Dekoracje na Wielkanoc - odrobina recyclingu

  
  Bardzo lubię wykorzystywać nietypowe rozwiązania i stosować materiały, które przez innych zostałyby uznane za zbędne. Pokusiłam się o wykonanie dekoracji w której połączyłam włóczkowe pisanki z dekoracjami zrobionymi tektury. 

DUŻA PISANKA

  Wykorzystałam opakowanie po słodyczach, które posiadało kilka ciekawych rozwiązań. Po pierwsze było zaopatrzone w otwory przez które bez problemu mogłam przeciągnąć dodatkowe sznurki. Drugą zaletą był przezroczysty zdejmowany przód. Pisanka jest ścięta u nasady i z tyłu, dzięki czemu daje niezliczone możliwości aranżacji. Ja zdecydowałam się na stworzenie wiszącej ozdoby.


  Swoją pisankę wykleiłam w środku kawałkami papieru. Fakturę podarłam na nieregularne fragmenty i mocowałam w przypadkowy sposób. Tył natomiast wykonałam techniką o której wspomniałam przy okazji pisanki z materiału. Ponieważ w tym przypadku moja pisanka nie była styropianowa nie mogłam wykorzystać szpilek. Zdecydowałam się na użycie kleju przy pomocy którego mocowałam, różne pod względem wzoru, elementy wycięte z opakowania paczki.  Chciałam także, aby kolory ze sobą współgrały, dlatego zdecydowałam się na biel, szary i czerń. Zanim jednak zaczęłam  robić tył przeciągnęłam przez istniejące otwory sznurki i wstążkę. Znacznie ułatwiło to dalsze etapy pracy. 

 
  Do środka pisanki włożyłam rafię w naturalnym kolorze, co stworzyło ciekawy klimat i bazę dla kolejnych elementów mojej dekoracji. 



WŁÓCZKOWE PISANKI

       Wykonałam sześć małych pisanek, z których trzy umieściłam we wnętrzu dużej. Zdecydowałam się na trzy kolory włóczki: kremowy, czarny i zielony. Dwie pisanki opatrzyłam wzorami warkoczowymi, trzy zyskały paski, natomiast jedna została wykonana z opakowania po paczce. Włóczkowe pisanki robiłam w okrążeniach na drutach 2,5 mm. Długo zastanawiałam się jaki wzór będzie dla nich odpowiedni, ale zygzaki wydają się być idealnym rozwiązaniem. 


DODATKOWE ELEMNTY

 Na finale pracy powstał tekturowy zajączek i motylek. Pierwszy z elementów zyskał włóczkowy ogonek. Dodałam również małe kokardki pasujące kolorystycznie do całości. 

Moje wpisy o dekoracjach Wielkanocnych:

  1. Ozdoby Wielkanocne - pisanka z materiału
  2. Pisanka z zygzakami
  3. Włóczkowa pisanka odsłona druga
  4. Kurs - jak wykonać pisankę na drutach
  5. Pisanka z zajączkiem
  6. Włóczkowa lala i podsumowanie Wielkanocy
  7. Pisanka z wzorem perłowym
  8. Kwiaty na drutach czyli włóczkowa Wielkanoc - instrukcja
  9. Moje kurczaki





 

Ozdoby wielkanocne - pisanka z materiału

   Przygotowując pisanki w tym roku postanowiłam zmierzyć się z nową techniką wykorzystującą fragmenty materiałów. Hasło "nie wymagające szycia" zdecydowanie zachęciło mnie do postawienia pierwszych kroków. Jak wiadomo fanką szycia nie jestem. Nie posiadam cierpliwości w tej dziedzinie, moje szwy są zawsze krzywe i za luźne. Chociaż przyznam, że zaczyna mnie ciągnąc do zakupy maszyny. Mimo wszystko mam jednak nadzieję, że mój rozsadek zwycięży i nigdy nie zapędzę się w  kozi róg.   

  Jak już zauważyliście po tytule odeszłam na chwilę od moich ukochanych pisanek zrobionych na drutach. Kilka jest w trakcie przygotowania i mam nadzieje, że jeszcze przed Świętami pojawią się na blogu. Wracając jednak do nowej techniki, dobra organizacja pomoże nam pokochać ten sposób tworzenia pisanek. Według mnie technika ta wybacza wiele błędów. Przymierzając się do niej postanowiłam wyprasować każdy z wybranych przeze mnie materiałów, ale jak zwykle odbiegłam od tego. Całe szczęście, że byłam posiadaczka dużego zapasu szpilek, chomikowanie ma czasem swoje dobre strony. Obecnie moje zapasy bardzo się uszczupliły, więc czas ruszyć na łowy. 

