Szydełkowa maskotka - żyrafa


  SZYDEŁKO CZY DRUTY
 
 Z szydełkiem nie zawsze jest mi po drodze, ale sięgam po nie w przypadku maskotek wymagających precyzyjnego wykonania. W tym przypadku widzę jego wyższość nad drutami. Misterność wykonania przy pomocy szydełka sprawia, że maskotka nabiera życia. Nie udało mi się nigdy stworzyć maskotki na drutach, która wyglądała by równie dobrze jak ta wykonana szydełkiem.  

PRACA NAD SZYDEŁKOWĄ ŻYRAFĄ

  Najpierw był ochoczy zakup i niespożyta energia. Jednak od projektu do jego realizacji minęło wiele miesięcy. Ale od początku... W zestawie znajdowały się: kuferek, który zdecydowanie zachęcił mnie do zakupu, szydełko, którego rozmiar niestety nie była odpowiedni, wypełnienie, instrukcja, igła dziewiarska oraz włóczka w trzech kolorach (żółtym, brązowym i czarnym). Ostatecznie zrezygnowałam z czarnej włóczki do wyszywania oczu, na rzecz czarnej cienkiej nitki. Pod tym linkiem znajdziecie podgląd zestawu.


 Właściwie żyrafę zaczęłam robić zaraz po nabyciu instrukcji, jednak poległam na dodawaniu i redukowaniu oczek na głowę. Nie wiem jakimi wskazówkami się kierowałam, gorzej jeśli była to pewność siebie. Przez swoją arogancję stworzyłam głowę z nieestetycznymi szwami. Skutecznie tym zniechęcona odłożyłam pracę do kuferka. Niestety jakość włóczki dołączona do zestawu pozostawiała wiele do życzenia. Nie mogłam spruć głowy, która skutecznie zakleszczyła moją włóczkę. Dlatego jedynym sposobem było nie ekologiczne wyrzucenie jej do kosza.
  Tak minęły miesiące, aż się przemogłam i przeskoczyłam barierę. Ponownie zaczęłam od stworzenia głowy. Tym razem jednak rzetelnie się przygotowałam i prześledziłam filmy na temat estetycznego dodawania oczek. Po tym sukcesie praca poszła już wyjątkowo sprawnie. Po wyrzuceniu pierwszej głowy zabrakło mi włóczki na tułów, a po wykorzystaniu brązowej włóczki do zapomnianego już projektu zabrakło jej na cętki. Zastąpiłam wiec żółtą włóczkę na inną tworząc wrażenie sweterka, a z centków zrezygnowałam.


Komentarze

  1. Wygląda jak w sweterku i w majteczkach :-)
    Podziwiam Twoją determinację. Jak znam siebie, po wyrzuceniu do śmieci głowy zużyłabym wszystkie pozostałe włóczki, żeby jak najszybciej o tym wszystkim zapomnieć. Ale Ty się nie poddałaś i dobrze, bo wyszła urocza żyrafka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zalegająca instrukcja i materiały nie pozwalały mi o sobie zapomnieć :)

      Usuń
  2. Slodziutkie 😍😍😍
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatecznie wyszła śliczna, mogę tylko podziwiać. Sama nie umiem robić na szydełku, a szkoda, bo maskotki są piękne (i nie tylko maskotki). Pozdrawiam🤗

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza