poniedziałek, 27 czerwca 2016

Chciałam tylko spróbować czyli jak powstawały exploding boxes




 Zawsze podziwiałam kartki w kształcie pudełka, ale stwierdziłam, że nie jest to dziedzina w której się sprawdzę. Mimo wszystko nadszedł dzień, kiedy postanowiłam spróbować swoich sił. Na początek mojej przygody postanowiłam wykorzystać materiały dostępne w moim schowku.  I tak zgromadziłam duży blok techniczny z kolorowymi kartkami, koraliki, klej i pudełko po chusteczkach higienicznych. Czy to mogło się udać?




POTRZEBNE MATERIAŁY:

- duży kolorowy blok techniczny ( na każde pudełko zużyłam po 3 kartki),
- dwie białe kartki bloku technicznego (wybrałam mały blok, a kartki przeznaczyłam na wieczka),
- ołówek,
- nożyczki,
- linijka,
- dekoracyjne, tekturowe pudełko po chusteczkach higienicznych,
- klej szkolny,
- klej na gorąco,
- koraliki,
- piankowe naklejki (dostępne w KIK),


PIERWSZA KARTKA 

  Ponieważ wykonywałam dwa pudełka podzieliłam kartki bloku technicznego tak aby pasowały do siebie kolorystycznie (na każde pudełko przypadają trzy kartki). Po dokonaniu pomiarów papieru podzieliłam cały obszar na 9 kwadratów o wymiarach 9,8 cm x 9,8 cm, a zbędny fragment odcięłam. 

BAZA EXPLODING BOXES
(9 kwadratów, linie zaginamy))
Kartka w kształcie pudełka
ZAGINANIE LINII 

  Aby ładnie zagiąć papier przeciągnęłam nożyczkami każdą z narysowanych linii (w celu ułatwienia pracy przykładałam do każdej z linii linijkę). Dzięki temu uzyskiwałam płytkie rowki umożliwiające zaginanie. Następnie papier złożyłam wzdłuż rowków (wewnętrzna cześć pudełka) i przeciągnęłam linijką aby uzyskać równe krawędzie na zewnątrz pudełka.

SERDUSZKA

Z czterech z pól chciałam stworzyć serduszka. W tym celu narysowałam jego kształt na jednym z pól, a zbędny papier starannie odcięłam i wykorzystałam jako szablon do pozostałych kwadratów. Kiedy wycięłam już wszystkie serduszka, zagięłam papier wzdłuż przerywanych linii tak, aby po złożeniu serduszko chowało się do środka. Wszystkie czynności powtórzyłam przy pierwszej kartce drugiego pudełka.

Kartka w kształcie pudełka

 DRUGA I TRZECIA KARTKA EXPLODING BOXES

 Zmieniłam wymiary kwadratów według szablonów zamieszczonych poniżej i odcięłam cztery z nich. Właściwie postępowałam jak w przypadku pierwszej kartki, a jedynie zrezygnowałam z serduszek. Ostatnim krokiem było sklejenie wszystkich kartek

Kartka w kształcie pudełka
WIERZCH PUDEŁKA 

  Wykorzystałam mały blok techniczny i białe kartki. Przy zaginaniu krawędzi postępowałam tak jak opisywałam wcześniej. W miejscu gdzie wskazują strzałki nacięłam papier (5 cm) i skleiłam z bokiem sąsiednim. Dopasowanie wieczka może sprawić trochę trudności, ale warto poświecić poświecić się temu zajęciu.



Kartka w kształcie pudełka


DEKOROWANIE - TEMATYCZNE PUDEŁKO

  W centralnej części pudełka umieściłam wyjaśnienie znaczenia imion. Dwie ze ścianek ozdobiłam wzorami wyciętymi z pudełka po chusteczkach higienicznych. Na dwóch pozostałych nakleiłam najpierw białe motyle a na nich kolejne w kolorze tła, dzięki czemu motyle wyglądają jakby odrywały się z kartki.



Pozostałe kartki ozdobiłam cytatami, cechami określającymi dana osobę oraz drobnymi dekoracjami.

