poniedziałek, 16 listopada 2015

NieUDANY (jeszcze) eksperyment



     Włóczka Greta  Multi  (65% akryl, 35% wełna merino) pojawiła się w moich zapasach ze względu na fantastyczne zestawienie kolorystyczne. Wypatrzyłam ją w jednej z pasmanterii, a zakup został dokładnie przemyślany. Oznacza to, że nie kupiłam jej w tym samym dniu, a dopiero kiedy wymyśliłam dla niej konkretne przeznaczenie.  Przynajmniej tak wtedy myślałam. To moje konkretne przeznaczenie rozmyło się, kiedy włóczka czekała na swoją kolej, a ja chcąc skończyć bieżący projekt jak najszybciej wpadłam na kilka innych pomysłów.
  Wspominałam już kiedyś, że włóczki melanżowe to wielka tajemnica, a najczęściej pojedyncza nitka wygląda o wiele lepiej niż wydziergane oczka w gotowym wyrobie. Tak też zmieniał się mój zachwyt nad tego typu włóczkami. Kiedyś kupowałabym je namiętnie, później zauważyłam, ze tak naprawdę nie widzę dla nich innego przeznaczenia niż ścieg dżersejowy prawy. Warkocze giną w obfitej kolorystyce i szkoda czasu na doszukiwanie się ich w morzu barw wśród których skutecznie się maskują. 


  Pomyślałam o wykorzystaniu tej włóczki do stworzenia wzorów wrabianych. Zastanawiałam się jedynie, czy wykorzystać ją jako tło, czy jako wzór. Teraz to pytanie wydaje mi się śmieszne, ponieważ ciężko stwierdzić co tak naprawdę w robótce jest tłem, a co wzorem, czyli każdy wybór byłby równoważny. 
  Na ściągacz wybrałam czarną włóczkę z metaliczna nitką. Zanim jednak postanowiłam, że zabiorę się za czapkę, zrobiłam próbkę wzoru z myślą o rękawiczkach. Przyznam, ze nawet zaczęłam robić pierwsza rękawiczkę w inny sposób niż dotychczas czyli jedynie za pomocą trzech drutów. Ponieważ jednak nie rozwiązałam jeszcze problemu uskoku wzorów w momencie zaczynania kolejnego okrążenia postanowiłam porzucić projekt na rzecz czapki. 


  Włóczka tworzy ciekawy wzór, jednak kolor czarny mocno ją przygasił. Problemem jest też różnica grubości obu włóczek. Postanowiłam nie pruć, a jedynie dać odpocząć robótce do momentu aż postanowię co chce zrobię dalej. Myślę głównie o zmianie włóczki z czarnej na szarą. Co sądzicie o tym pomyśle? Zastanawiam się też nad zmianą przeznaczenia robótki, ale to wymaga głębszych przemyśleń :)



Źródła zdjęć:
Włóczka Midnight: http://www.poundstretcher.co.uk/midnight-double-knit-yarn
Włóczka Greta Multi: http://zamotane.pl/pl/p/Greta-Multi-kolor-wrzos%2C-fiolet%2C-sliwka%2C-turkus%2C-dzinsowy%2C-nr-338/4813



6 komentarzy:

  1. Jak dla mnie takie zestawienie kolorystyczne jest bardzo udane. Na pewno "przejrzyście" byłoby, gdybyś połączyła kolorową włóczkę z szarą lub białą. To co zrobiłaś do tej pory, bardzo mi się podoba. Rękawiczki, komin, czapka, spódnica - takie rzeczy widzę z tego, co zaprezentowałaś :)
    Powodzenia! Czekam na więcej :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  2. inna grubość włóczek to faktycznie problem, ale zestawienie z kolorem czarnym daje kolorom wyrazistości - no może tylko czarny powinien być czarny bez upiększeń i błysków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje. Musze zrezygnować z tej konkretnej czarnej włóczki. Dziękuję za pomoc.

      Usuń
    2. a mnie się podoba ten błysk ;) i pomysł Yellow Mleczyk ze spódnicą - też mi się podoba :)

      Usuń
  3. Czarny matowy lub bardzo ciemny popiel, co czasami jest lepsze. I spódnica :)
    to taka moja wizja po pierwszym spojrzeniu :D

    OdpowiedzUsuń
  4. To jest bardzo udany i dla mnie też inspirujący eksperyment. Włóczkę czarną (a może granatową) dałabym jednak gładką i podobnej grubości. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń