Przejdź do głównej zawartości

Poduszka Legi część II i WDiC



  Po tym jak dobrnęłam bez większych problemów do zakończenia pracy nad przodem poduszki, zaczęłam zastanawiać się jak zagospodarować tył. A propozycji było kilka. Wiedziałam, że nie chcę jednolitego tła. Pragnęłam urozmaicenia i dobrej zabawy przy dzierganiu. W międzyczasie zastanawiałam się czy nie pruć fragmentu przodu, żeby dopracować "L", ale ostatecznie z tego zrezygnowałam. Czasem doszukuję się problemów na siłę i zanim ocenie projekt finalnie, muszę na niego zerknąć okiem aparatu, co daje mi to podwójna pewność. 


  Muszę się przyznać, że lubię prace nad projektami sportowymi, mimo że jestem bardzo mało jeśli nie powiedzieć dosadniej antysportowa. Satysfakcjonuje mnie czytanie o rodzajach i rozmiarach czcionek, nachyleniach kresek w poszczególnych tarczach, obserwowanie jak logo zmieniało się na przestrzeni lat, ale w momencie kiedy dochodzę do historii klubów sportowych mówię STOP. 


  Zanim zdecydowałam, że na tyle pojawi się napis rozważałam kilka opcji. Miedzy innymi pomyślałam o samych paskach w czterech kolorach, o "L" w tarczy, "L" w kółku. Jednak żadna z tych opcji do mnie nie przemówiła. Wtedy pomyślałam o najprostszym rozwiązaniu czyli o stworzeniu napisu. Musiałam wybrać kolor i rozmiar, tak aby nie przytłoczył on tyłu. Pojawił się też nowy dylemat czy to w ogóle się uda. Był on podyktowany moimi wcześniejszymi doświadczeniami z wrabianymi napisami. Jednak czas płynął i postawiłam na to własnie rozwiązanie.



   Nie przepadam za wrabianiem napisów, ponieważ mimo że, zachwycam się projektem na papierze, to w trakcie realizacji litery nie do końca mi się podobają. Wiec ten projekt będzie wyjątkiem, co bardzo mnie cieszy. Najwięcej czasu poświeciłam przestawianiu oczek na papierze. Chciałam aby napis był prosty, ale charakterystyczny. Ostatecznie w trakcie dziergania wprowadziłam jeszcze kilka zmian, ale efekt ostateczny bardzo mi się podoba. Dzięki temu, że litery zbudowane są z dużej liczby oczek, napis jest wyraźny. Trójkolorowa włóczka nawiązuje do barw klubu, a czarne tło nadaje profesjonalizmu.



Debbie Macomber "Skrawki życia", Warszawa 2007, Wydawnictwo Mira


  Dziś wracam do wymarzonego sklepu na Blossom Street. Po tym jak zakochałam się w pierwszej części, obawiałam się, że kontynuacja niczym mnie nie zaskoczy. Bałam się rozczarowania. Ale okazało się, że druga cześć dorównuje pierwszej i wciąga w równym stopniu. Pojawiają się nowe bohaterki: Elise, emerytowana bibliotekarka, świeża rozwódka Bethanne i Courtnej borykająca się z problemami po stracie matki. 

"Kłębek włóczki i para drutów pozwoliły mi uwierzyć, że potrafię dokonać tego co postanowię." s. 6

"(...) nie zamierzała odmawiać sobie drobnych przyjemności, zwłaszcza, że robienie na drutach mogło jej pomóc przynajmniej na chwile zapomnieć o kłopotach." s. 22

 Tym razem właścicielka sklepu organizuje kurs robienia skarpet, który staje się swojego rodzaju psychoterapią dla kobiet. Początkowo zamknięte i budujące dystans otwierają się. Same do końca nie rozumieją dlaczego opowiadają prawie obcym osobom o swoich kłopotach. Ale może własnie to jest klucz do zamkniętych drzwi. Może to jest metoda na odkurzenie bólu i pogodzenie się z zaistniałymi sytuacjami. Nie boją się osądu i oczekują jedynie wysłuchania i spojrzenia w oczach wyrażające jedno zdanie "jestem przy Tobie". Sklep z włóczka staje się oazą i ucieczką od codziennych problemów, jest deską ratunkowa, która uświadamia chęć życia, mimo zawirowań wciągających w głąb wody. Tam tez rozwijają się przyjaźnie mimo różnicy charakterów i skrajnych osobowości. Ja chce tam być. 

"W życiu jak w ogrodzie, czasami nawet poważna strata przynosi nieoczekiwane korzyści." s.50

"W trudnych sytuacjach człowiekowi brakuje sił na roztrząsanie przykrych spraw." s. 72

  Emocje są przekładane na druty. Zdenerwowanie doprowadza do porzucania projektów, a radość toleruje drobne błędy. Wszystkie uczestniczki szukają w robótkach ręcznych ukojenia myśli. Niestety nie udaje im się uciec od problemów, jednak w miarę jak zaczynają wierzyć we własne siły, problemy przestają je przerastać. 

"Nie wyleczysz rany w sercu za pomocą logicznego rozumowania." s. 110

"Zrozumiałam, że własnie fizyczne cierpienie towarzyszące osobistym porażkom ludzie określają mianem złamanego serca." s. 148

Komentarze

  1. Bardzo ładna jest ta poduszka,a książka też mi się podobała:)

    OdpowiedzUsuń
  2. hm a może i ja popróbuje zrobić czapkę z napisem legii -mam jednego takiego amatora ;) a książkę już zapisuje do przeczytania

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna poduszka:) czekam na prezentację całości.. oj miałabym ochotę odgapić pomysł szczególnie że w otoczeniu mam kibiców Legii:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Poduszka profesjonalna, podziwiam. Ja się nie zdążyłam wpisać, ale tu powiem, że zachwyciłam się literkami Filipa - zjawiskowe. :)
    I już się rozglądam za "Skrawkami życia", "Sklep..." bardzo mi się podobał. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam za zawzięcie do poduszki. Książka zapowiada się bardzo ciekawie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Poduszka rewelacja :) a książkę czytałam ale już dość dawno.

