosowanie akcesoriów dostępnych w kuchni. Mam nadzieje, że niektóre z nich uda mi się przemycić do mojego domu. Mam na myśli głównie blaszane foremki do ciastek, które mogą zawisnąć na choince oraz pudełka po zapałkach imitujące mini prezenty.  Zainteresowała mnie też styropianowa kula ozdobiona gałązkami, która świetnie wygląda jako centralna dekoracja stołu oraz suszone owoce ozdabiające prezenty.

Odkrywam woreczki




4 komentarze:

  1. No no! Wyszły pięknie! :) Widać, że włożyłaś w nie mnóstwo czasu i pracy.
    Dobrze, że się nie poddałaś! Były warte trudu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To się napracowałaś! Efekt super :) Jesteś bardzo wytrwała.
    Pozdrawiam ciepło, Marta

    OdpowiedzUsuń
  3. Oh, jaki wspaniały kalendarz adwentowy! Cudne te woreczki wydziergałaś pomimo niezbyt motywujących umilaczy czasu - oglądając filmy które nie przypadły Ci do gustu - to woreczki wyszływspaniale. Bardzo dziękuję że zechciałaś podzielić się z nami swoim kalendarzem adwentowym.
    Życzę miłego odliczania dni do Świąt. Pozdrawiam serdecznie - Magdalena.

    OdpowiedzUsuń