PIERWSZE PUDEŁKO


DRUGIE PUDEŁKO



Wierzch pudełka ozdobiłam kwiatkami i koralikami, a boki cytatami wydrukowanymi na chmurkach. Połowę chmurki przykleiłam do pokrywki, dzięki czemu druga połowa stworzyła dodatkową nieregularna ozdobę pudełka.



W środku pudełek umieściłam aniołki (ZAPRASZAM TUTAJ)


Tak zakończyłam przygodę z pudełkami :)

czwartek, 23 czerwca 2016

Aniołki



 Ponieważ  dawno nie było u mnie projektów z aniołkami czas to nadrobić. Udzielę kilku wskazówek jak zabrać się za tego typu małe projekty. 



ZAPASY

  Ponieważ nie potrzebujemy dużej ilości włóczki najlepiej skorzystać z zapasów.  Właśnie w takim momencie zaczynamy żałować momentów, kiedy pozbywaliśmy się końcówek motków zakładając, że mała ilość włóczki jest niewystarczająca do naszych DUŻYCH  projektów. A tu proszę zaskoczył nas mały projekt. Nic już na to nie poradzimy. Skoro pozbyliśmy się włóczki to już jej nie odzyskamy, ale niech to będzie nauczką na przyszłość.



HISTORIA

  Swojego pierwszego aniołka zrobiłam według wzoru zamieszczonego na stronie www.lucybug.org. Jeśli chcecie wykonać takiego aniołka odsyłam TUTAJ. Z tego opisu wykonałam skrzydła moich dzisiejszych aniołków. Ale od początku...

MATERIAŁY

  Do stworzenia aniołków wykorzystałam włóczki w kolorach białym, różowym i brązowym, druty 3 mm, szydełko 4 mm (innego nie mam ), wypełnienie do maskotek oraz drewniane koraliki.
  Rozpoczęłam od wykonania białej podstawy i korpusu w kształcie stożka. W miejscu gdzie rozpoczęłam tworzenie głowy dodawałam oczka, a na czubku redukowałam. Prace wykonywałam w okrążeniach, aby uniknąć szycia. Całość wypchałam wypełnieniem do maskotek. Kiedy miałam już gotowy podstawowy element zaczęła się prawdziwa zabawa. 



SUKIENKA

  Wykorzystałam dwa kolory włóczki (biała i różowa), koraliki i satynową wstążkę. Zabrałam się za wykonanie dołu sukienki wplatając jasne koraliki. Chciałam, aby spódnica była obszerna, a kiedy doszłam do pasa zredukowałam oczka, aby zwęzić obwód. W tym momencie odłożyłam oczka i zabrałam się za rękawki. Kiedy osiągnęłam preferowana długość dołączyłam oczka rękawków w odpowiednich miejscach do dołu sukienki i dalej postępowałam jak w przypadku sukienki reglanowej. Tym razem wykorzystałam druty proste, a sukienkę zszyłam z tyłu. Elementem dekoracyjnym jest różowa, satynowa wstążka.

DŁONIE i SKRZYDEŁKA

 O skrzydełkach wspomniałam już wcześniej, natomiast dłonie zostały stworzone za pomocą szydełka.



WŁOSY

 Ach tu można zaszaleć. Ja zdecydowałam się na długi warkocz, który oplótł całą głowę. Najpierw wyszyłam włosy brązową włóczką, a osobno zrobiłam warkocz, który przyszyłam do głowy. Planowałam zrobić warkocz na drutach, ale wychodził on zdecydowanie za duży.