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka fajna, ale twoja poduszka jest w dechę. Podziwiam twoje samozaparcie. Kiedyś miałam wydziergać czapkę naszego suwalskiego klubu Wigry synowi, ale tylko na planach się skończyło.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Poduszka super!i bardzo spodobał mi się opis książki, chyba trzeba ja dopisać do listy"do przeczytania"

    OdpowiedzUsuń
  9. Poduszka wyszła super! Całość bardzo mi się podoba. Pełen profesjonalizm :)
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
  10. Napiszę to, co tydzień temu - poduszka jest rewelacyjna i chciałabym taką mieć. Gdy już będzie gotowa, koniecznie dodaj ją do Linkowego Party u Diany (divianaart.blogspot.com) - najbliższe 1 grudnia i pochwal się nią światu.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jak zrobić czapkę z nausznikami?

Zawsze zaczynam od zrobienia nauszników, które robię jednocześnie. Czapka powstała z pojedynczej nitki włóczki Puchatka (100% anilana, 100 g/147 m).

Wykonanie:
Na druty 4 mm nabieram po 5 oczek + 2 oczka brzegowe. Cały czas pracujemy oczkami prawymi (ścieg francuski).

rząd 1:1 o.b., 5 o.p. 1 o.b.
rząd 2:1 o.b., 1 o.p., dodajemy jedno oczko, 3 o.p., dodajemy jedno oczko, 1 o.p., 1 o.b.(mamy 7 oczek + 2 oczka brzegowe)
rząd 4:1 o.b., 1 o.p., dodajemy jedno oczko, 5 o.p., dodajemy jedno oczko, 1 o.p., 1 o.b.(mamy 9 oczek + 2 oczka brzegowe)

rząd 6:1 o.b., 1 o.p., dodajemy jedno oczko, 7 o.p., dodajemy jedno oczko, 1 o.p., 1 o.b.(mamy 11 oczek + 2 oczka brzegowe)

rząd 8:1 o.b., 1 o.p., dodajemy jedno oczko, 9 o.p., dodajemy jedno oczko, 1 o.p., 1 o.b.(mamy 13 oczek + 2 oczka brzegowe)

rząd 9-17: 1 o.b., 13 o.p. 1 o.b.

rząd 18:1 o.b., 1 o.p., dodajemy jedno oczko, 11 o.p., dodajemy jedno oczko, 1 o.p., 1 o.b.(mamy 15 oczek + 2 oczka brzegowe)

rząd 20:1 o.b., 1 o.p., dodajemy jedno oczko, 1…

Jak zrobić rękawiczki z pięcioma palcami?

Oddając kiedyś płaszcz do szatni, zobaczyłam na dłoniach nieznajomej dziewczyny kremowe rękawiczki z motywem, którego nie potrafię teraz w całości odtworzyć. Pamietam jednak, że pani obsługująca mnie i nieznajomą również nie kryła zachwytu nad tym arcydziełem. Wtedy nie wyobrażałam sobie, że kiedykolwiek będę potrafiła stworzyć coś podobnego.     Mijały miesiące, a rękawiczki na trwałe wbiły się w moją pamięć. Uznając jednak ich wykonanie za zbyt trudne, nawet nie podejmowałam próby nauki.     Aż nadszedł czas, gdy Zielona Dusza podsunęła mi książkę o robótkach z opisem pracy nad rękawiczkami. Wtedy stworzyłam plan. W czasie gdy ja przeszukiwałam stare zbiory włóczki, Pan X odwiedzał pasmanterie w celu zakupu odpowiednich drutów.  Zaopatrzona we wszystkie potrzebne sprzęty, a także obawę zasiadłam do pracy. I zakochałam się w tym dzierganiu...   Kremowe rękawiczki to już kolejna para, która wyszła spod mojej reki. Została stworzona na specjalne zamówienie mojej Rogatej Bratniej Duszy.

RĘK…

Jak zrobić czapkę z motywem warkocza - instrukcja.

CZAPKA Z MOTYWEM WARKOCZA


Materiały: - 100 gram, włóczka Kotek, 100 % akryl, 300 m / 100 g,  50 w kolorze khaki (zgniła zieleń) i  złotej (musztardowa) - druty 5,5 mm, - igła, - nożyczki,
Wykonanie: 1. Na druty nabieramy nitką podwójną 60 oczek + 2 oczka brzegowe i przerabiamy 8 rzędów ściągaczem pojedyńczym.

2. Zmieniamy włóczkę na musztardowąi przerabiamy dziewiąty rząd oczkami prawymi, wyrabiając z każdego oczka lewego dwa prawe. Tym sposobem liczba oczek zwiększa się do 90 (+2 oczka brzegowe). Zawsze stosuję ten zabieg, jeśli wprowadzam warkocze do wzoru, ponieważ moje włóczkowe warkocze zmniejszają obwód czapki. 

3. W 10 rzędzie przerabiam oczka następująco (lewa strona czapki): *12 oczek lewych, 6 oczek prawych*, ten schemat powtarzam do końca rzędu.  W mojej czapce zastosowałam warkocze na 12 oczek prawych, które będą biegły z prawej strony czapki, dlatego gdy jestem na lewej stronie czapki muszę te oczka przerobić jako lewe. W mojej czapce będzie 5 warkoczy.

4. W 11 rzędziekrzyżujem…