  Po wstępnej analizie dostępnych zasobów wybrałam  dominujące kolory: biel i róż. Zdecydowałam się również na drogeryjną pisankę, którą ogołociłam z zbędnych elementów. W tym przypadku były to wielokolorowe sznurki, które zapewne przydadzą się do innego projektu. Zazwyczaj jestem otoczona wszystkim co uważam za istotne w danym projekcie, dlatego towarzyszy mi odwieczny chaos. 


  Aby stworzyć pisankę z wielobarwnych materiałów nie są potrzebne wyszukane umiejętności ani świetna precyzja. Przyda się odrobina cierpliwości i mnóstwo szpilek. Przygotowane fragmenty materiałów nie musza być również idealne, ja moje cięłam na przypadkowe, ale w miarę równe fragmenty. Nawet w chaosie musi zapanować czasem porządek. Cały czas staram się uszczuplać swoje zapasy, ale z każdym kolejnym projektem efekt jest odwrotny do zamierzonego. Czas na twarde postanowienia czyli kwiecień miesiącem bez kupowania włóczki i innych "przyda się". Zobaczymy czy wytrwam. 

 Wracając do projektu... Moja styropianowa pisanka ma ściętą nasadę co w znacznym stopniu ułatwiło mi tworzenie wzoru. Rozpoczęłam pracę od wierzchołka i kierowałam się ku tej właśnie nasadzie. Nie chciałam stworzyć regularnych pasów, dlatego w mojej pracy dominuje kolor biały, z nieregularnie umieszczonymi fragmentami różowymi. Poniżej zamieszczam link do instrukcji z której korzystałam. Powodzenia.

Świąteczna dekoracja powstała na podstawie instrukcji z filmu Quilted No-Sew Easter Egg Tutorial - How to Make

Moje wpisy o dekoracjach Wielkanocnych:

  1. Pisanka z zygzakami
  2. Włóczkowa pisanka odsłona druga
  3. Kurs - jak wykonać pisankę na drutach
  4. Pisanka z zajączkiem
  5. Włóczkowa lala i podsumowanie Wielkanocy
  6. Pisanka z wzorem perłowym
  7. Kwiaty na drutach czyli włóczkowa Wielkanoc - instrukcja
  8. Moje kurczaki

Duża szydełkowa owca



   Duża owca powstała na podstawie tej samej instrukcji, którą wymieniałam we wpisie o małej owcy.  Instrukcja jest w języku angielskim, ale znając podstawy szydełka można działać intuicyjnie. Poniżej  znajdziecie link do instrukcji. Ponownie sięgnęłam po szydełka 2,5 mm oraz 4 mm. Tym razem zdecydowałam się na wykorzystanie włochatej włóczki imitującej wełnę Cuddly Super Soft (by Little Dreams Boutique)  100 % polyester, 100 g/ 200m. Wybrałam ją do wykonania całego ciała, oraz części głowy. W porównaniu do wcześniejszej maskotki wykonałam również ogonek. Ponieważ w przypadku pierwszej, mniejszej owcy przebrnęłam przez wszystkie pułapki, praca nad tą maskotką przebiegała znacznie szybciej. 

Kilka słów o włochatej włóczce...

  Do wykonania dużej owcy wybrałam efektowną włochatą włóczkę w kolorze szarym. Zastanawiałam się także nad sięgnięciem po białą, o którą również wzbogaciłam niekończące się zapasy, ale w tym przypadku postawiłam na kolor lekko brudny. Wydaje mi się, że idealnie współgra z kolorem miętowym. Można się również pokusić o stwierdzenie, że nasza owca swoje już na łące przeszła. 
  W przypadku wykonywania maskotek polecam eksperymenty z różnymi rodzajami włóczki. Aby osiągnąć niezwykłe efekty możemy obrać dwie drogi. Pierwsza z nich zaprowadzi nas do efektownych włóczek typu włochata lub puchata (umowne nazwy przyjęte przez mnie), które pozwolą nam stworzyć wrażenie wełny bez wykonywania dodatkowych splotów. Natomiast druga droga pozwoli nam skupić się na zwykłej włóczce, która dzięki wykorzystaniu splotów bąbelkowych pozwoli uzyskać podobny efekt. Który kierunek obierzemy zależy tylko od nas lub od materiałów, które mamy w zasięgu ręki. Nie ma tu dobrych lub złych rozwiązań, są tylko inne. 
  Jeśli chodzi o włochatą włóczkę to znajdzie ona świetne zastosowanie jako imitacja futerka przy swetrach lub szalach z kapturem. 


