Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2016

Przeróbki

Zabrałam się za przerabianie swetrów, czapek, komina i plecaka. Podzielę sie dziś moimi błędami i sukcesami. Przeróbki to praca wymagająca cierpliwości i nie zawsze przynosząca owoce. Kiedy jednak posiadamy ulubiony sweter lub czapkę warto zainwestować nasz czas. A jak mi wyszło to zadanie? Przekonajcie się sami. Prezentuje rzeczy które są produktami fabrycznymi, nie są wykonane ręcznie.
Na pasku bocznym bloga znajduje sie ankieta dotyczaca dzisiejszych przeróbek. Zapraszam do głosowania :)

aktualizacja WYNIKI ANKIETY



Spis treści: 1. Sweter golf 2. Sweterek z kamieniami 3. Komin 4. Czapka 5. Tunika 6. Plecak
1. SWETER GOLF
Założenie: odprucie golfu, pogłębienie dekoltu, wykończenie ściągaczem,
Odprucie golfu było najprostszą z czynności. Następnie musiałam rozpruć szwy na ramieniu i fragmencie łączenia przodu z rękawami. 

Kolejnym krokiem było sprucie przodu swetra do momentu w którym chciałam zacząć kształtowanie dekoltu.

  Pozostało mi nabrać oczka na druty i dokończyć pracę. Niestety…

Spodenki w paseczki i buciki

Do stworzenia tego kompletu wykorzystałam włóczkę Bonbon (pomarańczowa) i Kotek (bordowa) oraz druty z żyłką 4,5 mm. Jest to jedna z szybszych robótek nie wymagajaca dużych zasobów włóczki. Wystarcza nam pozostałości po innch projektach. Tym razem, mimo całej niecheci do drutów z żyłką, postanowiłam je wykorzystać. 
PRZÓD

  Poblem pojawił sie jednak w momencie, kiedy zdecydowałam się na stworzenie pasków. W przypadku dziergania w okrążeniach w momencie przechodzenia jednego koloru w drugi pojawiają sie uskoki, co umówmy sie nie wyglada najlepiej.   Z problemem tym spotkałam się pierwszy raz kiedy wykonywałam rękawiczki osy (ZAPRASZAM TUTAJ). Nie rozumiejąc dlaczego moje paski nie są równe i dążąc do idealnego wyglądu uparcie prułam i powtarzałam czynnści, mocniej zaciskając oczka. Jednak w pewnym momencie poddałam się i zdecydowałam się, że skoro już muszę mieć uskoki to stworzę je na wewnętrznej stronie rękawiczki.  Na kciuku rękawiczki z prawej strony widać jednak charakterystycz…

Niebieskie spodenki na szelkach

Jak to wszystko się zaczęło
 W trakcie poszukiwania inspiracji w internecie znalazłam zdjęcie (ZAPRASZAM TUTAJ). Zakochałam się w prezentowanym projekcie i zamarzyłam, aby go stworzyć.  Wtedy nawet przez myśl mi nie przeszło, aby przeszukać chociażby Ravelry w celu zdobycia wzoru. Uznałam szablonowo, ze jest to jedno z miliona zdjęć w sieci. Tak gubi rutyna. Rzadko wykonuję coś na podstawie wzorów z internetu, zazwyczaj posiłkuje sie własnymi umiejetnościami lub wzorami z robótkowych gazetek. Ponieważ zapragnęłam stworzyć spodenki ze zdjęcia i nie miałam pojęcia o istnieniu wzoru musiałam liczyć na własne umiejętności.

Wybór włóczki i drutów
  Zdecydowałam się na kolor niebieski i druty 4,5 mm. Aby przejść przez projekt spokojnie i skrupulatnie przeanalizowac kazdy krok, przód i tył wykonywałam oddzielnie. Rozpoczęłam od tworzenia tyłu. Wydawał mi się prostszy do stworzenia, ponieważ jest to cześć do której są przyszywane guziki. Stwierdziłam, że po stworzeniu tyłu będzie mi łatwiej os…

Halloween i tatuaże

Pierwszy raz w życiu robię jakiekolwiek dekoracje związane z Halloween :) W żaden szczególny sposób nie celebruje tej zagranicznej tradycji. Ale w tym roku pokusiłam się o stworzenie małych dekoracji :) Jak się do tego zabrałam? Przejrzałam wszystkie moje nieskończone zapasy i postawiłam na miniaturowe kapelusze czarownic. Wychodziłam z założenia, że maja mieć wiele różnych strasznych elementów. W dzieciństwie przerażały mnie wieloletnie pajęczyny nagromadzone w zamczyskach.

  Do stworzenia kapeluszy potrzebowałam materiałów usztywniających i jednocześnie plastycznych. Po krótkim zastanowieniu stwierdziłam, że wykorzystałam kartki z bloków: zwykłego i technicznego. Zależało mi aby kartki były w kolorze czarnym. Cieńsze kartki (niezbędne do ukształtowania góry kapelusza) podkleiłam kartką bloku technicznego w zielonym kolorze. Rondo natomiast odrysowałam, a jako szablonów użyłam doniczki i szklanki. Cześć kapelusza skleiłam za pomocą kleju i taśmy klejącej. Wykorzystałam również zsz…

Okładki na zeszyty z materiału oraz włóczkowe zakładki.

Tym razem projekt zupełnie nie drutowy (prawie :)). W dzisiejszym wpisie pokaże finał jak odmieniłam zwykłe zeszyty i nadałam im wyjątkowy wygląd. Jeśli jesteście fankami szycia i posiadacie odpowiedni sprzęt to projekt przebiegnie w tempie ekspresowym. Ja wykonywałam wszystko ręcznie, dlatego praca przebiegała nieco wolniej. 

  Pamiętam kiedy w szkole podstawowej oprawiałam zeszyty w dekoracyjne (???) papier. Niestety papiery ozdobne z moich lat szkolnych w niczym nie umywają się do dzisiejszych cudnych wzorów. W każdym razie oprawiałam nie tylko zeszyty, ale też książki, aby zabezpieczyć je przed zniszczeniem. Ponieważ papier szybko się ścierał musiałam wymieniać okładki mniej więcej co trzy miesiące. W późniejszym czasie robiłam okładki z pojedynczych stron kolorowych magazynów i zabezpieczałam je foliowymi okładkami. Ale to o czym pisze odbywało się dawno temu. Tym razem stworzyłam okładki z materiałów.

  Właściwie okładki z materiału tworzy się podobnie jak te z papieru ozdobn…