  

PROJEKTY Z ANIOŁKAMI

1. Aniołek na pożegnanie zimy (KLIK)
2. Meksykański macho (KLIK)
3. Ognisty aniołek (KLIK)
4. Boże Narodzenie (KLIK)


"Śniadanie u Tiffaniego" ( ang. Breakfast at Tiffany) 1961, reż. Blake Edwarda

Źródło: Kadry z filmu
  W zakładce "Motyw robótek" zamieszczam m.in. filmy w których odnalazłam motyw robótek. Tym razem padło na "Śniadanie u Tiffaniego". Historia przedstawiona w filmie nie zachwyciła mnie. Wydaje mi się, że miałam zbyt duże oczekiwania. Przez film przebrnęłam z trudem i wiem, że więcej do niego nie wrócę. Być może książka jest lepsza. Czas pokaże czy po nią sięgnę.

niedziela, 19 czerwca 2016

Pakowanie prezentów czyli ozdabianie pudełka



 Przedstawiam kolejną propozycje ozdabiania pudełka. Przyznam, ze uwielbiam pakować prezenty i poświęcam temu zajęciu wiele czasu. Nie ma dla mnie różnicy czy jest to prezent własnoręcznie wykonany czy też nie.  Tym razem pakowałam trójwymiarową literkę M (ZAPRASZAM TUTAJ) i P (ZAPRASZAM TUTAJ), które prezentowałam we wcześniejszych wpisach. Zdecydowałam się na wykorzystanie materiałów dostępnych w domu.


  Przyznam, że mam problem z zakupem papieru dekoracyjnego, który by mnie zadowolił, dlatego posiadam kilka sztuk w zapasie.
  Zapraszam do zapoznania się z poszczególnymi krokami. W tego typu pakowania prezentów nie ma nic odkrywczego, ale najważniejsze są jak zwykle detale.Więcej pomysłów znajdziecie TUTAJ  w podrozdziale PAKOWANIE PREZENTÓW.

PAKOWANIE PREZENTÓW



Do wykonania opakowania wykorzystałam:
- szare pudełko bez wieczka (moje jest pozostałością po paczce),
- dekoracyjny papier (na dwa pudełka wykorzystałam jedna rolkę),
- klej w sztyfcie,
- taśmę dwustronną,
- duży, kolorowy blok techniczny
- kartki do zrobienia harmonijek (ja wykorzystałam kartki zadrukowane z jednej strony)
- nożyczki,

DO DZIEŁA

1. Pracę rozpoczęłam od obklejenia dolnej, głębszej cześć pudełka. Obklejam pudełko z każdej strony z zewnątrz i w środku.W dekoracyjnym papierze, który wybrałam najbardziej podoba mi się połączenie kolorów oraz umieszczenie centymetra krawieckiego obok różowego paska w kropki.



2. Ponieważ moje pudełko nie posiadało wieczka, postanowiłam wykonać je z kartek bloku technicznego. Aby nawiązać do kolorów dekoracyjnego papieru zdecydowałam się na kartki w odcieniu niebieskim.
 Stworzenie wieczka jest i proste i trudne. Należy je dobrze dopasować, aby nie było ani za luźne, ani za ciasne.
 Znając wielkość wieczka (najlepiej zmierzyć zewnętrzne dno pudełka), pozostałą cześć papieru przeznaczamy na boki (szerokości każdego boku powinny być taka sama). Zasadniczo wygląda to tak jak na rysunku poniżej. Papier należy zagiąć wzdłuż kreskowanych linii.
  W miejscu gdzie zaznaczono X należy naciąć papier wzdłuż grubszej linii i skleić z bokiem sąsiednim. Dzięki temu uzyskujemy gotowe wieczko.


3. Uwieńczeniem pracy nad pudełkiem są detale, wycięte z dekoracyjnego papieru. Zdecydowałam się na chmurki i serduszka.




4. Środek pudełka wypełniłam harmonijkami z papieru.







środa, 15 czerwca 2016

Trójwymiarowe P



  W porównaniu do M (ZAPRASZAM TUTAJ) literkę P już wykonywałam (ZAPRASZAM TUTAJ). Nie miałam wiec żadnych trudności przy jej tworzeniu. W dzisiejszym wpisie skupie się na małej dawce motywu robótek na drutach.




KSIĄŻKA

Lucy Dillon 
"Policz do stu"
"Ciepła historia o tym, że liczy się tu i teraz"
  Jeśli szukacie happy endu, to nie jest książka dla Was. Główna bohaterka zaczyna nowe życie, chociaż sama chyba tego nie chce. Przeprowadza się z dużego domu do małego mieszkania i próbuje rozstać się z rzeczami, które po zmianach w jej życiu, po pierwsze zagracają jej przestrzeń, a po drugie przywołują bolesne wspomnienia. 

"Osobiście uważam, ze ludzie za bardzo przywiązują się do przedmiotów, podczas gdy tak naprawdę powinni zbierać chwile." s. 221

  Przyznam się, że po przeczytaniu książko sama rozstałam się z wieloma przedmiotami, które uważałam za niezbędne w moim życiu. Na początku było trudno, ale okazało się, ze niektóre przedmioty darzyłam zbędnym sentymentem. 
  Nasza bohaterka ma za sobą onkologiczna przeszłość, rozwód i brak widoków na lepsze jutro. Opowieść wydaje się banalna i przyznam, że w pewnym momencie książka zahacza o banał. Całe szczęście szybko się to zmienia. Jest to jedna z książek, której nigdy się nie pozbędę chociaż nauczyła mnie pozbywać się zbędnych przedmiotów.



Cytaty z drutami:

"Dwie torby nieużywanej włóczki oraz zestaw drutów i książek z wzorami oddała Davidowi, księgowemu z drugiego pietra, którego zona robiła maleńkie czapeczki dla dzieci ze szpitalnego oddziału wcześniaków. Dzięki temu nie tylko wsparła szpital, ale i nigdy już nie będzie musiała uczyć się robić na drutach" s. 111

"Zaczęła robić na drutach ubranka i zrezygnowała z udziału w grupie czytelniczej, by opiekować się dziećmi i umożliwić Mel powrót do pracy." s. 272





  Nie małym dla mnie zaskoczeniem było odkrycie teledysku, gdzie zauważyłam robótkę na drutach. 

TELEDYSK
Avicii - Waiting for Love


Kadr z teledysku

Kadr z teledysku


JAK WYDZIERGAŁAM TRÓJWYMIAROWE LITERKI

piątek, 10 czerwca 2016

Trójwymiarowe M



ACH TE WŁÓCZKI

  Do stworzenia literki wykorzystałam trzy rodzaje włóczki o różnej grubości i składzie. Pamiętajcie, że niekoniecznie trzeba kupować nowe włóczki. Wiem, że zakupy cieszą, ale czasem warto nacieszyć tylko oko. Największą radość daje człowiekowi świadomość, że wiele rzeczy jest w jego życiu zbędnych. Kiedy dochodzi się do takiego etapu zaczyna się prawdziwe szczęście.  Piszę tak z mojej Chomiczówki ;) Kiedy zrozumiemy, że czasem warto poszperać w zapasach należny to jak najszybciej zrobić. Projekt stworzony z dostępnych materiałów, które połączy się w umiejętny sposób cieszy o wiele bardziej. 



ZDMUCHNĘŁAM ŚWIECZKI 

 Marzyłam kiedyś o kartonach wypełnionych włóczką i dostałam za swoje. Trzeba uważać kiedy wypowiada się życzenia głośno, ponieważ mogą się spełnić :). Kiedy moje włóczki zaczęły się wysypywać z trzech pokaźnych kartonów zapragnęłam, aby mieć tylko jeden karton z niezbędną włóczką. Każda dziewiarka wie, że nie tak łatwo dziergać tylko z zapasów. Wciąż dochodzą włóczki przygarniane na rzecz nowych projektów. Po roku moich zmagań z trzema kartonami osiągnęłam prawie zadowalający efekt czyli jeden karton.... plus dwa koszyki. Przemilczę ten plus.



DO DZIEŁA

 Zazwyczaj unikam dziergania z różnych gabarytowo włóczek ponieważ kończy się to klęska. Tym razem zupełnie to zbagatelizowałam. Bazą do mojego projektu były wzory liter, które wykonywałam w tamtym roku (linki poniżej).
  Zdecydowałam się na stworzenie dwóch stron w odmiennych kolorach, a do ich połączenia wybrałam trzeci. Aby zniwelować przechodzenie głównych barw w element łączący wyszyłam łańcuszkiem dodatkowe elementy. Początkowo starałam się wykonać wykończenia szydełkiem, ale nie osiągnęłam efektu, który mnie zadowalał. 
 Najbardziej monotonnym elementem jest wykonywanie paska łączącego. Jak widać literka M wymagała długiego paska i mozolnego szycia. Poniżej znajdziecie szczegółowy wykaz włóczek i linków. Życzę Wam przetrwania ciężkiego czasu Euro




JAK WYDZIERGAŁAM TRÓJWYMIAROWE LITERKI



Włóczki użyte do projektu:
- włóczka w kolorze złotym, numer koloru 30-2207, Kotek 100 % akryl, 300 m/100 g
- włóczka w kolorze chabrowym, numer koloru 64, Polo Natura 50 % akryl, 50% wełna, 200 m/ 100 g,
- włóczka w kolorze fioletowym brak numeru, dołączona do DeaGostini Simple Stylish KNITTING , 50 % wełna, 50% akryl 25 g/50 m



piątek, 3 czerwca 2016

Poduszka z inicjałem - M jak Magdalena


  Co sądzicie o spersonalizowanych prezentach? W ostatnim wpisie prezentowałam poduszkę z literą P. Tym razem pod lupę bierzemy M. Nie było tak łatwo, ponieważ na kolejną literę miałam nowy pomysł, a kiedy już z niego zrezygnowałam za bardzo chciałam udoskonalać znany mi już projekt. 
  Ponownie wybrałam kolor różowy, który umieszczony na białym tle nie wyglądał cukierkowo. Poduszki to idealne uzupełnienie dekorowanych wnętrz. 



PIERWOTNY PLAN

  Początkowo tworzyłam bez planu. Chciałam zobaczyć jak wydziergana litera będzie wyglądać na małym tle. W konsekwencji zrobiłam, chyba największą w mojej historii dziergania  próbkę. Zdecydowałam, że taka próbka może posłużyć do stworzenia projektu i chciałam oprawić ja w ramkę. Ponieważ jak zwykle mam kilka ramek w zapasie, próbowałam wszystko razem idealnie dopasować. Dodatkowo przygotowałam dwa papierowe motylki na tle których chciałam umieścić datę.
  Okazało się, że moje ramki są za duże, dodatkowo były to antyramy, które uwielbiają luzować niespodziewanie swoje zapięcia. Zdarzyło mi się że taka ramka spadła ze ściany. Ponieważ bezpieczeństwo ponad wszystko z żalem pożegnałam ten pomysł.


POWRÓT DO KORZENI


   Nadszedł czas kiedy pomyślałam ponownie o stworzeniu poduszki podobnej do tej z inicjałem P (ZAPRASZAM TUTAJ)). Sprawa miała być prosta, ponieważ wystarczyło postępować tak jak przy wcześniejszej poduszce. Ale ja postanowiłam utrudnić sobie zadanie i wymyślić nowe sposoby przekładania nitek we wzorze. Zakończyło się to dwukrotnym pruciem przodu poduszki, która zaczęła śnić mi się po nocach. 
  Z powodu nadmiernego ściągania nitek wciąż deformowałam wzór, co tworzyło zły efekt. Ostatecznie powróciłam do metod, które zastosowałam przy pierwszej poduszce. 

WARKOCZ DLA DZIEWCZYNKI? 


 Warkocz, który dorabiałam w poduszce z literką P przemyciłam również tutaj. Po dłuższym namyśle zdecydowałam, że nadaje on subtelności. Wzór, który wybrałam imituje prawdziwy warkocz, co zdecydowanie przemawia na jego korzyść.

TYŁ PODUSZKI


W stosunku do poduszki z inicjałem P wybrałam inny kolor na tył. Natomiast wzór zastosowałam identyczny.
  

NAMIAR NA WZÓR 


Wzór literki M (ZAPRASZAM TUTAJ)