Szydełkowy królik




DRUGIE PODEJŚCIE DO KRÓLIKA

Pierwszy wpis o króliku znajduje się TUTAJ (znajduje się tam też zdjęcie zestawu na podstawie którego wykonałam maskotkę). W porównaniu do pierwszego wykonania wprowadziłam kilka zmian, które po krótce opiszę. 


MASKOTKA POWSTAŁA NA PODSTAWIE INSTRUKCJI "SO CRAFTY. CROCHET YOUR OWN RABBIT"

  W swoim projekcie wykorzystałam podwójną nitkę włóczki Knitting Fever Painted Desert 100g/400 m, 100 % wełna. Cieniowana włóczka bardzo dobrze wygląda w szydełkowym splocie.


A TERAZ O ZMIANACH

  Zrezygnowałam z wydziergania marchewki i białego brzuszka. Na ten moment był to mój pomysł na stworzenie królika, który będzie różnił się od pierwszej wersji. Czas, który zaoszczędziłam dzięki rezygnacji z kilku elementów poświęciłam na dopracowanie kończyn tylnych i przednich. Tak powstały buciki na wydłużonych kończynach i łapki.

 

INSTRUKCJA WYKONANIA BUCIKÓW

Okrążenie 1: 6 półsłupków w magicznym kółeczku (magic ring=MR)
Okrążenie 2:  wyrabiamy 2 półsłupki z każdego półsłupka wcześniejszego okrążenia (12 półsłupków)
Okrążenie 3: *1 półsłupek, wyrabiamy 2 półsłupki z 1 półsłupka * (18 półsłupków)
Okrążenie 4: *2 półsłupki, wyrabiamy 2 półsłupki z  1 półsłupka *, powtarzać od * do końca okrążenia (24 półsłupki)
Okrążenie 5-6: 24 półsłupki
Okrążenie 7: *1 półsłupek, 2 półsłupki razem* x 6, 6 półsłupków (18 półsłupków)
Okrążenie 8: 18 półsłupków
Okrążenie 9: *1 półsłupek, 2 półsłupki razem* x 4, 6 półsłupków (14 półsłupków)
Okrążenie 10: 14 półsłupków




WYSZYWANIE TWARZY

Jak dla mnie najtrudniejszy element do wykonania. Dlatego posiłkowałam się instrukcją zamieszczona na TEJ STRONIE. Zamiast włóczki użyłam cienkich nici.

Szydełkowa maskotka - żyrafa


  SZYDEŁKO CZY DRUTY
 
 Z szydełkiem nie zawsze jest mi po drodze, ale sięgam po nie w przypadku maskotek wymagających precyzyjnego wykonania. W tym przypadku widzę jego wyższość nad drutami. Misterność wykonania przy pomocy szydełka sprawia, że maskotka nabiera życia. Nie udało mi się nigdy stworzyć maskotki na drutach, która wyglądała by równie dobrze jak ta wykonana szydełkiem.  

PRACA NAD SZYDEŁKOWĄ ŻYRAFĄ

  Najpierw był ochoczy zakup i niespożyta energia. Jednak od projektu do jego realizacji minęło wiele miesięcy. Ale od początku... W zestawie znajdowały się: kuferek, który zdecydowanie zachęcił mnie do zakupu, szydełko, którego rozmiar niestety nie była odpowiedni, wypełnienie, instrukcja, igła dziewiarska oraz włóczka w trzech kolorach (żółtym, brązowym i czarnym). Ostatecznie zrezygnowałam z czarnej włóczki do wyszywania oczu, na rzecz czarnej cienkiej nitki. Pod tym linkiem znajdziecie podgląd zestawu.


 Właściwie żyrafę zaczęłam robić zaraz po nabyciu instrukcji, jednak poległam na dodawaniu i redukowaniu oczek na głowę. Nie wiem jakimi wskazówkami się kierowałam, gorzej jeśli była to pewność siebie. Przez swoją arogancję stworzyłam głowę z nieestetycznymi szwami. Skutecznie tym zniechęcona odłożyłam pracę do kuferka. Niestety jakość włóczki dołączona do zestawu pozostawiała wiele do życzenia. Nie mogłam spruć głowy, która skutecznie zakleszczyła moją włóczkę. Dlatego jedynym sposobem było nie ekologiczne wyrzucenie jej do kosza.
  Tak minęły miesiące, aż się przemogłam i przeskoczyłam barierę. Ponownie zaczęłam od stworzenia głowy. Tym razem jednak rzetelnie się przygotowałam i prześledziłam filmy na temat estetycznego dodawania oczek. Po tym sukcesie praca poszła już wyjątkowo sprawnie. Po wyrzuceniu pierwszej głowy zabrakło mi włóczki na tułów, a po wykorzystaniu brązowej włóczki do zapomnianego już projektu zabrakło jej na cętki. Zastąpiłam wiec żółtą włóczkę na inną tworząc wrażenie sweterka, a z centków zrezygnowałam.


Szydełkowa maskotka - Mały Smok


 
  Maskotka powstała na podstawie wzoru ze strony projectarian.com. W swoim projekcie wykorzystałam podwójną nitkę włóczki Knitting Fever Painted Desert 100g/400 m, 100 % wełna i końcówki innych włóczek. Zdecydowałam się na szydełko 2,5 mm, aby stworzyć jak najciaśniejszy splot. 

   Każdy etap pracy rozpisywałam osobno na kartkach, ponieważ nie lubię pracować z wzorem umieszczonym bezpośrednio na monitorze jakiegokolwiek elektronicznego urządzenia. Preferuję skreślenia, własne pismo i dużo bazgrolenia, niemożliwego czasem do odczytania . 


  Pracę rozpoczęłam od stworzenia głowy smoka, a następnie tułowia. Stwierdziłam, że stworzenie głównych elementów maskotki zmotywuje mnie do szybkiej pracy i ukończenia jej w jak najkrótszym terminie, a uwierzcie mi czas mnie gonił. Dużo czasu poświęciłam na wydzierganie ogona i skupienie się na niezgubieniu znacznika. 


  Nadszedł tez czas na stworzenie zdublowanych elementów, które niestety wpędzają w rutynę. Tak z lekkim dąsem powstawały uszy, nogi przednie i tylne, małe elementy i oczy. 
  Świadomie zrezygnowałam z pancerza i nozdrzy (nie wyglądały dobrze w moim wykonaniu). 



















 

Świąteczna maseczka



  Przy okazji tej maseczki okazało się, że odnalezienie nawet małej kolekcji szydełek, jest czasem niemożliwe. Z tego powodu maseczka powstała na jedynym szydełku, które w tej całej bieganinie udało mi się zdobyć. Może nie pasowało idealnie rozmiarem do włóczki, ale mimo wszystko sprawnie współpracowało z przędzą. Maseczka powstała na podstawie instrukcji z tego filmu (klik).  Jedyne zmiany jakie wprowadziłam, to wydłużenie części bocznych. 


  Wykonanie tej maseczki nie powinno sprawić problemów nawet osobom początkującym, a praca nad tak prostą formą może posłużyć doskonaleniu technik szydełkowych. 
 W mojej maseczce zrezygnowałam z szydełkowych sznurków i zastąpiłam je świątecznymi tasiemkami. Na wewnętrznej części maseczki przyszyłam czarny materiał. Wykorzystałam w tym celu cienkie, czarne nici i niewyszukany ścieg. 
  
  
Całość ozdobiłam szydełkowymi gwiazdkami wykonanymi na podstawie tej instrukcji (klik).


 Wykorzystana włóczka (zielona) Cascada 220 Fingering 100 g/ 200 m, kolor 8903 Primavera,