niedziela, 4 grudnia 2016

Moja pierwsza szydełkowa czapka - Minionek


 

  Bardzo długo marzyłam, aby nauczyć się robić na szydełku. Z utęsknieniem spoglądałam na szydełkowe wyroby w szczególności maskotki. Podobały mi się oczy misternie wykonane, które ozdabiały czapki dla dzieci. Kiedy recenzowałam księżkę "Wykończenia brzegów" (ZAPRASZAM TUTAJ) postanowiłam wykonać jeden ze wzorów, które były w niej opisane. "Zmusiło" mnie to do wykonania pierwszych kroków i nauczenia się minimalnych podstaw szydełka. Kiedy książkę odłożyłam już na półkę zapragnęłam stworzyć coś większego.  


  I tak postanowiłam, że wykonam czapkę Minionka. Tak się złożyło, że miałam wszystkie niezbędne kolory włóczki. Jednak jeśli chodzi o wybór szydełek, to dysponowałam dwoma. Pierwsze sfatygowane wieloletnie 2 mm i drugie 4 mm, które otrzymałam w paczce dwa latata temu od firmy Coats (ZAPRASZAM TUTAJ).


  Jako osoba początkująca wybrałam najgrubsze z moich szydełek i nitkę podwójną włóczki. Poszukałam zdjęcia (KLIK), które najbardziej mi się spodobało, ale co najważniejsze znalazłam tutorial, który zachwycił mnie detalami. 


  Jedyny problem, który przede mną stanął to dopasowanie rozmiarów czapki. Wspomniałam już, że finalnie wybrałam grube szydełko, jednak na początku skusiłam się na szydełko 2 mm i nitkę pojedynczą. Ponieważ nigdy nie tworzyłam czapki robionej od góry, ani nie robiłam czapki na szydełku zaczełam nieświadomie tworzyć czapke dla olbrzyma co widać na zdjęciu poniżej. Trochę mnie zniechęciło mozolne tworzenie kolejnych słupków, których liczba była zdecydowanie za duża. Dlatego zdecydowałam o zmianie.



  Tym razem pracowałam już z szydełkiem 4 mm i nitką podwójną. Praca posuwała się zdecydowanie szybciej i kiedy już prawie byłam dumna z efektów okazało się, że czapka pasuje na moją głowe, a nie na głowę dziecka. Nastąpiło prucie, ale tylko do momentu kiedy miałam wymaganą liczbę słupków. Dzięki temu widziałam zalążek pracy i nie dopadło mnie stuprocentowe zniechęcenie. 


  Kiedy powstała już moja bazowa czapka wykonałam detale zgodnie z instrukcją z filmu. Według mnie szczególnie oczy są zjawiskowe. Zmieniłam jedynie "uśmiech", który wykonałam łańcuszkiem. Poniewaz film instruktażowy jest on w jezyku angielskim ponizej zamieszczam kilka objaśnień, które moga być pomocne.


SŁOWNICZEK

stitch - oczko
slip stitch - oczko ścisłe
single crochet - półsłupek
half double crochet - półsłupek z narzuconą nitką
double crochet - słupek

Skoro zaprzyjaźniłam się z szydełkiem to czy powinnam zmienić nazwę bloga?



18 komentarzy:

  1. Przepiękne robisz te rzeczy .

    OdpowiedzUsuń
  2. No super!!! Świetnie Ci się udała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo pomysłowa i śliczna czapeczka! Super efekt, każdy dzieciak chciałby takie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czapeczka rewelacyjna. Minionki są ekstra

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialnie Ci wyszła ta czapeczka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Do odważnych Świat należy! Pierwsza czapka i sukces!
    I to jaka czapka! Bajkowa!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiedziałam, że sobie poradzisz z szydełkiem :) Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  8. No patrz, nie sądziłam, że nie szydełkujesz. Na drutach wyczyniasz takie cuda, a szydełko w obsłudze moim zdaniem o wiele prostsze. Tym bardziej gratuluję. Minionek wyszedł super :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piekna czapa.Piekne rzeczy tworzysz.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna jest ta minionkowa czapka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję. Super wyszła czapka. Oj będziesz dziergać szydełeczkiem, oj będziesz.
    Pozdrawiam, pa pa
    Ps. nie ma rzeczy niemożliwych

    OdpowiedzUsuń
  12. brawo za efekt zmuszenia się!

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję takiej udanej czapeczki!
    Pozdrowienia:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Fantastyczna czapeczka!!! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń