Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2015

Część II - Postępy przy kalendarzu adwentowym 1-6 i WDiC John Jakes "Niebo i piekło" tom II

Dopadła mnie lekka panika, kiedy zorientowałam się, że mogę nie zdarzyć do adwentu z moim kalendarzem. Pomyślałam, że znów mi się to przydarza i w dodatku z własnej winy, którą z chęcią przerzuciłabym na jakieś wydarzenie z mojego życia. Ponieważ próżno było takiego szukać, odpowiedzialność spadła na mnie.  Zaczęłam się zastanawiać czy kiedykolwiek uda mi się dobrnąć do finału z tym projektem. Jednocześnie byłam tak daleko i tak blisko. Dodatkowo presja czasu jedynie mnie spowalniała. Musiałam podjąć decyzje czy użalam się nad tym projektem czy dążę do jego ukończenia. 

  Mimo, że kalendarz zaczęłam robić jeszcze we wrześniu, to czas nie jest dla mnie łaskawy. Pomysł podobał mi się potrzebowałam tylko dużej motywacji. Więc do dzieła. Całe szczęście, kiedy  udało mi się wydziergać wszystkie przody doznałam uczucia ulgi. Byłam przecież na półmetku. Należało teraz wyznaczyć sobie cel czyli datę do której chce się uporać z kalendarzem. Przyznam się też, że marzę, żeby go już skończyć…

Twórcze Inspiracje 6/2015 recenzja

... czyli moja pierwsza okładka...



   Do aktualnego numeru przygotowałam projekty trzech bombek. Srebrna - najmniejsza i najprostsza z nich znalazła się na okładce. Nie będę się rozpisywać o tym jak ewaluowały moje pomysły na bombki, o perypetiach z nimi opowiem niebawem.  Dzisiejszy wpis poświecę zapoznaniu Was z najnowszym numerem. Nie będę pisała o swoich bombkach, ponieważ nie byłabym obiektywna. Ocenę pozostawię innym. 

  Zacznę od okładki. Minimalistyczne i stonowane tło nawiązuje do świątecznych klimatów nie odwracając przy tym uwagi od głównych bohaterów. Kiedy wzrok nasyci się barwami z drugiego planu wyłania się misterna firanka, stare framugi okien i białe deski parapetu. Chłodna biel przełamywana jest ciepłem zielonych igieł. Okładka dla mnie zrównoważona i łącząca w sobie wspomnienia świąt sprzed lat i będąca zapowiedzią przyszłych. Przypomina mi się nieśmiertelna  "Opowieść wigilijna" Charlesa Dickensa. Za takim ośnieżonym oknem mógł stać z każdym z trzech duch…

Podsumowanie wyzwania 12 czapek w 1 rok

Minął rok pod patronatem czapek ręcznie robionych. Dopiero co kończyłam pierwszą z nich, a okazało się, że już minęłam 12 stacji i czas wysiadać. Szeroko otworzyły się drzwi pociągu, a wiatr uderzył ze świeżością nęcąc mnie nowymi obietnicami. "Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat, ja wysiadam na pierwszej stacji, teraz, tu."    Nie zaprzeczę, że zdecydowałam się na to wyzwanie kalkulując najpierw czy to w ogóle się uda. Powstanie pierwszej czapki było efektem zapotrzebowania. Powstała z niebieskiej włóczki i była tak często noszona, że zamarzyłam o kolejnej odmiennej, która wprowadzi świeżość w rutynowym dniu i skieruje moje pomysły na nowe tory.   W całej palecie pomysłów jedne zostały zapomniane inne wybiły się na pierwszy plan.  Każda z czapek ma coś w sobie, każdej zapewne też czegoś brakuje. Nadal twierdze, ze nie wykonałam tej idealnej, chociaż numer 12 jest najbliższy mojemu sercu. Powstały również czapki nadprogramowe, które nie wzięły udziału w wyzwaniu i o któryc…

Koralikowa bombka i WDiC "Niebo i piekło" tom I

Właściwie już w maju zastanawiam się nad włóczkowymi propozycjami dekoracji, które mogę samodzielnie stworzyć. Zawsze chce to skrupulatnie zaplanować, aby w grudniu nie odczuwać presji czasu. Zawsze też zastanawia mnie dlaczego czas od maja do grudnia tak szybko ucieka i dlaczego nie udało mi się stworzyć tyle zaplanowanych projektów. Obecny miesiąc, pełnia jesieni, sprawia, że powinnam skupić się na kalendarzu adwentowym, którego finał odwleka się i nie wiem czy w ogóle nastąpi, a tymczasem poświeciłam się projektowaniu bombki. Adwentowe woreczki przerzucam z kąta w kąt, aby nie powodowały wyrzutów sumienia, a one w jakiś sposób ciągle mnie ścigają.    Pomysł na bombkę zrodził się kiedy miałam za dużo czasu i skierowałam kroki do jednej z pasmanterii, gdzie zobaczyłam kremowe koraliki. Jestem zwolenniczką koloru kremowego na niekorzyść bieli, ponieważ w jakiś sposób pierwszy z tych kolorów jest dla mnie ciepły, podczas gdy drugi zimny.


  Zdarza mi się mieć nieulubione pasmanterie …

Naprawa sweterka

Oglądając lata temu filmy  "Dziennik Bridget Jones" i "Bridget Jones: W pogoni za rozumem" zapadły mi w pamięć sceny w których główni bohaterowie występowali w świątecznych sweterkach. Wprawdzie musiałam głęboko doszukiwać się w pamięci pozostałych szczegółów filmów, ale przyznam, że mimo że komedia została okrzyknięta mianem kultowej nie skusiłam się, aby wrócić po latach do śledzenia losów bohaterki.

Kadry z filmu "Dziennik Bridget Jones" (2001) i "Bridget Jones: W pogoni za rozumem" (2004) dwa zdjęcia z prawej
  Przyjęło się, że świąteczne sweterki z reniferem czy też bałwankiem są symbolem kiczu i zazwyczaj wywołują zażenowanie u obdarowywanych osób. Dlaczego wiec ja marzyłam o  takim sweterku ?    W tamtym czasie, kiedy komedia była na fali, dziergałam bardzo mało, ale mimo tego jedynie sweterkowe sceny zapadły mi w pamięć. Od tamtej pory marzyłam o takim klimatycznym, okresowym, zabawnym i poprawiającym humor sweterku. Wiem, że jeśli ma…