poniedziałek, 9 grudnia 2019

Historia o tym jak zniszczyłam szydełkowe płatki śniegu


   To jedna z spektakularnych porażek mojego dziergania, a wszystkiemu winny jest pośpiech i sposób w jaki planowałam usztywnić szydełkowe płatki śniegu. Ale od początku...
   Postanowiłam stworzyć kolejne świąteczne dekoracje, ponieważ bardzo lubię szydełkowe ozdoby, na moment odłożyłam druty. Oczywistym wyborem do zimowego projektu był wybór białej włóczki. Jednak po zrobieniu pierwszych szydełkowych płatków, zdecydowałam, że nie osiągnęłam efektu o jakim marzyłam. Dodatkowo nieopatrznie rozpięłam jeden z nich na tablicy korkowej, co spowodowało nierównomierne zabarwienie na kolor kawy z mlekiem. Kolor biały zdecydowanie odrzuciłam. 
  Ponieważ dysponowałam końcówką czerwonej włóczki, to własnie ona była moim drugim wyborem. Zrobiłam kilkanaście płatków śniegu i nadszedł czas na usztywnianie. Po krótkim przeglądzie różnych technik, zdecydowałam się na wykorzystanie cukru. Podejrzewam jednak, że zbyt krótko przygotowywałam roztwór i niestety moje płatki śniegu w niektórych miejscach są ciemniejsze. Zdecydowanie lepiej wyglądały przed napinaniem.  Jenak o tym, że coś poszło nie tak wiem tylko ja. Postanowiłam, że i tak znajdę dla nich miejsce w moich świątecznych dekoracjach.


Płatki śniegu wykonywałam na podstawie dwóch instrukcji:

7 komentarzy:

  1. Szkoda białych śnieżynek, czerwone są doskonałe. Duża jest ładnie napięta i pięknie się prezentuje. Kiedyś też wyszydełkowałam podobne i usztywnianie odebrało mi całą radość wcześniejszej pracy twórczej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam serdecznie :)
    Do usztywniania proponuję gęsty krochmal. Trzy lata temu usztywniałam tak szydełkowe dzwoneczki i do tej pory są bielusieńkie i co ważniejsze - trzymają fason. :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za poradę. Wykorzystam ją przy kolejnych gwiazdkach:)

      Usuń
  3. Получилось замечательно№

    OdpowiedzUsuń
  4. Получилось замечательно!

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne gwiazdki, prezentują się wspaniale.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastycznie je "zniszyczyłaś" piękne są :)

    OdpowiedzUsuń