Dla przypomnienia

Przytulanka powstała na podstawie instrukcji ze strony www.leithygurumi.com

Włóczki:
  • Patons Fab, 25 g/ 68 m, 100 % akryl (miętowa)
  • Cuddly Super Soft (from Little Dreams Boutique), 100 g/200 m, 100 % polyester (szara włochata)
Szydełka: 2,5 mm, 4 mm



Mała szydełkowa owca

  Do powstania tej maskotki wykorzystałam szydełko 2,5 mm i 4 mm oraz dwa rodzaje włóczki. Pierwsza z włóczek, bazowa to miętowa prezentowana przeze mnie w jednym z wcześniejszych wpisów (Przytulanka dla niemowlaka), a druga tworząca wrażenie wełny owczej to końcówki przędzy którą wykorzystałam w ubiegłym roku do stworzenia kosza.  
  Pracę wykonywałam w następujących etapach. Rozpoczęłam od stworzenia głowy przy której należy zastosować dwa rodzaje szydełek oraz włóczki. Początkowo, gdy odnalazłam wzór na owieczkę w Internecie, myślałam, że maskotka jest wykonana szydełkowymi bąbelkami (to chyba najbardziej popularny wzór). Jakie było moje zdziwienie gdy okazało się, że w przypadku tego wzoru bąbelki zastąpione są efektowną włóczką. Uważam, że dzięki temu wzór jest o wiele łatwiejszy i szybszy w wykonaniu. 
  Po etapie głowy zabrałam się za uszy, ciało, nogi i ręce. Zrezygnowałam z ogonka. Zmieniłam również tułów, który w oryginalnej wersji jest w całości wykonany z efektownej włóczki. Ja w większości wykonałam go w kolorze miętowym, a jedynie do stworzenia końca wykorzystałam wyżej wymienioną włóczkę. 
  

Przytulanka powstała na podstawie instrukcji ze strony www.leithygurumi.com

Włóczki:

  • Patons Fab 25 g/ 68 m, 100 % akryl (miętowa)
  • Bernat Blanket  300 g/ 201 m,100 % polyester (puszysta)




 

Przygotowania - Dzień Świętego Patryka

 Dzień Świętego Patryka to irlandzkie święto obchodzone 17 marca. Jego symbolem jest shamrock czyli trójlistna koniczyna. W tym dniu tradycyjnie noszone są ubrania w kolorze zielonym. Jak się zabrać do przygotowań? 



  Do stworzenia większości rzeczy zamieszczonych w tym wpisie posłużyły mi moje zapasy. Wystarczy odrobina wyobraźni, szczypta inspiracji, a możemy znaleźć się na drugim końcu tęczy odnajdując złośliwego skrzata z garncem wypełnionym pomysłami. Poniżej znajdziecie krótkie historie powstawania poszczególnych elementów garderoby. 

Wyszperane z szafy - jeansy z koniczyną



  Potrzebne będą jeansy z którymi nie boimy się rozstać, zielona farba i szablony. Przyda się też odrobina cierpliwości w oczekiwaniu na wyschnięcie aplikacji. Do stworzenia koniczyn użyłam szablonów o zróżnicowanej wielkości wyciętych z kartonu. Ponieważ nie miałam farby w kolorze zielonym, ale byłam szczęśliwą posiadaczką dwóch innych w kolorze żółtym i niebieskim, zmieszałam je w bliżej nie określonych proporcjach przez co uzyskałam kolor zielony. Szablony odbijałam na dwa sposoby. W pierwszej kolejności użyłam patyczków kosmetycznych, za drugim razem posłużyłam się gąbką. Zdecydowanie lepsze efekty jeśli chodzi o kolor daje gąbka, natomiast zaletą patyczków jest powstanie cienkiej warstwy farby, która nie usztywnia spodni w takim stopniu jak aplikacja gąbką. Stemple z koniczyny zrobiłam zarówno z przodu jak i tyłu spodni. Dodałam również kropki przy ogonku. Pozostawiłam spodnie na cała noc do wyschnięcia, nie chciałam składać ich zbyt wcześnie z obawy przed zniszczeniem swojej pracy. 

Sweter z koniczynami



  Sweter udało mi się zdobyć w idealnie zielonym kolorze. Wprawdzie jest to sweter męski, ale idealnie wpisał się w mój projekt. Długo zastanawiałam się jak go ozdobić. Początkowo myślałam o szydełkowych koniczynkach, ale pierwsze próby stworzenia tego rodzaju akcesoriów nie powiodły się. Zabrakło mi wprawy i cierpliwości. Dodatkowo żaden projekt wykonania szydełkowej koniczyny nie przekonał mnie do siebie w stu procentach. Zdecydowałam się więc na wybór innej drogi. Naszyłam na sweter aplikacje z koniczyn, które wycięłam z kraciastej koszuli. Wykorzystałam trzy różne wielkości, a całość obszyłam łańcuszkiem w kontrastowym kolorze, aby wydobyć koniczyny z czeluści swetra.

Broszka - projekt na ostatnią chwilę



  Na stornie thecraftingnook.com znajdują się elementy gotowe do wydruku, które służą do stworzenia efektownego kapelusza. Mnie szczególnie urzekły nogi wystające ze stosu monet. Całość okraszona jest koniczynami, co daje bajkowy wręcz efekt. Ja jednak zrezygnowałam ze stworzenia kapelusza i skupiłam się na przypince do swetra. Wykorzystałam do tego celu rondo kapelusza, nogi, napis, a od siebie  dodałam materiałową plisę. Z zapasów wyszperałam dziewiarską agrafkę i zamocowałam z tyłu broszki.

Opaska na włosy



 Do jej stworzenia wykorzystałam cienką, zieloną opaskę, materiał w kratę oraz guziki. Na samym początku stworzyłam bazę, do której chciałam przymocować poszczególne elementy. W tym celu wycięłam z kartonu łezkę, którą obszyłam materiałem. Następnie zrobiłam w niej dwa poziome nacięcie przez które przeprowadziłam opaskę. Reszta ozdób to kwestia wyobraźni. Ja pokusiłam się o wykonanie materiałowych kwiatów o różnej wielkości, pomiędzy którymi ukryłam guziki w zielonym kolorze. Kwiaty powstały z prostokątów materiału, których brzegi wycięłam w kształt płatków. 

Maska



 Prezentowałam ją w tym wpisie i  zmieniłam jedynie ozdoby, które są podobne jak w przypadku opaski.



Szczęśliwego Dnia Świętego Patryka






Przytulanka dla niemowlaka

     Tym razem postanowiłam zmierzyć się z szydełkiem i stworzyć przytulankę dla bobasa. Użyłam dwóch kolorów włóczki i szydełka 2,5 mm. Miętowa włóczka to Patons Fab 25 g/ 68 m, 100 % akryl, natomiast kremowa zachowała się bez etykietki. Wybrałam wzór znaleziony w Internecie. Skrupulatnie trzymałam się instrukcji, która w jasny sposób kierowała mnie przez poszczególne etapy powstawania przytulanki. 
 Bardzo spodobało mi się połączenie mięty i kremu, które jest idealnym rozwiązaniem zarówno dla chłopca jak i dziewczynki. Próbowałam również połączenia bieli i mięty, jednak kolor biały jak dla mnie jest zbyt ostry i tworzy zbyt duży kontrast z miętą, natomiast krem nadaje wrażenia przytulności i łagodzi ostre przejście.




Instrukcje wykonania przytulanek znalezione w sieci

 Zanim zdecydowałam się na wykonanie tej przytulanki szukałam inspiracji  i tak trafiłam na instrukcje wykonanie innych przepięknych maskotek. Może kiedyś każda z nich doczeka się realizacji. Poniżej zamieszczam linki, które mogą okazać się pomocne. Jeśli znacie ciekawe instrukcje wykonania maskotek, zachęcam do zamieszczania swoich propozycji w komentarzach. Chętnie siegnę po szydełko, aby skorzystać z Waszych inspiracji.
  1. Owieczka Amigurumi Lovely Sheep Free Englisch Pattern - niebawem pojawi się na blogu,
  2. Przytulanka Sleepyhead Free Englisch Pattern - na podstawie tej instrukcji stworzyłam przytulankę z dzisiejszego wpisu,
  3. Mały Miś Mini Bear Free Pattern, mój faworyt, prawdopodobnie pierwszy w kolejce do wykonania,
  4. Grzechotka Miś Teddy rattle free pattern
  5. Grzechotka Kółko Crochet Pattern - LOOP Baby Toy
  6. Grzechotka Rybka Fish Rattle Free Pattern

  Największe wyzwanie stanowi dla mnie zszycie maskotki. Poszczególne elementy mogą długo zalegać nim sięgnę po igłę, aby skończyć moje dzieło. Myślę jednak, że praktyka czyni mistrza i kiedyś nauczę się pięknie zszywać pojedyncze elementy, tak aby maskotka zyskała wygląd na który w pełni zasługuje.
 Tymczasem wracam do moich kolejnych projektów nim zdążą ulecieć z wiatrem.