Kartka pudełko z okazji Dnia Mamy

  Wykorzystując dostępne materiały, postanowiłam zmierzyć się z kolejnym nie włóczkowym projektem. Tym razem padło na kartkę pudełko z wybranej okazji. 

Materiały, które wykorzystałam:

  • passe-partout - 2 sztuki (baza projektu)
  • klej, nożyczki,
  • patyczki do szaszłyków, 
  • sucha gąbka florystyczna,
  • papier dekoracyjny (wybrałam z motywem motyli)
  • kremowe wstążki,
  • nitka i igła,
  • metaliczny marker (posłużył do stworzenia tła napisu),
  • szary papier (wykorzystany po paczkach),
  • ażurowe dekoracje (zakupione na dziale ślubnym, do tej pory służyły jako dekoracje Świąteczne),
  • guziki,
  • ulotka z kwiaciarni,
Passe-partout 
 Dwa elementy skleiłam ze sobą w ten sposób, aby utworzyły otwarte pudełko. Można ten element zastąpić również szablonem wyciętym z bloku technicznego lub sztywnego papieru dekoracyjnego. Możliwości jest wiele. Ja chciałam wykorzystać zapasy więc wybrałam zabawę z passe-partout. Dzięki tym ramkom zyskałam dwa małe okienka, które zakleiłam szarym papierem. Przód pudełka jest bardzo delikatny, dominuje na nim biel i małe motyle.


Ulotka z kwiaciarni
  Do dekoracji jednego z boków wykorzystałam ulotkę dołączoną do jednej z paczek. Aby nie być nachalną zakleiłam wszystkie napisy przy pomocy szarego papieru, a całość ozdobiłam transparentną tasiemką.


Dekoracyjny papier z motylami
   W przypadku drugiego z boków postawiłam na delikatne akcenty. Dlatego też pojawiły się: miętowa ramka, która była cenówką ze świątecznej dekoracji oraz szare chorągiewki zawieszone na cienkiej nitce. Całość umieściłam na tle z motylami. 



Motyle
   Głównym elementem kartki są motyle wycięte z dekoracyjnego papieru. Przymocowałam je za pomocą kleju i pasków z bloku technicznego do długich drewnianych patyczków, które wbiłam w suchą gąbkę florystyczną. Pomiędzy motylami umieściła napis znaleziony w Internecie (przykleiłam go na metalicznym tle, aby odróżniał się na tle motylowej łąki).



Guziki
   Tył pudełka to mieszanina elementów dowolnych: motyli i guzików.


 

Liściasty kocyk


  Wzory ażurowe to dopiero mur nie do przeskoczenia. Przynajmniej utwierdzałam się w takim przekonaniu przez całe lata. Nawet jeśli próbowałam tworzyć ażury i coś w tym temacie nawet mi wychodziło, szybko wycofywałam się z kolejnych prób. A jak było tym razem? 
  Wymyśliłam sobie, że chcę stworzyć kocyk z motywem liści. Jak zwykle zaczęłam od przekopania internatu. Oczekiwałam momentu, kiedy poczuję jak ta wybrana inspiracja całkowicie wejdzie mi na głowę. I tak właśnie było w przypadku kocyka do którego link znajdziecie poniżej. Znalezienie instrukcji to jedno, ale wykonanie to drugie. Jak tu ugryźć ażury, które tak nieprzyjaźnie na mnie spoglądają. I tu też pozostają dwie drogi, rezygnacja, albo walka o upragniony projekt. Te nieszczęsne dziurki, które tworzą wzór nie bardzo chciały się tworzyć. Uparcie chciałam je przerabiać jak oczka dodawane w celu poszerzenia dzianiny. A to zupełnie inna przygoda. Kiedy przypomniałam sobie jak podążać za ażurami okazało się, że ich tworzenie jest łatwiejsze niż robienie włóczkowych warkoczy. Może dzięki temu projektowi na stałe przekonam się do ażurów. Poniżej znajdziecie kilka szczegółow dotyczących kocyka. 

Dane techniczne:
  • wybrałam druty z żyłką 6,5 mm
  • wzór obejmował 15 oczek, 13 to prawe oczka liścia, a 2 to lewe oczka oddzielające poszczególne panele od siebie, 
  • na druty nabrałam 109 oczek, obejmowało to 105 oczek schematu plus 2 oczka lewe dla symetrii wzoru i 2 oczka brzegowe,
  • wykonałam 182 rzędy schematu, jeden motek włóczki wystarczał przeciętnie na wykonanie 54 rzędów schematu,
  • zdecydowałam się na podwójną nitkę włóczki,
  • wykorzystałam około 400 gram włóczki,  Scheepjes Colour Craft, kolor 1709 Burum, 100 g/300 m, 100 % akryl,
  • brzeg kocyka wykonałam szydełkiem 5 mm wykonując oczka ścisłe,
  • kocyk osiągnął wymiary 88 cm x 98 cm (wymiary po napięciu),
  • link do wzoru: Liściasty kocyk


Ostatnia pisanka


   Skończyłam ją dokładnie w Lany Poniedziałek.  Czyli jednocześnie zdążyłam i nie zdążyłam na Święta. Dlatego w przyszłym roku zacznę przygotowania zdecydowanie wcześniej. Wracając jednak do tematu dekoracji... Chciałam, aby moja kolejna pisanka kolorystycznie pasowała do mniejszej ozdobionej zygzakami. Ponieważ jednak zapasy zielonej włóczki były na wyczerpaniu, zdecydowałam się na dominację koloru kremowego.  Podobnie jak w przypadku wcześniejszej pisanki użyłam druty 3 mm wystarczająco długie, aby oczka się z nich nie zsuwały.  Zdecydowałam się również na wzór zygzaków, ale w nieco odmienionej odsłonie. Ponieważ na drutach miałam aż 150 oczek wygodne okazało się rozłożenie ich na 5 drutów pończoszniczych. Ułatwiło to też mierzenie powstającej formy na plastikowym szkielecie. Większa pisanka ma wysokość 25 cm. Jest to największa pisanka jaką do tej pory wykonałam. Moim marzeniem jest stworzenie włóczkowej pisanki o wysokości 50 cm. Muszę tylko zdobyć odpowiednie rusztowanie. 



Nie zdążyłam z pisanką

  Proste dekoracje z plastikowych jajek

  Nie zdążyłam zrobić mojej największej pisanki. Bardzo liczyłam, że powstanie ona do Świąt, jednak pierwszeństwo miały cytrynowe babki. Tak też zostałam wyhamowana przez 150 oczek na drutach. Długo liczyłam, że dziś uda mi się przyspieszyć, jednak złudne były to nadzieje. Pozostawiam Was w Świątecznymi nastroju i idę nadal walczyć z wzorami wrabianymi. 

Pisanka w trakcie pracy 

Farbowane jajka

Bukiety 


Moje wpisy o dekoracjach Wielkanocnych:

Pisanka zygzaki

   Moją włóczkową pisankę udało mi się zrobić przy drugim podejściu. Za pierwszym razem poległam na sposobie zwiększania oczek na podstawę. Zdecydowałam, że będę dodawać oczka w co drugim okrążeniu. Tym sposobem dotarłam do 23 okrążenia w którym miałam 70 oczek. Niestety zamiast ładnej symetrycznej podstawy powstał worek, dodatkowo za wąski. Gdy starałam się zacząć wrabiać wzór zygzaków okazało się, że mam za mało oczek na obwodzie. Dodatkowo miałam różne grubości włóczki, co dodatkowo utrudniało pracę. Dlatego też nadszedł czas na drugie podejście. 

  Tym razem zdecydowałam się na dodawanie oczek w każdym okrążeniu, a pracę wykonywałam na drutach pończoszniczych 3 mm. Przyjęłam zasadę podobna jak w amigurumi i dodawałam po 6 oczek. Po osiągnięciu wymaganego obwodu (w moim przypadku 80 oczek) zaczęłam wrabiać zygzaki. Postawiłam na trzy kolory: kremowy, zielony i czarny. Myślałam, że wrabianie wzoru sprawi mi ogromne trudności i wydłuży pracę w nieskończoność, a okazało się, że była to jedna z przyjemniejszych robótek. Wzór zygzaków dzięki powtarzalności schematu jest bardzo prosty i nie wymaga skomplikowanego przekładania nitek. Należy jedynie pamiętać o odpowiednim napięciu nitki przy przerabianiu kolejnych okrażeń. 
  Po przerobieniu kilku schematów dotarłam do momentu redukowania oczek. Odejmowałam po osiem oczek w co drugim okrążeniu uzyskując ładny kształt. 
  Podsumowując pracę nad pisanką mogę Was zapewnić, że dała mi wiele satysfakcji. Zabieram się już do pracy nad kolejną, ale czy zdążę przed Wielkanocą?


Moje wpisy o dekoracjach Wielkanocnych: