niedziela, 27 listopada 2016

Podpórki pod książki - SOWY


  Motyw sowy stał się jednym z moich ulubionych.  Przemyciłam go już do czapki i rękawiczek. Teraz podjęłam się zadania wykonania podpórek pod książki. Bardzo długo zastanawiałam się czy w ogóle możliwe jest wykonanie tego typu akcesoriów na drutach. Przecież ważne jest aby takie podpórki naprawdę podtrzymywały książki, a nie jedynie były ozdobą. Naoglądałam się drewnianych cudów i zaczynałam wątpić w swój projekt, ale postanowiłam spróbować. W końcu jeśli nie podpórka, to możliwe że wyjdzie z tego coś innego.


 Zadanie wydawało się bardzo łatwe. Musiałam wydziergać coś na kształt maskotki i wypchać odpowiednim materiałem.  Zapomnijcie o wypełnieniu do maskotek, grochu, a także kamieniach. Nie tędy droga. Okazało się, że idealnym rozwiązaniem był ryż.


  W momencie planowania projektu chciałam, aby sowy miały wzór pasków (zgaszony żółty i niebieski), ale w czasie wykonywania pierwszej z sówek stwierdziłam, że lepiej będzie wyglądał wzór fal, który nawiązywał do kształtu piórek. Szybko sprułam powstający tułów i zmieniłam koncepcję. Wzór fal przypadł mi do gustu, stwierdziłam jedynie, że w miejscu, gdzie ma być głowa wykorzystam tylko jeden kolor włóczki. Celowo wykonanie spodu zostawiłam na sam koniec, aby dać sobie czas na przemyślenia i wybrać najtrafniejsze rozwiązanie. Jak się okazało ten czas był bardzo potrzebny.

  Tułów wykonywałam na drutach prostych 4 mm, dlatego z tyłu sowy znajduje się szew. Skrzydła, dziób i oczy wykonałam osobno i przyszyłam do tułowia. Jako dodatkową ozdobę wybrałam guziki, które wypełniły oczy i świetnie dopełniły cały projekt.


Na samym końcu uszyłam woreczki, które wypełniłam ryżem i szczelnie zaszyłam. Obawiałam się, że mimo moich starań, woreczki będą wypychać dno sówek i powodować ich wyciąganie się. Dzięki temu jednak, że wypełnienie było dobrze dopasowane woreczki pozostawały na swoim miejscu. Zachwycona tym rozwiązaniem nabrałam oczka na spód sówek. Tym razem prace wykonywałam w okrążeniach, aby uniknąć szycia.



  Przyznam, że podpórki mają też działanie antystresowe. Uciskanie wypełnienia z ryżem przynosi prawdziwe ukojenie . 

18 komentarzy:

  1. Ciekawe rozwiązanie, fajne są te sówki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kapitalne są i praktyczne Fajne oczy im dobrałaś

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się podoba i pomysł i wykonanie. Ślicznie wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ralaksacyjna funkcja sówek przypadła mi najbardziej do gustu. Świetny pomysł. Taka maskotka będzie rozchwytywana nie tylko przez czytelników, ale też dzieci... te większe też:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo pomysłowe i jakie fajne oczka mają☺

    OdpowiedzUsuń
  6. Urokliwe i jakie pożyteczne:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne te Twoje sówki, do tego jeszcze praktyczne, bardzo pomysłowe:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny pomysł z tymi sówkami! Są urocze.
    Jeśli mogę Ci coś doradzić - to na dłuższą metę przechowywanie woreczków z ryżem może skończyć się kolonią moli spożywczych:) Przerabiałam to kiedyś, gdy wypychałam ryżem maskotki córkom. Lepiej zainwestować w kulki silikonowe, zmieszane z piaskiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mnie nastraszyłaś ;) Dziekuję za poradę, skorzystam z pewnością. Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Bardzo pomysłowo, świetne sowy ono

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne!
    Ja też mam słabość do sówek. Ostatnio kupiłam kilka dodatków do domu z motywem sowy i już mój tata zaczął dopytywać czy mamy teraz rok sowy.

    OdpowiedzUsuń
  11. no czegoś takiego jeszcze nie widziałam, a co do dania sobie czasu to potwierdzam, u mnie też się to sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  12. Ot i potrzeba matką wynalazku!!! Świetne sowy, a ja też właśnie szykuję wpis z sowami w roli głównej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. sowie motywy bardzo mi się podobają, śliczne sówki:)

    OdpowiedzUsuń
  14. WOW!!! Jakie cudne! Przesłodkie te sówki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Sowy są rozczulające. Bardoz mi się spodobały.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale świetny pomysł! Super. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń