Szydełkowy baran

  Nadszedł czas na barana. Powstał na bazie dobrze znanej owieczki do której jak zwykle zamieszczam link poniżej. Aby zrealizować ten projekt poczyniłam kilka zmian. Ponieważ chciałam, aby mój baran miał większe wymiary niż dotychczas wykonywane owieczki, dodałam kilka rzędów w każdej części maskotki. Dzięki temu wydłużyły się ręce i nogi. Największym wyzwaniem okazały się rogi i znalezienie odpowiedniego wzoru (link poniżej). 

  

Tym razem szycie obyło się bez przeszkód nie licząc próby odprucia nogi, która zakończyła się przecięciem oczek. Wiecie co to oznacza... Prawie gotowy projekt ponownie wszedł w fazę realizacji. Nie poddałam się, sięgnęłam po szydełko i końcówkę włóczki, dorobiłam brakujące okrążenia jednej nogi. Kiedy myślałam, że już wyszłam z opresji i przyszyłam kontuzjowaną nogę (bez śladu zabiegu i blizn), okazało się, że druga noga jest krótsza. Nie do uwierzenia, chociaż w moim przypadku całkiem realna komplikacja. Niezrażona dorobiłam brakujące oczka. I tak bez przeszkód powstała owca.


Przytulanka powstała na podstawie instrukcji ze strony www.leithygurumi.com
Wzór rogów moralefiber.blog (wykorzystany fragment wzoru do 29 rzędu).






1 komentarz: