Dzierganie nitką podwójną


  Bardzo często zdarza mi się tworzyć z nitki podwójnej. Wykorzystuję wtedy zazwyczaj druty 6,5 mm, które w moim przypadku uznaję za grube. Oczywiście wiele zależy od parametrów włóczki z której tworzę. Nie przekładam jednak w sposób matematyczny rozmiaru drutów do ilości nitek z których tworzę. Przykładowo jeśli nitką pojedynczą operuję na drutach  3,5 mm, to do nitki podwójnej nie wybieram drutów 7 mm, a wskazane powyżej. Należy jednak pamiętać, że wszystko zależy od tego jak ścisłe przerabiane są oczka czyli jak zwykle jest to kwestia indywidualna. Dzierganie z nitki podwójnej wydaje się banalnie proste. Jak to robić, aby ekonomicznie wykorzystywać motek? Przedstawię dziś trzy metody jakie do tej pory wykorzystywałam. 

1. Dzielenie motka na pół. 

Wymaga poświęcenia czasu na stworzenie dwóch małych motków z jednego.  Do tej metody polecam wykorzystanie wagi elektronicznej. Ważenie na oko nie koniecznie zakończy się sukcesem. 

Dzięki tej metodzie wykorzystujemy jeden motek. Ekonomiczna metoda.

Przy zbyt mocnym nawijaniu nitki możemy nieznacznie zmienić jej grubość. Dlatego starajmy się nawijać luźno. 

Poświęcenie czasu. Trzeba uzbroić się w cierpliwość, aby proces poprzedzający samo dzierganie wykonać zadowalająco.

2. dzierganie z dwóch motków

Wystarczy sięgnąć po dwa motki tej samej włóczki i połączyć nitki.

 Nie wymaga poświęcenia czasu na przygotowanie.

 Przy małych projektach może się okazać, że na finale zostajemy z dwoma końcówkami motków. Jest to mało ekonomiczna metoda, ale jeśli nam to nie przeszkadza to jest to najłatwiejsza metoda.

Musimy mieć zapasy włóczki.

3. szukanie końców jednego motka

Jest to moja ulubiona metoda, która w jakiś sposób łączy ze sobą dwie wcześniejsze. Aby połączyć dwie nitki musimy znaleźć drugi koniec włóczki w środku motka i wyciągnąć go na zewnątrz.

 Nie wymaga poświęcenia czasu na przygotowanie jeśli w odpowiedni sposób znajdziemy końcówki włóczki. U mnie udaje się to raz na pięć przypadków.

Wykorzystujemy jeden motek włóczki. Ekonomiczna metoda


etapy pozyskiwanie podwójnej nitki z jednego motka, kiedy coś pójdzie nie tak

  Tak właśnie wyglądają próby wyciągnięcia drugiego końca ze środka motka. W tym przypadku nie udało się i wyłoniły się duże pokłady włóczki, które niekoniecznie chcieliśmy zobaczyć. Postarajmy się  uratować sytuację w przeciwnym wypadku stracimy całą radość z dziergania, a włóczka będzie splątana.



  Najpierw zimujemy się mikro motkiem, który wyłonił się z wnętrza. Rozciągamy nitkę w taki sposób, aby upewnić się, że w żadnym miejscu nie jest zaplatana.


  Po tym etapie łączymy nitkę ze środka z tą z zewnątrz i przeciągamy na całej długości, aż skończy się nam mikro motek ze środka. Tu ważna rzecz. Nitki będą się obracać względem siebie i plątać. Należy ten etap wykonywać z ogromnymi pokładami cierpliwości. 


 Dobrnęliśmy do końca. Teraz podwójną nitkę nawijamy na motek i jesteśmy gotowi do dziergani.




9 komentarzy:

  1. Och jak się cieszę, że nie tylko ja robię to, co pokazałaś na końcu! Bo ta trzecia metoda jest też moją ulubioną i chyba równie często kończy się tak, jak tutaj zaprezentowałaś. Przy czym nie traktuję tego jako niepowodzenia, tylko utrudnienie. Niepowodzenie to jest wtedy, kiedy namieszam sobie w motku, a i tak nie znajdę tego końca ze środka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Motki i ich tajemnice :) Trzecia metoda to również moja ulubiona. Mimo "niepowodzeń" i początkowego kłębowiska w dalszym etapie daje wrażenie schludności. Mam wrażenie, że mniejsze motki (50 g) nie są tak oporne swobodne uwalnianie drugiego końca.

      Usuń
  2. O, jak sprytnie sobie poradziłaś z tym problemem. Dzięki za opis! Szkoda, że nie ma sposobu na znalezienie tego środka, jak się pojedynczej nitki potrzebuje, z wielokolorowego motka, akurat od drugiego końca... Cierpliwość największą cnotą dziewiarki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nikt nie obmyślił magnesu na włóczkę ;)

      Usuń
  3. Iwono, czy masz może jeszcze jakiś fajny sposób na rozdzielenie nitek, jeśli chciałoby się spruć udzierg i odzyskać włóczkę?
    Chętnie się zapoznam i zastosuję:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku pozostaje mozolne prucie etapami i stopniowe nawijanie włóczki na dwa motki. Polecam również napinanie włóczki.

      Usuń
    2. Dziękuję. Czyli cierpliwość po trzykroć;-)

      Usuń
  4. Stosuję wszystkie metody w zależności od rodzaju włóczki.

    OdpowiedzUsuń